|
Niebo nad Hiszpaanią otwarte po 24-godzinnym strajku kontrolerów |
|
|
|
IAR
|
|
04.12.2010. |
|
Po niemal 24 godzinach strajku kontrolerów lotów nad Hiszpanią otwarto przestrzeń powietrzną. REKLAMA
 Zdaniem Ministerstwa Przemysłu, sytuacja na lotniskach wróci do normy nie wcześniej niż za dwa dni. Niezapowiedziany strajk dotknął około 600 tysięcy pasażerów, w Hiszpanii trwa bowiem długi weekend. Po wprowadzeniu dzisiaj rano w Hiszpanii stanu alarmowego i przejęciu nadzoru nad lotniskami przez dowództwo Sił Powietrznych, na popołudniową zmianę stawili się wszyscy kontrolerzy lotów. "Przepraszam wszystkich mieszkańców, którzy nie mogą lecieć i oświadczam, że sytuacja zaczyna wracac do normy" - poinformował minister przemysłu Jose Blanco. Przyczyną strajku było wydłużenie przez rząd etatowych godzin pracy kontrolerów. "Poddaliśmy się, nie chcemy, żeby nas traktowano jak przestępców" - czytamy w opublikowanym przez nich komunikacie. Jako pierwsze, wystartowały samoloty w Madrycie, Barcelonie i Maladze. Jednak na odlot czekają pasażerowie trzech tysięcy, odwołanych od wczoraj lotów. Dzisięć linii lotniczych zapowiedziało, że rozpocznie pracę jutro rano. |
|
|