Inwestea Konsultea Wschod24 Afryka24 Pe24
Joanna Mieszko Wiórkiewicz: Xiężna Lobkowitz oddaje Niemcom "Berlinkę" Drukuj Email
( 3 głosy)




Joanna Mieszko-Wiórkiewicz   
20.01.2008.
„W geście dobrej woli polscy politycy powinni podjąć decyzję o oddaniu Niemcom „Berlinki”, zbioru najcenniejszych zabytków niemieckiego piśmiennictwa, który od 1945 r. znajduje się w Krakowie.” – postuluje po raz kolejny pani Nawojka Cieślińska, po mężu księżna Lobkowitz z siedzibą rodową pod Monachium.*
REKLAMA
Po raz kolejny, ponieważ tę mantrę głosiła pani Lobkowitz już wiele razy, że przypomnę choćby jej publikację w GW z roku 2002:

http://www.dziedzictwo.pl/sources/forum/cieslinska.html, gdzie pisze m.in.:

(...) Nie słychać u nas o wnioskach rodziny Sachsów w sprawie zwrotu czterech obrazów z warszawskiego Muzeum Narodowego. Albo o wniosku o zwrot - z tego samego muzeum - obrazu Courbeta. Wniosła go spadkobierczyni wybitnej węgierskiej kolekcji malarstwa barona Herzoga, zrabowanej w Budapeszcie w 1944 r.
Czas na wnioski. Wydaje się, że Ministerstwo Kultury i Ministerstwo Spraw Zagranicznych nie miały i nie mają jeszcze stanowiska w tych sprawach. Chlubnym wyjątkiem jest prezydent Kwaśniewski, który w 1998 r. rzucił propozycję "otwierającą" w sprawach Berlinki z Biblioteki Jagiellońskiej. Niestety, nie podjęto jej.

 
Jakie to przykre. Nie dość, że jesteśmy mordercami Żydów i Niemców, to jeszcze rabusiami nie tylko niemieckich limuzyn, lecz i dzieł niemieckiej sztuki, których nawet po zdemaskowaniu nie chcemy oddać.  Publikacja w "Tygodniku Powszechnym" ma zatem  nieprzypadkiem idealny „timing”. Nasza wina, nasza bardzo wielka wina.
 
Podążając jednak tokiem  rozumowania xiężnej Lobkowitz, trudno pojąć, dlaczego Niemcy dotąd nie oddały Egiptowi popiersia Nefretete,  Grekom – Ołtarza Pergamońskiego, a Irakijczykom choćby tylko kilku wykopalisk z okresu Babilonu, których droga do berlińskiego Muzeum na Wyspie bynajmniej nie jest  wyjaśniona. Rosjan z ich Ermitażem, Francuzów z ich Luwrem i Brytyjczyków z National Gallery nie będziemy teraz tu mieszać, choć i tam dałoby się niejedno  ekspresowo zwrócić. Tym bardziej, że unika tego też tego tematu jak ognia pani Lobkowitz.
 
Z przykrością muszę stwierdzić, że pani Nawojka Cieślińska-Lobkowitz nie zapisała się w mojej pamięci podczas swoich oficjalnych wystąpień w Niemczech jako osoba szczególnie dbająca o polski interes narodowy. Dlatego jest w moim odczuciu osobą najmniej predystynowaną do tego, by wygłaszać opinie, które miałyby być rozważane poważnie w najwyższych polskich gremiach. Zresztą opinie czytelników  artykułu pani Lobkowitz na Forum Onetu są wymowne.
 
