Inwestea Konsultea Wschod24 Afryka24 Pe24
Strona główna
Maciej Michałek: Polskie kalki z amerykańskich półprawd Drukuj Email
( 4 głosy)




Maciej Michałek   
16.05.2011.

Obserwując komentarze pojawiające się w mediach, warto sobie zadać pytanie, z jakiej perspektywy śmierć szefa Al-Kaidy jest takim wielkim sukcesem oraz jakimi uproszczeniami posługują się Amerykanie.

REKLAMA

Najbardziej elitarna, dostająca rozkazy bezpośrednio od prezydenta USA jednostka Navy Seals (tzw. Team 6) niezauważenie przedostaje się do samego centrum Pakistanu, z zaskoczenia szturmuje jeden z domów w dzielnicy wojskowej i bez strat wycofuje się, nim ktokolwiek zdążył zareagować. Akcja rodem z filmów akcji i chyba ten amerykański styl oraz spektakularność nadały jej takiego splendoru. Warto jednak pamiętać, że w rzeczywistości Amerykanie raczej ratują swoją reputację, niż manifestują wszechmocność, która wstrząśnie terrorystami na całym świecie.  Najsilniejsza armia świata, wspierana przez najbardziej rozbudowane i najbogatsze siły wywiadowcze, mimo wydawania miliardów dolarów rocznie, przez kilkanaście lat bezskutecznie próbowała ibn Ladina namierzyć i zlikwidować. Można oczywiście stwierdzić, że było to wyjątkowo trudne zadanie, ale patrząc na sposób, w jaki cel ten w końcu osiągnięto, powstaje wiele pytań, na czele z fundamentalnym – po co atakowano Afganistan?  Z perspektywy wojny przeciwko Al-Kaidzie, atak ten sprawę raczej skomplikował.

 Technologia stealth i doskonałe wyszkolenie komandosów biorących udział w akcji umożliwiły ośmieszenie Pakistańczyków, przynajmniej przy założeniu, że ci rzeczywiście nic o akcji nie wiedzieli. Służby i armia Pakistanu są bowiem zbyt dobre, by bez wątpliwości przyjąć fakt, że nie zauważyły półgodzinnej akcji zbrojnej (strzelanina i wybuchy) w dzielnicy wojskowej. Widocznie niczym filmowy predator amerykańscy komandosi byli niewidoczni nie tylko dla radarów. Cały ten potencjał i technologiczne fajerwerki na nic się jednak nie zdały w kosmicznie długim śledzeniu ibn Ladina. Wszystko bowiem wskazuje, że dokonano tego jak najbardziej tradycyjnymi metodami, czyli torturami i śledzeniem podejrzanych osób przez agentów w terenie. Jeśli więc tu też miało miejsce czyjeś ośmieszenie, to Amerykanów przez afgańsko-pakistańskich bojowników, którego rozmiar można łatwo zagregować jako amerykańskie wydatki wojenne.

Kilka miesięcy przed jedenastą rocznicą zamachów z 11 września Amerykanie ponownie postawili wszystkie służby w stan gotowości w obawie przed zamachami odwetowymi, a mi nasuwa się pytanie, kiedy przyjdzie kolej na dopadnięcie mułły Omara? Przecież to w rzeczywistości jego zaatakowali Amerykanie w reakcji na zniszczenie nowojorskich wież WTC (choć powodem tego ataku była osoba ibn Ladina). Czy zajmie im to kolejną dekadę? Czy może zadanie to ich przerasta i zadowolą się zabiciem szefa Al-Kaidy, który w mediach otrzymał niemal monopol na bycie „tym złym”? Na odpowiedź prawdopodobnie nie będzie trzeba długo czekać, jako że terabajty informacji wywiezionych z Abbottabadu w  połączeniu z przyjęciem strategii targeted killings, czyli zabijania samych przywódców organizacji terrorystycznych, stanowią prawdopodobnie największą szansę, jaką od rozpoczęcia operacji w Afganistanie mieli Amerykanie. Być może karty zostały więc rozdane na nowo.

