|
Trwają społeczne protesty w Syrii |
|
|
|
IAR
|
|
23.03.2011. |
|
Ich centrum stało się znajdujące na południu kraju miasto Dara. Służby bezpieczeństwa otworzyły rano ogień do mieszkańców gromadzących się w ciągu nocy wokół jednego z meczetów. REKLAMA
Dokładna liczba ofiar śmiertelnych nie jest znana, agencja France Presse mówi o co najmniej dziewięciu zabitych. Kolejnych sześć osób zginęło od kul syryjskich służb w ciągu dnia - w czasie procesji pogrzebowej. Miasto jest objęte blokadą służb bezpieczeństwa, które za wszelką cenę nie chcą dopuścić, aby protesty rozprzestrzeniły się do innych części Syrii.
Jeden z działaczy opozycji, który nie chciał ujawnić swojej tożsamości, mówi telewizji Al-Dżazira, że sytuacja w mieście jest dramatyczna. "Wielu demonstrantów zostało postrzelonych. Do miasta przybyli mieszkańcy okolicznych wiosek, aby poprzeć protesty.
Świadkowie mówią, że służby strzelały bez litości, dziesiątki ludzi nie żyje" - mówi rozmówca Al-Dżaziry. Jak poinformowała państwowa syryjska telewizja prezydenta Baszar al-Asad zdymisjonował szefa siła bezpieczeństwa w regionie. Protesty w Darze trwają od kilku dni. Ich uczestnicy, głównie młodzi ludzi domagają się swobód politycznych, demokratycznych reform i walki z korupcją, a także odejścia prezydenta Al-Asada. W Syrii od 1963 roku obowiązuje stan wyjątkowy. Zgodnie z jego zasadami zabronione jest organizowanie demonstracji. |
|
|