Ostateczna decyzja eurolandu w sprawie przyznania kolejnego pakietu pomocy dla Grecji, w wysokości 130 mld euro, zostanie podjęta w środę (15.02.). Do tego czasu Ateny muszą spełnić ultimatum postawione przez Komisję Europejską.REKLAMA
Na spotkaniu państw strefy euro, jakie miało miejsce w piątek (10.02.) w Brukseli, rzecznik KE ds. walutowych, Amadeu Altafaj Tardio podkreślił, iż pomoc Unii jest uzależniona od spełnienia przez Grecję trzech warunków. Po pierwsze, parlament ma zatwierdzić reformy drugiego pakietu pomocy. Po drugie, greccy politycy mają zobowiązać się na piśmie do realizacji reform. Po trzecie, rząd ma wskazać konkretnie, jak zamierza zaoszczędzić w budżecie 325 mln euro. „Muszą zostać jasno zidentyfikowane środki, by w pełni zniwelować nieprzewidzianą dziurę w tegorocznym budżecie w wysokości 325 mln euro. Dziura jest spowodowana głównie niszczycielskim systemem emerytalnym” - powiedział rzecznik KE. Lider skrajnie prawicowej partii LAOS, tworzącej koalicję rządową, Jeorjos Karacafers, oświadczył w piątek, iż nie do przyjęcia jest znalezienie cięć, zgodnych z żądaniami Wspólnoty. Dlatego też LAOS nie może głosować za porozumieniem w sprawie oszczędności. Według jej lidera, nie powinno to wpłynąć na wynik parlamentarnego głosowania, jakie ma się odbyć w niedzielę (12.02.). Tardio, odnosząc się do stanowiska Karacafersa, powiedział: „podstawowy punkt to przegłosowanie w parlamencie reform drugiego programu pomocy, które są zawarte w czwartkowym porozumieniu greckich władz i przedstawicieli trójki, czyli Komisji Europejskiej, Międzynarodowego Funduszu Walutowego i Europejskiego Banku Centralnego. By mieć zupełną pewność, reformy muszą być zatwierdzone przez parlament”. Rzecznik KE podkreślił również, iż euroland chce mieć pewność odnośnie kwestii wdrożenia reform. „To musi być nieodwołalne zobowiązanie na piśmie, by być pewnym, że nastąpi pełne wdrożenie. Drugi program pomocy nie może być obiektem politycznej niepewności związanej z kampanią wyborczą” - podsumował. Szef eurogrupy, Jean-Claude Juncker, po czwartkowym spotkaniu strefy euro w sprawie Grecji, oświadczył: „pożyczkodawcy chcą z większą uwagą, niż to czynili do tej pory, nadzorować uginający się pod ciężarem długów kraj”. Komisarz UE ds. gospodarczych i walutowych, Olli Rehn dodał także: „wysłanie do Aten specjalnego komisarza, który pilnowałby dyscypliny budżetowej, tak jak to niedawno proponował rząd Niemiec, nie wchodzi w rachubę”. Tardio podał także do wiadomości, iż w Grecji tworzona i wzmacniana jest grupa ekspertów, która na stałe pracuje w Atenach i wspieraja władze w ściąganiu podatków, wykorzystaniu funduszy UE oraz usprawnieniu administracji. „KE rekrutuje ekspertów nie tylko z KE, ale także kraje UE zaoferowały wsparcie w tym zakresie. KE wzmacnia obecnie swoje możliwości pomocy technicznej w Atenach, byśmy mogli zapewnić monitoring wdrażania programu (reform) i dostarczania pomocy” - oświadczył. Na podstawie: ntn24.com, tvn24.pl, ekonomia24.pl |