Komisja Europejska ogłosiła, iż nie będzie konieczna zmiana prawa unijnego, regulującego wydobycie gazu z łupków. Bruksela zastrzega, że opinia ta dotyczy aktualnej fazy poszukiwań surowca. Możliwe, iż trzeba będzie doprecyzować kwestie ochrony środowiska.REKLAMA
Raport KE dotyczący ekslpoatacji gazu niekonwencjonalnego, opublikowany w piątek (27.01.), nie jest ostateczny. Dokument na zlecenie Komisji został przygotowany przez belgijską firmę prawniczą. Zgodnie z analizami, przeprowadzonymi we Francji, Niemczech, Szwecji i Polsce, prawo w tych państwach uwzględnia wszystkie aspekty środowiskowe. Rzecznik komisarza ds. energii, Merlene Holzner oświadczyła: "w Unii Europejskiej nie ma kraju, który ma duże wydobycie komercyjne. Jedynym takim krajem są Stany Zjednoczone. Musimy więc też poczekać na ich rezultaty, bo oczywiście przy innej skali ocena może być inna. Dlatego Komisja Europejska mówi, że to nie jest ostateczny raport". Holzner podkreśliła również, iż Komisja będzie cały czas obserwować dalszy rozwój wydobycia gazu łupkowego. Prawnicy, tworzący raport dla KE, ocenili, iż Polska wyróżnia się na tle pozostałych państw UE. Związane jest to z działaniami, w ramach których sprawdzamy wpływ na środowisko jeszcze przed wydaniem licencji na poszukiwanie łupków i rozpoczęciem odwiertów. Przeprowadzamy także konsultacje społeczne na wczesnym etapie. Europoseł, Bogdan Marcinkiewicz, odnosząc się do raportu KE, powiedział: "będziemy bacznie przyglądać się działaniom Komisji Europejskiej. Przeciwnicy gazu łupkowego żądać będą takich zmian, w świetle których spełnienie wszystkich uwarunkowań uniemożliwi wydobycie gazu na skalę przemysłową. Chodzi przede wszystkim o zbyt wysokie koszty przygotowania produkcji". Marcinkiewicz przypomniał również, iż raport Komisji ma swoje źródła w 2010 roku. "Postawa opinii publicznej we Francji, Niemczech i Szwecji wobec projektów gazu łupkowego jest zdominowana przez troskę o środowisko. We Francji badania oceny wpływu działalności gazu łupkowego, doprowadziły do prawnego zakazu szczelinowania hydraulicznego. Natomiast w Szwecji, zdecydowany protest zainteresowanych gmin doprowadził do uprawnienia przeglądu istniejących regulacji w zakresie przejrzystości i uczestnictwa gmin w procesie wydawania zezwoleń"- dodał. Europoseł podkreślił także szczególną sytuację Polski, mówiąc: "niewątpliwie Polska, która jest silnie uzależniona od rosyjskich zasobów energii, jest mniej sceptyczna wobec aktywności wokół gazu łupkowego. Nowe regulacje muszą dawać Polsce możliwość sięgnięcia do posiadanych bogactw naturalnych, które są gwarancją bezpieczeństwa energetycznego. Ponadto pamiętajmy, że każde państwo członkowskie ma prawo do niezależnego ustanowienia własnego miksu energetycznego". Na podstawie: gazownictwo.wnp.pl, ppr.pl |