|
KE i tworzony właśnie unijny korpus dyplomatyczny celem ataków cybernetycznych |
|
|
|
IAR
|
|
23.03.2011. |
|
Eksperci określają je jako poważne. Rzecznik Komisji Antony Gravili potwierdził w rozmowie z Polskim Radiem, że wszczęto już dochodzenie i wprowadzone zostały środki bezpieczeństwa w dostępie do serwerów. REKLAMA
Żaden z unijnych urzędników nie chce mówić, co konkretnie było celem ataku hakerów. "To poufne informacje, nie udzielamy ich ze względów bezpieczeństwa" - tłumaczy rzecznik Komisji, zatrudniającej prawie 25 tysięcy urzędników. Antony Gravili poinformował, że od razu zdecydowano o podjęciu dodatkowych działań zabezpieczających.
Urzędnicy w Komisji mają ograniczony dostęp do swych skrzynek e-mailowych z zewnątrz. Mogą sprawdzić pocztę elektroniczną tylko w budynkach Komisji, a i to po przejściu specjalnych procedur. Wszyscy muszą zmienić hasło do systemu wewnętrznego.
To nie pierwszy tego typu atak na serwery Komisji Europejskiej - jej rzecznik mówi, że dochodzi do nich bardzo często, choć nie są one tak spektakularne jak ataki cybernetyczne z 2007 roku w Estonii. Wtedy prawie wszystkie rządowe, parlamentarne i policyjne systemy komputerowe przestały na pewien czas funkcjonować. Z kolei 2 lata temu serwery rządów i organizacji prywatnych w ponad 100 państwach zostały zaatakowane za pośrednictwem sieci zainfekowanych komputerów. |
|
|