Portal Spraw Zagranicznych psz.pl

Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies

Akceptuję
Back Jesteś tutaj: Home

Dominika Dziwisz: Öresund - europejska dolina krzemowa?

22 sierpień 2009
A A A
Most Öresund (Øresundsbron): dwa poziomy, 7 845m długości, sztuczna wyspa Peberholm o długości 4 055m oraz tunel o długości 3 510m, dwa olbrzymie podtrzymujące pylony. Największa konstrukcja tego typu w Europie i jedna z większych na świecie. Czy 19,6 mld koron duńskich (9,4 mld zł), tony stali i innych materiałów konstrukcyjnych to opłacalna inwestycja?

Zważywszy na fakt, że Dania i Szwecja, które zostały połączone mostem, to jedne z najlepiej prosperujących państw w Europie, można już na wstępie założyć, że inwestycja była przemyślana w najmniejszych szczegółach i szybko się zwróci. Rządy obu państw przewidują, iż nastąpi to w ciągu zaledwie 35 lat od momentu rozpoczęcia użytkowania. Zresztą pierwszy punkt wstępnego porozumienia duńsko - szwedzkiego w sprawie budowy mostu mówi, że inwestycja musi się sama sfinansować, tzn. opłaty za przejazd mostem mają pokryć wszystkie koszty konstrukcyjne i operacyjne.
 
Początki Regionu


Zamysł budowy mostu poprzez Sund, cieśninę na Morzu Bałtyckim oddzielającą duńską Zelandię od szwedzkiej Skanii, pojawił się w latach 50-tych ubiegłego stulecia. W 1953 r. na swojej pierwszej sesji Rada Nordycka zarekomendowała rządom Danii i Szwecji budowę mostu lub tunelu. Na przełomie lat 50-tych i 60-tych pojawiło się jeszcze wiele innych koncepcji ulepszenia komunikacji w regionie, które miały przyczynić się do wzrostu jego atrakcyjności. Najbardziej bliskim zrealizowania był pomysł budowy kosztownego lotniska na wyspie Saltholm. Zwyciężyła jednak koncepcja budowy mostu, który miał połączyć porty w Malmö i Kopenhadze. Początkowo projekt nie spotkał się z poparciem strony szwedzkiej. Argumentowano, że przedsięwzięcie jest zbyt kosztowne, a przez to ryzykowne. Pomysł na nowo odżył dopiero na początku lat 90-tych. Tym razem uzasadniano budowę mostu nie tylko czynnikami ekonomicznymi lub komunikacyjnymi, ale także historycznymi i kulturowymi uwarunkowaniami tej inwestycji. I to nie tylko szwedzko – duńskich, ale w ogóle nordyckich. Od ery Wikingów region Öresund zajmował bowiem centralną pozycję w historii krajów nordyckich. Jako centrum ekonomiczne, albo jako miejsce wielu bitew. Przede wszystkim to miejsce łączące Skandynawię z resztą Europy.

Bardzo szybko, bo w ciągu zaledwie czterech lat, most został wybudowany. Oddano go do użytku w roku 2000. Połączył on tereny po obu stronach cieśniny Sund: większą część szwedzkiej krainy Skanii i zachodnią część duńskiej wyspy Zelandii oraz wyspę Bornholm. W ten sposób powstał węzeł komunikacyjny o znaczeniu nie tylko lokalnym, ale i międzynarodowym.

 
Statystyki

Öresund jest największym w Skandynawii oraz dwudziestym co do wielkości skupiskiem ludzi w Europie. Obszar ten zamieszkuje blisko 3,6 mln osób, z tego 2/3 po stronie duńskiej, a 1/3 po stronie szwedzkiej. Największe duńskie miasta tego regionu to Kopenhaga, Roskilde, Helsingør i Rønne, a szwedzkie to Malmö, Lund, Helsingborg, Ystad, Hässleholm i Kristianstad. Region ten nazywany jest „nowym nordyckim centrum”, ponieważ jest ósmym pod względem produkcji dóbr materialnych i kwalifikacji siły roboczej okręgiem w Europie.

Prawie ośmiokilometrowy most znacznie skrócił czas oraz zwiększył komfort podróżowania przez Cieśninę Sund. Ruch samochodowy każdego roku rośnie o kilka procent. W latach 2005 – 2006 wzrósł aż o 16 proc. Oznacza to, iż w roku 2006 przejeżdżało nim 15 800 pojazdów dziennie. To o 2 200 więcej niż w 2005 r. Dziennie dojeżdża do pracy samochodem, pociągiem, czy autobusem prawie 60 000 osób.

