Portal Spraw Zagranicznych psz.pl

Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies

Akceptuję
Back Jesteś tutaj: Home Opinie Polityka Czy Pekin i Tajpej są na drodze do pojednania?

Czy Pekin i Tajpej są na drodze do pojednania?

15 maj 2015
A A A

Na początku maja prezydent Chin Xi Jinping spotkał się z przewodniczącym rządzącego na Tajwanie Kuomintangu (KMT) Ericiem Chu, co było pierwszym tego typu spotkaniem od 2009 r. Mimo iż wizyta nie przyniosła przełomowych ustaleń, zauważalna jest stopniowa poprawa stosunków między Pekinem a Tajpej. Czy możliwe jest pojednanie chińsko-chińskie?

Od otwartej wrogości do wzajemnej tolerancji

Tajwan powstał w wyniku trwającej ponad dwie dekady wojny domowej, która toczyła się między siłami komunistów pod wodzą Mao Zedonga oraz siłami nacjonalistycznymi pod przywództwem Czang Kaj-szeka. W jej wyniku, pokonane siły KMT zmuszone zostały do ewakuacji na Tajwan, gdzie uformowały rząd ze stolicą w Tajpej. W międzyczasie siły Komunistyczna Partia Chin (KPCh) skutecznie skonsolidowały władzę na terenie kontynentalnych Chin i uformowały Chińską Republikę Ludową ze stolicą w Pekinie 1 października 1949 r. Początkowo nowa siedziba nacjonalistycznego rządu miała być tymczasowa, gdyż Czang Kaj-szek planował przegrupować siły i kontynuować walkę o zjednoczenie całych Chin pod władzą istniejącej od 1911 r. Republiki Chińskiej. Zadanie to okazało się jednak zbyt ambitne i podział kraju na dwie, wzajemnie nieuznające się, jednostki polityczne utrwalił się i obowiązuje do dziś.

Bezpośrednio po ugruntowaniu się obecnego podziału, oba rządy pozostawały w otwartej wrogości, która okazjonalnie prowadziła do działań zbrojnych. Część sił KMT zbiegła do Birmy, skąd jeszcze do połowy lat 50. XX w. prowadziły akcje partyzanckie przeciwko prowincji Yunnan w południowych Chinach. Z drugiej strony, nierzadko radykalna polityka zagraniczna Mao Zedonga również przyczyniała się do eskalacji konfliktu, prowadząc do potyczek po obu stronach Cieśniny Tajwańskiej, zwłaszcza w czasie tzw. kryzysów tajwańskich, w latach 1954-55 i 1958.

Mniej więcej od połowy lat 60. relacje na linii Pekin-Tajpej zaczęły jednak zmierzać w stronę zimnej wojny, w miejsce dotychczas gorącego konfliktu. Miało to związek z kilkoma czynnikami. Z jednej strony, ChRL musiało poświęcić więcej uwagi rosnącym napięciom z dużo potężniejszym wrogiem – ZSRR – ponadto kraj pogrążony został w chaosie przez dokonania Wielkiego Skoku Naprzód, a później Rewolucji Kulturalnej. Z drugiej zaś strony, wraz z postępującym pojednaniem między Pekinem a Waszyngtonem, rząd na Tajwanie musiał liczyć się z malejącym, zwłaszcza od 1971 r., poparciem na arenie międzynarodowej, co z kolei ograniczało możliwości prowadzenia asertywnej polityki zagranicznej.

Zmiany, które przyniosły lata 70., spowodowały przełom we wzajemnym traktowaniu obu rządów. Szczególnie ważna w tym kontekście jest kwestia otwarcia ChRL i zapoczątkowany przez Denga Xiaopinga „pokojowy wzrost” kontynentalnych Chin. Reformy zapoczątkowane w 1978 r. miały też swoje odbicie w stosunku ChRL do Republiki Chin – w 1979 r. władze ChRL wydały „wiadomość do rodaków na Tajwanie”, w której stwierdziły, iż oba rządy powinny wziąć pod uwagę obecne realia przy rozważaniu pokojowej reunifikacji Chin, z poszanowaniem opinii obywateli obu jednostek politycznych i poszanowaniu status quo. Wiadomość stwierdzała również, że decydenci po obu stronach Cieśniny powinni przyjąć „sensowne rozwiązania”, by nie poczynić żadnych szkód dla mieszkańców Tajwanu. Dokument apelował by przywrócony został transport, usługi pocztowe oraz bezpośrednie wymiany między społeczeństwami (m.in. sportowe, kulturalne i naukowe). Wydarzenie to spowodowało zmiany w stosunkach między Pekinem i Tajpej, które doprowadziły do powolnego zbliżania się obu rządów i wzajemnej tolerancji.