Dla pełniejszego obrazu przekonań pani Lobkowitz cytuję poniżej pewną wypowiedź sprzed lat. Otóż  25 czerwca 2003 odbyła się w Berlinie zorganizowana przez Erykę Steinbach w berlińskim Friedrichstattkirche  w centrum miasta konferencja pt. “Centrum przeciwko wypędzieniom”.Chodziło o wbicie ludziom do głów pomysłu, który odtąd  jątrzy i psuje stosunki polsko-niemieckie i czesko-niemieckie. Do udziału w niej jako ekspert-muzealnik i były attaché kulturalny polskiej ambasady zaproszona została także Nawojka Cieślińska-Lobkowitz. Oto, co wtedy m.inn. powiedziała, co skrupulatnie zapisałam:
 
Zważywszy, że liczbę wysiedlonych szacuje się od 12 do 15 milionów, straty ludzkie przymusowo wysiedlonych Niemców z nawiązką przekraczają swoimi rozmiarami ilość metodycznie wymordowanych Żydów, nie mówiąc o zabitych Polakach, Sowietach, Cyganach czy innych nacjach. Z prostego rachunku wynika, że Niemcy jak najbardziej są liczbowo największymi ofiarami Historii”.

Dzięki takiemu silnemu wewnętrznemu przekonaniu każde wystąpienie pani Cieślińskiej-Lobkowitz w sprawie zwrotu przez Polskę Niemcom „Berlinki” czy jakichkolwiek innych dzieł sztuki  będzie oceniane nie tylko przez rewizjonistyczne kręgi Niemiec jako jedyne humanitarne wołanie na polskiej puszczy. Ale kropla drąży skałę, nieprawdaż?
____________________________________________
* http://tygodnik.onet.pl/1463292,artykul.html)
Drukuj Email
 
Powiązane tagi:

Panstwa:  Niemcy  
Tytuł informacji przekazanej przez J.M.Wiórkiewicz jest bardzo niejednoznaczny i dezorientujący.
Barbara - historyk sztuki, 2008/02/04 02:05
Dodaj swój komentarz do tego artykułu...
Imię (wymagane)
Komentarz
Zaloguj lub zarejestruj się aby móc dodawać komentarze.

W trakcie nieformalnego spotkania Rady Europejskiej w Brukseli (23.05) przywódcy państw UE nie znaleźli porozumienia w sprawie środków koniecznych do osiągnięcia wzrostu gospodarczego w Europie.
więcej...
Unia Europejska zaskarżyła Argentynę przed Światową Organizacją Handlu (WTO), zarzucając krajowi z Ameryki Południowej stosowanie niedozwolonych ograniczeń w imporcie.
więcej...
Fala kryzysu finansowego, która w 2009 roku przelała się ze Stanów Zjednoczonych na kontynent europejski uderzyła w najsłabsze punkty gospodarek państw Unii Europejskiej, pogarszając sytuację w sektorze bankowym i/lub powodując zadłużenie finansów publicznych ponad progi...
więcej...
 AnalizySystemy polityczne  Imigracja  Cywilizacje  Konflikty  Ekologia  Terroryzm  Polityka zagraniczna  Dyplomacja  Emigracja  Separatyzm  Stosunki międzynarodowe 
 GospodarkaWaluty  Ropa naftowa  Sektor bankowy  Giełdy  Rynek pracy  Nieruchomości  Surowce  Gaz ziemny  Media  Technologie  Przemysł samochodowy 
 OrganizacjeNATO  OBWE  OPEC  ONZ  Al-Kaida  G-20  MFW  WNP  ASEAN  WTO 
 PaństwaNiemcy  Francja  Izrael  USA  Wielka Brytania  Indie  Chiny  Rosja  Irlandia  Ukraina  Turcja  Hiszpania  Brazylia  Iran  Sudan  Włochy  Afganistan  Gruzja  Informacje dla wyjeżdżających 
 Po godzinachRecenzje  Film  Wywiady  Książka 
 RegionyUnia Europejska  Bałkany  Afryka  Bliski Wschód  Daleki Wschód  Kaukaz  Azja  Darfur  Krym  Kaszmir 
 StylSavoir vivre 
 Unia EuropejskaSłownik UE  Komisja  Prezydencja  Strefa Euro  Traktat lizboński  Strefa Schengen  Partnerstwo Wschodnie  Europejska Polityka Sąsiedztwa 
Zaloguj sie
         
     
SERWIS SPECJALNY
Dyplomacja_specjalny