|
Mullen zwraca uwagę na problemy w kontaktach armii ze społeczeństwem |
|
|
|
Andrzej Kozłowski
|
|
13.01.2011. |
|
Przewodniczący kolegium połączonych szefów sztabów admirał Mike Muhlen podziękował opinii publicznej za poparcie udzielone amerykańskim żołnierzom walczącym w Afganistanie i Iraku. Jednocześnie podkreślił, że niepokoi go pogłębiająca się przepaść między armią Stanów Zjednoczonych a społeczeństwem tego kraju. REKLAMA
Admirał przemawiając w Akademii Obrony Narodowej powiedział: „Ameryka nie zna swoich żołnierzy, a oni nie znają swojego kraju”. Jego wykład poświęcony był roli wojska w społeczeństwie amerykańskim, jaką widzi ono dla siebie rolę. Skupił się on na przedstawieniu swoich przemyśleń oraz uwag na temat kontaktów między zróżnicowanym amerykańskim społeczeństwem a 1 % osób noszących mundur sił zbrojnych USA. Mullen poruszył również sprawę kontaktów armii z Białym Domem i Kongresem w ciągu ostatnich 10 lat. Najwyższy rangą amerykański wojskowy jest jednym z ostatnich żołnierzy, który brał udział w Wietnamie i wciąż pozostaje w czynnej służbie. Doskonale pamięta jak społeczeństwo Stanów Zjednoczonych reagowało na weteranów wracających z tego konfliktu. Byli oni opluwani i pogardzani. Admirał cieszy się, że sposób w jaki obecnie postrzega się amerykańską armię zmienił się diametralnie. Obecnie jest ona podziwiana i ma bardzo dobrą opinię wśród Amerykanów. Mullen skomentował to w następujących słowach: „Amerykańscy obywatele w nadzwyczajny sposób wspierają swoich żołnierzy. Amerykanie przepełnieni są dobrą wolą w stosunku do nich. Chcą łączyć się i wspierać nas, nawet w najtrudniejszych chwilach”. Mimo tego admirał jest zmartwiony pogłębiającą się przepaścią między społeczeństwem a wojskiem Stanów Zjednocznych. Jego zdaniem żołnierze zbyt często mówią do siebie, brak dobrej komunikacji z opinią publiczną. Uwagi Mullena nawiązuje do przemowy sekretarza obronny Roberta Gatesa, wygłoszonej na uniwersytecie Duke'a rok temu. Podczas swojego wystąpienia powiedział on, że dla społeczeństwa amerykańskiego armia stała się abstrakcją. Amerykański admirał do swoich uwag, dodał strach przed upolitycznieniem wojska. Podkreślając, że zawsze pozostawało ono politycznie neutralne. Źródło: washingtonpost.com ; defensenews.com |
|
|