|
IAR
|
|
23.03.2011. |
|
15 kilkunastoletnich Romów zabarykadowało się w jednej z klas słowackiej szkoły podstawowej w Preszovie na wschodzie kraju. Zbuntowani chłopcy niszczyli meble i opuścili klasę dopiero po interwencji jednostki specjalnej policji. REKLAMA
Rzecznik preszovskiej policji Daniel Dżobanik poinformował, że najpierw nastolatkowie wyrzucli radio przez okno. Potem zaatakowali nauczycielki, które zwróciły uwagę na niestosowne zachowanie i zdemolowali klasę niszcząc w niej meble. Przerażone wychowawczynie zawiomiły dyrektora szkoły, który sprowadził policję. Po przyjeżdzie funkcjonariuszy Romowie zabarykadowali się w swojej klasie. Potem zaatakowali szturmujących policjantów z jednostki specjalnej. Funkcjonariusze ujęli zbuntowanych chłopców. Po przesłuchaniu zwolniono ich do domu, informując o incydencie rodziców. Wypadek wydarzył się w klasie specjalnej, w której uczyli się Romowie. Do szkoły chodzi 376 uczniów. W dwóch klasach specjalnych uczą się romskie dzieci z osiedla Pod Hradkom. Dyrektor szkoły Duszan Brhlik twierdzi, że Romowie, "ze względu na agresywne zachowanie i opieszałość w przyswajaniu wiedzy" nie mogą uczyć się razem ze swymi słowackimi kolegami. Na Słowacji istnieje wiele specjalnych klas dla Romów. W 5,5 milionowym kraju pół miliona mieszkańców to Romowie. Większość z nich żyje na granicy ubóstwa w 700 osiedlach bez prądu, wody i gazu. Ponad 55 procent romskiej populacji nie ukończyło 18 roku życia. |
|
|