Pozostają jeszcze dwa najtrudniejsze pytania, na które próbują obecnie odpowiedzieć analitycy i komentatorzy z całego świata. Po pierwsze, jak zabicie ibn Ladina wpłynie na samą Al-Kaidę. Jego śmierć niewątpliwie jest potężnym ciosem zarówno w ideologiczny filar organizacji, jak i finansowy, który według wielu ekspertów od dłuższego czasu wydaje się coraz bardziej chwiejny. Brak kolejnych udanych zamachów terrorystycznych w USA i Europie oraz wymuszenie na Al-Kaidzie poziomu głębokiej konspiracji niemal uniemożliwiającego skoordynowaną działalność tak naprawdę są głównymi sukcesami w wojnie przeciw terroryzmowi. Zabicie ibn Ladina może więc okazać się rzeczywistym przełomem w ostatecznym pokonaniu jego siatki. Sęk w tym, że nijak ma się to do ostatecznego pokonania wszystkich terrorystów działających na obszarze AfPaku, a tym bardziej do ustabilizowania sytuacji w Afganistanie. Chaos, który trwa w tym kraju nie został stworzony przez Al-Kaidę, a jedynie ją do siebie przyciągnął. A na froncie walki z  destabilizacją przydałby się sukces porównywalny do zabicia ibn Ladina.

Drugim pytaniem jest to o dalsze losy Pakistanu i jego stosunków z USA. Jak na relacje pomiędzy sojusznikami można powiedzieć, że są absolutnie tragiczne. Jak bowiem inaczej ocenić fakt, że USA musiało trzymać akcję przeciwko ibn Ladinowi w tajemnicy przed swoim najważniejszym partnerem w walce przeciwko niemu? Jak nisko może upaść reputacja rządu w Islamabadzie, który regularnie od kilku lat sprzeciwia się działalności amerykańskich dronów na swoim terytorium, a jednocześnie przybierają ona na sile? Zagadnienie to jest historią wymagającą osobnego opracowania, zdaje się jednak, że sojuszu tego nic już nie uratuje. Ba, być może nic nie ocali również państwa Pakistan w takim kształcie, w jakim istnieje obecnie.

Próbując zrozumieć ostatnie wydarzenia w Pakistanie, nie można gubić z oczu ich pełnego kontekstu. Co więcej, z dużą dozą sceptycyzmu należy słuchać wypowiedzi nie tylko strony pakistańskiej, ale również amerykańskiej, która udaną akcją w Abbottabadzie zyskała komfortową sytuację do naginania rzeczywistości pod oczekiwania Amerykanów.

Drukuj Email
 
Powiązane tagi:

Organizacje:  Al-Kaida  
Panstwa:  Stany Zjednoczone  
Inne:  Terroryzm  
Dodaj swój komentarz do tego artykułu...
Imię (wymagane)
Komentarz
Zaloguj lub zarejestruj się aby móc dodawać komentarze.

W trakcie nieformalnego spotkania Rady Europejskiej w Brukseli (23.05) przywódcy państw UE nie znaleźli porozumienia w sprawie środków koniecznych do osiągnięcia wzrostu gospodarczego w Europie.
więcej...
Unia Europejska zaskarżyła Argentynę przed Światową Organizacją Handlu (WTO), zarzucając krajowi z Ameryki Południowej stosowanie niedozwolonych ograniczeń w imporcie.
więcej...
Fala kryzysu finansowego, która w 2009 roku przelała się ze Stanów Zjednoczonych na kontynent europejski uderzyła w najsłabsze punkty gospodarek państw Unii Europejskiej, pogarszając sytuację w sektorze bankowym i/lub powodując zadłużenie finansów publicznych ponad progi...
więcej...
 AnalizySystemy polityczne  Imigracja  Cywilizacje  Konflikty  Ekologia  Terroryzm  Polityka zagraniczna  Dyplomacja  Emigracja  Separatyzm  Stosunki międzynarodowe 
 GospodarkaWaluty  Ropa naftowa  Sektor bankowy  Giełdy  Rynek pracy  Nieruchomości  Surowce  Gaz ziemny  Media  Technologie  Przemysł samochodowy 
 OrganizacjeNATO  OBWE  OPEC  ONZ  Al-Kaida  G-20  MFW  WNP  ASEAN  WTO 
 PaństwaNiemcy  Francja  Izrael  USA  Wielka Brytania  Indie  Chiny  Rosja  Irlandia  Ukraina  Turcja  Hiszpania  Brazylia  Iran  Sudan  Włochy  Afganistan  Gruzja  Informacje dla wyjeżdżających 
 Po godzinachRecenzje  Film  Wywiady  Książka 
 RegionyUnia Europejska  Bałkany  Afryka  Bliski Wschód  Daleki Wschód  Kaukaz  Azja  Darfur  Krym  Kaszmir 
 StylSavoir vivre 
 Unia EuropejskaSłownik UE  Komisja  Prezydencja  Strefa Euro  Traktat lizboński  Strefa Schengen  Partnerstwo Wschodnie  Europejska Polityka Sąsiedztwa 
Zaloguj sie
         
     
SERWIS SPECJALNY
Dyplomacja_specjalny