|
Podczas niedzielnego wywiadu w stacji Televen Hugo Chavez przekonywał, że jest pewien zwycięstwa w październikowych wyborach. Jeśli jednak przegra, uzna porażkę, a jego zwolennicy również powinni podporządkować się woli narodu. REKLAMA
Obecny prezydent Wenezueli jest pewien szerokiego poparcia w społeczeństwie. Twierdzi, że jako jedyny może zapewnić stabilizacje w kraju. Jeśli jednak 7. października Wenezuelczycy zadecydują inaczej, uzna nowe władze, a jego zwolennicy będą musieli pogodzić się z decyzją obywateli. Nie wiadomo jeszcze, kto stanie naprzeciw obecnego prezydenta w październikowym pojedynku. Opozycja wybierze swojego przedstawiciela w prawyborach 12. lutego. Największym poparciem cieszą się, gubernatorzy stanów Miranda (Henrique Capriles) i Zulia (Pablo Pérez Álvarez). Chavez, pytany o przeciwników politycznych stwierdził, że niczym się nie różnią. Wszyscy są kandydatami „zgniłej burżuazji i przedstawicielami jankeskiego imperializmu”. Obecny prezydent Wenezueli sprawuje urząd od 1999 r. Po wygranej z rakiem płuc powalczy w październiku o trzecią kadencję, mogąc według sondaży nadal liczyć na poparcie blisko połowy wyborców. Źródła: Globo, Globovisión |