Chińczycy zablokowali miliardowy kontrakt dla Airbusa
Sprawa dotyczy przesunięcia w czasie zamówienia na trzydzieści pięć samolotów typu A330. Miały one trafić do Hong Kong Airlines. Jednak przedsiębiorstwo zagroziło anulowaniem zamówienia. Główny powód to dodatkowe opłaty za emisję dwutlenku węgla w przypadku lotów podejmowanych do krajów Unii Europejskiej.
Regionalne linie lotnicze z Hong Kongu mają wsparcie czwartego co do wielkości przedsiębiorstwa transportowego w Chinach, czyli Hainan Airlines Company (HAC). "Nie możemy robić czegoś co jest sprzeczne z interesami naszego kraju", powiedział prezes HAC dla gazety South China Morning Post.
Głównym powodem anulowania zamówienia jest porozumienie o handlu emisjami w UE (ETS), które wymaga uiszczenia dodatkowych opłat emisyjnych w przypadku korzystania z portów lotniczych na terenie krajów UE. Należy dodać, że od lutego władze chińskie zakazały liniom lotniczym udziału w handlu emisjami z krajami UE, chyba że otrzymają zgodę.
Rzecznik chińskiego ministerstwa spraw zagranicznych Hong Lei powiedział, "Mamy nadzieję, że Europa może rozwiać wszelkie obawy społeczności międzynarodowej i rozwiązać zaistniały problem, a nie jeszcze bardziej go komplikuje".
Z punktu widzenia Airbusa, wstrzymanie realizacji zamówienia wiąże się ze zwolnieniami. "Airbus i inne przedsiębiorstwa w Europie muszą wstrzymać zatrudnienie, żeby zapłacić cenę jaką narzuca polityka UE", argumentuje rzecznik Airbusa.
W minionym tygodniu w Moskwie przedstawiciele Chin oraz 22 innych państw spotkali się, by wystąpić wspólnie przeciw prawu unijnemu. Podczas rozmów rozważano nawet wprowadzenie sankcji przeciw europejskim przedsiębiorstwom, gdyby byłaby taka konieczność. Szybko rozwijający się rynek lotnictwa cywilnego jest dużym rynkiem zbytu i szansą, nie tylko dla europejskiego Airbusa, ale także amerykańskiego Boeinga.
Na podstawie: reuters.com, faz.de



Saulius Skvernelis nowym premierem Litwy