 
Migracje w Regionie


Skąd tak duże zainteresowanie migracją zarobkową? Problemem Danii jest niedobór pracowników. Natomiast w szwedzkim Malmö występuje duży, jak na warunki skandynawskie, problem bezrobocia. Istnieją również znaczne dysproporcje w wysokości wynagrodzenia. Między innymi te czynniki zadecydowały o migracjach zarobkowych Szwedów do Kopenhagi. Przewiduje się, że w 2020 r. 80 – 90 proc. podróżujących będzie mieszkało w Malmö, a pracowało w Kopenhadze. Tylko w 2006 r. ok. 4 300 Duńczyków przeprowadziło się do Skanii.  

W wyniku procesów globalizacji i ciągle rosnącej konkurencyjności rynków zbytu, konieczne jest lokalizowanie biur regionalnych w miejscach zapewniających dostęp do wykwalifikowanej siły roboczej. Nie mniej ważne z punktu widzenia inwestora są dobrze rozwinięta infrastruktura komunikacyjna oraz duży i chłonny rynek. Öresund spełnia wszystkie te wymagania.


 
Dlaczego nie Skandynawia?

Większość wielonarodowych korporacji nie wybiera jednak Skandynawii jako lokalizacji inwestycji. Ankieta przeprowadzona w 403 największych światowych korporacjach to potwierdza. Tylko 48 proc. korporacji jest reprezentowanych w tzw. strefie nordyckiej (nordic area). W odniesieniu do europejskich siedzib głównych Sztokholm ma ich tylko trzy. Siedziby europejskich korporacji zlokalizowane są przede wszystkim na obszarze „niebieskiego banana”, który rozciąga się od Londynu, poprzez Benelux, Zagłębie Ruhry, Frankfurt, Monachium i Genewę, aż do Mediolanu.

Czy region Öresund ma zatem szansę rywalizować z najlepiej rozwiniętymi regionami Europy? Dzisiaj, z całą pewnością można stwierdzić, że ten region jest jednym z najszybciej rozwijających się w Europie. O jego znaczeniu świadczy choćby fakt, iż aktualnie wytwarza on ponad ¼ łącznego PKB Szwecji i Danii.

Można wyróżnić co najmniej cztery powody, które czynią region szczególnie atrakcyjnym dla inwestorów:

Po pierwsze, doskonała komunikacja ze światem i rozwinięta infrastruktura. Dobrze działająca sieć klejowa, zadbane drogi, dwa międzynarodowe lotniska i kilka dużych portów morskich (Telleborg, Helsingborg, Kopenhaga i Malmö). Lotnisko w Kopenhadze jest największym w Północnej Europie i oferuje bezpośrednie połączenia z ponad 120 miejscami na całym świecie. Obsługuje ok. 20 milionów pasażerów rocznie. Mniejsze lotnisko w Malmö jest połączone z 24 miejscami na świecie i obsługuje ponad milion pasażerów rocznie.

Po drugie, lokalizacja w centrum północnej Europy przez co region jest nazywany „sercem północnej Europy”. Bliskość Republik Bałtyckich, północnych Niemiec i Polski, jest ważnym atutem.

Po trzecie, duży potencjał kadrowy. Na terytorium wielkości połowy Szwajcarii (20 859 km2) mieszka 3,6 mln osób. To wysoko wykwalifikowana kadra mówiąca w dwóch skandynawskich językach, z dobrą znajomością innych języków obcych, a w szczególności angielskiego. Aż 29 proc. pracujących w regionie skończyło studia wyższe. Jak podają statystyki w roku 2007 na dwunastu uniwersytetach regionu studiowało około 150 000 studentów. W ostatnim dziesięcioleciu w regionie Öresund powstało największe obok Londynu i Paryża europejskie centrum naukowe.

Po czwarte, niski poziom biurokratyzacji i korupcji. Według Gallup Worldwide Corruption Index z 2006 r., który przedstawia wyniki badań dotyczących korupcji w 101 krajach na świecie, Dania zajmuje drugie miejsce w grupie państw najmniej skorumpowanych, a Szwecja jest na miejscu dziesiątym tej samej listy.

Po piąte, Öresund jest szybko rozwijającym się centrum nowoczesnych technologii.

Znajduje się tu wiele firm przede wszystkim z następujących branż:

1. żywnościowej:

Przemysł żywnościowy ma w regionie długie tradycje. Dobrze prosperują przedsiębiorstwa skandynawskie, takie jak Tetra Pak, Arla Foods, Danisco, Procordia Food. Swoje siedziby główne oraz departamenty badań i rozwoju mają tutaj tacy giganci tej gałęzi przemysłu jak Nestle, Unilever, Master Foods, czy Campbells. Produkty branży żywnościowej wytwarzane w regionie Öresund są eksportowane na ponad 150 światowych rynków.

