Portal Spraw Zagranicznych psz.pl




Portal Spraw Zagranicznych psz.pl

Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies

Akceptuję
Back Jesteś tutaj: Home Europa PE: Na orędziu Barroso obecność obowiązkowa

PE: Na orędziu Barroso obecność obowiązkowa


04 wrzesień 2010
A A A

Europosłowie, którzy w najbliższy wtorek nie pojawią się na wystąpieniu szefa Komisji Europejskiej podczas sesji plenarnej, będą ukarani.
Image Tak zdecydowali szefowie grup politycznych, chcąc zapewnić możliwie jak największą frekwencję. Jose Barroso ma wystąpić w Parlamencie w Strasburgu po raz pierwszy z orędziem o stanie Unii Europejskiej.

Podczas wystąpienia szefa Komisji i późniejszej debaty trzy razy elektronicznie ma być sprawdzana obecność europosłów. Ci deputowani, którzy będą nieobecni na dwóch kontrolach, muszą się liczyć z karami finansowymi - obcięta będzie część ich dziennej diety poselskiej. Taki "straszak" ma zagwarantować, że podczas pierwszego tego typu wystąpienia szefa Komisji Europejskiej w parlamencie sala nie będzie świecić pustkami. I jak można się było spodziewać, takie zarządzenie wywołało kąśliwe komentarze. W kuluarach można usłyszeć, że widocznie ktoś przeczytał fragment wystąpienia szefa Komisji i wywnioskował, że wielkiego zainteresowania wzbudzić nie może. Ale problem jest poważniejszy i dotyczy słabej frekwencji deputowanych na sesjach plenarnych w ogóle, z czym od dawna próbuje na różne sposoby walczyć Parlament Europejski.