|
Irlandzki parlament przegłosował połowę z pakietów oszczędnościowych do przyszłorocznego budżetu |
|
|
|
IAR
|
|
10.12.2010. |
|
W najbliższych dniach należy spodziewać się, że deputowani przyjmą całość rządowego projektu, który ma być odpowiedzią na największy od lat finansowy kryzys w Irlandii. REKLAMA
Rządowy plan zakłada cięcia w wydatkach publicznych na sumę 6 miliardów euro. W ramach oszczędności obniżona zostanie pensja minimalna oraz wiele świadczeń socjalnych. Zmieniony będzie też system podatkowy, a już teraz obowiązuje podwyższona akcyza na paliwo. Przedstawione przez rząd plany cięć dotkną wszystkich mieszkających w Irlandii. Na ulicach Dublina od dwóch dni można wyczuć nastrój przygnębienia i niepewności. Mieszkańcy stolicy przyznają, że cięcia to najczarniejszy scenariusz, po tym jak przez wiele lat ich kraj był uznawany za „celtyckiego Tygrysa”. „W ludziach jest złość, że te cięcia nie zostały przeprowadzone właściwie, że ten budżet uderzy w tych najsłabszych. Wszyscy Irlandczycy muszą podzielić ten los” - mówi 40-letni Sean w rozmowie z wysłannikiem Polskiego Radia. „Moi znajomi pracują w orkiestrze w publinczym radiu. Teraz boją się, czy orkiestra przetrwa. Inna moja znajoma ma amputowaną rękę. Do tej pory dostawała zasiłek. A co będzie teraz?” - dodaje John, pracujący na najstarszej irlandzkiej uczelni Trinity College. W przyszłym roku Irlandię czekają przedterminowe wybory parlamentarne. Rządząca Irlandią od ponad 20 lat partia Fiana Fell prawdopodobnie poniesie wówczas spektakularną porażkę, a do władzy dojdzie opozycyjne ugrupowanie Fine Gael. |
|
|