2. logistycznej:

 Na co korzystny wpływ ma geograficzne położenie regionu. Rozwijana jest  tam technologia RFID (Radio-frequency identification), która umożliwia identyfikowanie i śledzenie wszelkiego rodzaju produktów. Rewolucyjność tej technologii polega na tym, że cały ten proces odbywa się zdalnie. Ułatwia to kontrolę stanu towarów w magazynach i umożliwia automatyzację procesu uzupełniania zapasów.

3. biotechnologicznej, farmaceutycznej i medycznej:

Region, nazywany „kombinatem öresundzkim” w dziedzinie badań medycznych, jest największym w Skandynawii centrum farmaceutycznym i biotechnologicznym. Przemysł biotechnologiczny zatrudnia 40 000 pracowników, z których 4 000 to naukowcy akademiccy. „Akademia Doliny Medyków” (Medicon Valley Academy) ma w przyszłości stanowić konkurencję dla amerykańskiej Doliny Krzemowej. Sukces klastra medycznego polega przede wszystkim na bliskiej współpracy ośrodków naukowych, uniwersytetów, szpitali oraz przedsiębiorstw zorientowanych na prowadzenie prac badawczo - rozwojowych w takich dziedzinach jak biotechnologia lub technika medyczna, które coraz częściej otwierają tam swoje oddziały (np. Novo Nordisk, H. Lundbeck, AstraZeneca, LEO Pharma). Zarówno po duńskiej, jak i szwedzkiej stronie powstają parki technologiczne. W dniu dzisiejszym jest ich siedem. Po stronie szwedzkiej największe z nich znajdują się w ośrodkach akademickim w Lund i Malmö, po stronie duńskiej współpracę z regionem Öresund podjęły m. in.  uniwersytet w Roskilde i centrum badawcze w Horsholm. Największe sukcesy regionu dotyczą badań nad otyłością i cukrzycą, nowotworami,  chorobami zakaźnymi, immunologią, neurologią i biotechnologią.

4. ochrony środowiska:

Kraje skandynawskie są pionierami w dziedzinie ochrony środowiska naturalnego. Od lat 50-tych XX wieku dziedzina ta ma dla Skandynawów priorytetowe i strategiczne znaczenie. Świadczy choćby o tym fakt, iż Kopenhaga została wybrana w 1994 r. siedzibą Europejskiej Agencji Środowiska. Sektor ochrony środowiska w regionie Öresund zatrudnia ponad 23 000 osób, w tym ok. 880 naukowców i osiąga niebagatelny roczny obrót wielkości 23 billionów DKK (11 bilionów zł). Obszarami zainteresowania w tej dziedzinie są m.in. zarządzanie odpadami, polityka wodna i środowisko morskie, problemy energetyczne. Przedsiębiorstwa działające w sektorze to m. in. Sydkraft, Rockwool, Ramboll Group i ABB.

5. informatycznym i telekomunikacyjnym:

Działa tutaj ponad 10 000 przedsiebiorstw IT, takich jak Sony Ericsson, Nokia, Motorola, IBM, CSC, Siemens, Microsoft, GN Netcom, Teleca, TDC, Telia, Axis, czy Tellabs. Öresund jest jednym z pięciu najważniejszych europejskich regionów rozwoju telefonii komórkowej. Dyrektor Microsoft Development Center w Kopenhadze skomentował wynik raportu mWatch Europe z 2006 r., który prezentuje wyniki ankiet na temat zaawansowania technologii mobilnej w miastach i regionach europejskich, słowami: „Rozwijanie technologii mobilnych jest dla Microsoftu priorytetem. Dlatego otworzyliśmy nasze centrum badawczo – rozwojowe w Kopenhadze. Raport potwierdza słuszność naszej decyzji”.

 
Czy budowa mostu opłaciła się?


Wszystkie przedstawione dane wskazują na to, że budowa mostu jest opłacalną inwestycją, a jej koszty powinny w niedługim czasie się zamortyzować. Most Öresund otwarty w 2000 r. stworzył nowe szanse na dalsze zacieśnienie relacji między Szwecją i Danią. Teraz region może rywalizować z największymi i najbardziej zaawansowanymi regionami w Europie.

Jednak porównanie regionu do kalifornijskiej Doliny Krzemowej nie jest do końca uprawnione, gdyż żaden z europejskich regionów nie ma ani tak dobrze rozwiniętego zaplecza naukowego, ani infrastruktury technologicznej, a tym bardziej wystarczającej ilości kapitału, aby móc konkurować z amerykańskim gigantem. Nie można jednak nie doceniać osiągnięć europejskich naukowców, a z pewnością nie można rezygnować z dalszego rozwoju takich regionów. Choćby z tego powodu, aby udowodnić, że nawet stara i mała Europa jest liczącym się partnerem w przemyśle nowoczesnych technologii i liderem innowacyjności. W skali europejskiej skandynawskie Medicon Valley z pewnością jest jednym z najważniejszych tego typu ośrodków.