Klęska humanitarna w Izraelu?
-
Aleksandra Łojek-Magdziarz
{mosimage}Uchodźcy z Etiopii i Erytrei, którzy chcą przedostać się do Izraela przez granicę egipską, są torturowani po stronie egipskiej przez tych, którzy, za cenę ok. 8000 dolarów obiecują im pomoc w przekroczeniu granicy. Dopóki jednak nie dostaną zapłaty od rodziny, z którą kontaktują się przez telefon satelitarny, trzymają uchodźców w metalowych klatkach, pozbawiają wody i jedzenia, poddają torturom (przy pomocy szoków elektrycznych, podpaleń, bicia, kobiety sa regularnie gwałcone).
Jak informuje UNHCR (UN Refugee Agency) i inne organizacje pozarządowe (Amnesty International czy Physicians for Human Rights), szmuglerzy kierują się pobudkami zarówno finansowymi, jak i religijnymi- torturowani rzadko są muzułmanami.
Poza tym, nielegalnym imigrantom, gdy zdołają się uwolnić z rąk szmuglerów, grozi śmierć z rąk egipskiej straży granicznej, która przyjęła politykę "shoot to kill", a zatem ma pozwolenie, by strzelać do ludzi i ich zabijać.
Około 60 tysięcy nielegalnych imigrantów, którzy przedostali się do Izraela tą właśnie drogą, znajduje się w tej chwili w tym kraju. Nie mają w nim prawa do opieki medycznej, a znajdują się w bardzo złym stanie fizycznym i psychicznym. Kobiety- ofiary gwałtów, usiłują dokonywać aborcji. Wszyscy cierpią na syndrom posttraumatyczny.
Do Izraela miesięcznie przedostaje się przez granicę z Egiptem ponad 1000 osób. Jak twierdzą organizacje pozarządowe, już wkrótce w kraju tym dojdzie do katastrofy humanitarnej.
źródło własne


Świat
Brak nowego otwarcia. Wizyta Bidena na Bliskim Wschodzie.
Turcja: Nieudana próba zamachu stanu