|
We Francji, co jakiś czas wybucha skandal związany z dyskryminacją pasażerów, jednak głównie dotyczy to niepełnosprawności podróżnych, a nie ich stroju wynikającego z przekonań religijnych. Wyjątek stanowią chusty zakrywające poza oczyma całą twarz kobiety. REKLAMA
Zmuszanie osoby z dużą nadwagą do wykupywania podwójnego biletu w samolocie, czy niewpuszczanie do pociągu lub także samolotu osoby niepełnosprawnej, poruszającej się na wózku inwalidzkich, to najczęstsze przypadki dyskryminacji pasażerów. W marcu tego roku Francję zbulwersowała sprawa niepełnosprawnej Marii-Patrici, którą wyproszono z samolotu na liniach krajowych, pod pretekstem braku osoby jej towarzyszącej. "To, co mnie zabolało, to to, że w chwili, gdy steward poinformował współtowarzyszy podróży o tym, co się stało, zrobił to tak, jakby mnie obwiniał za opóźnienie w odlocie i za utrudnienia w ich podróży. To było dla mnie szokujące" - wspomina. Restrykcje dotyczą kobiet zakrywających całą twarz, ale zakaz noszenia burki w miejscach publicznych jest obowiązującym prawem. Nie było natomiast sytuacji, w których na przejściach granicznych, ze względów bezpieczeństwa nakazano by podróżnym zdejmowanie stroju noszonego z powodów religijnych, jak na przykład turbanu. Swego czasu głośna była sprawa trzech starszych kobiet, które do zdjęcia paszportowego pozowały w tradycyjnych, wysokich czepkach bretońskich - prawo nakazuje, aby zdjęcie pokazywało osobę z gołą głową. W tym przypadku prefekt Bretanii wydał specjalne zezwolenie. |