Stopniowe ocieplanie relacji

W początkowym stadium inicjatywa Pekinu spotkała się z oporem ze strony Tajpej, który zdecydowanie sprzeciwił się jakiemukolwiek dialogowi z adwersarzem. Lata 80. przyniosły ograniczony kontakt między przedstawicielami obu rządów, jednak na zinstytucjonalizowanie kontaktów trzeba było czekać do początku lat 90., kiedy to utworzone zostały Straits Exchange Foundation (Tajwan) i Association for Relations Across the Taiwan Straits (ChRL). Obie organizacje formalnie były niezależne od rządów obu państw, jednak w swych szeregach zawierały przedstawicieli struktur rządowych oraz działały pod nadzorem administracji obu jednostek politycznych, co przyczyniło się do nawiązania stałego, choć nieoficjalnego, kontaktu na linii Pekin-Tajpej. Owocem spotkań obu organizacji był tzw. „konsensus 1992”, w którym obie strony wspólnie zgodziły się, co do tego, że istnieją tylko jedne Chiny pozostawiając sobie jednak prawo do odmiennej interpretacji tego terminu. Dzięki kontaktom obu organizacji doszło także do nawiązywania kontaktów między przedstawicielami KPCh i KMT.

Koniec lat 90. przyniósł jednak oziębienie. Pierwszym wydarzeniem, który miał na nie wpływ był wybuch trzeciego kryzysu tajwańskiego (1995-96 r.) spowodowanego bardziej asertywną retoryką rządu w Tajpej, który częściej sygnalizował możliwość ogłoszenia przez Tajwan niepodległości. Kolejnym czynnikiem, który spowodował praktyczne zawieszenie półoficjalnych relacji było zwycięstwo na Tajwanie Demokratycznej Partii Postępowej (DPP) w wyborach powszechnych w 2000 r. Lider DPP Chen Shui-bian otwarcie nawoływał do starań Tajwanu o uzyskanie niepodległości, co stanowiło zaprzeczenie ustalonej wcześniej zasady „jednych Chin” i doprowadziło do negatywnych reakcji w Pekinie. W efekcie Pekin i Tajpej ograniczyły wzajemne kontakty do minimum, niewielki postęp nastąpił jedynie w dziedzinie handlu. Warto jednak podkreślić, że w nadziei na zmianę klimatu politycznego w przyszłości, Pekin nie zaprzestał spotkań z przedstawicielami KMT.

Ożywienie przyniosły wybory z 2008 r., które wygrał obecny prezydent, Ma Ying-jeou. Rządy wznowiły półoficjalne spotkania, prezydent ChRL Hu Jintao określił także sześć punktów, na których opierać powinien się dialog między Tajwanem a ChRL – przywiązanie do zasady „jednych Chin”, zacieśnienie stosunków gospodarczych, kontynuacja wymian międzyludzkich, podkreślenie znaczenia wspólnego dziedzictwa kulturowego, „rozsądny” udział Tajwanu w organizacjach międzynarodowych oraz negocjacje pokojowe między oboma jednostkami politycznymi. Tajwan de facto przystaje na zasady określone przez Hu Jintao i w ich ramach dialog toczy się do dziś. Wzmożona współpraca w ciągu ostatnich latach przyczyniła się do dokonania znaczących postępów takich jak uruchomienie bezpośrednich połączeń lotniczych przez Cieśninę Tajwańską z 2008 r., czy podpisanie w 2010 r. porozumienia w sprawie współpracy gospodarczej, które pozwoliło na znaczący wzrost inwestycji i obrotów handlowych między Tajwanem a ChRL. Kontrowersje na Tajwanie wciąż budzi jednak jakiekolwiek angażowanie się w dialog polityczny, zwłaszcza że znana z relacji Pekin z Hongkongiem i Makau formuła „jedno państwo, dwa systemy” jest wciąż nie do przełknięcia przez społeczeństwo Republiki Chin.

W tym kontekście spotkanie Xi Jinpinga z Ericiem Chu stanowi wyraz kontynuacji bardzo stopniowego ocieplania się wzajemnych relacji między ChRL a Tajwanem. Spotkanie nie stanowiło przełomu – Xi Jinping wyraził nadzieję na rozpoczęcie dialogu na tematy ściśle polityczne (co na chwilę obecną jest nie do zaakceptowania na Tajwanie), a Eric Chu wyraził nadzieję na większy dostęp do uczestnictwa w pracach organizacji międzynarodowych (a szczególnie w nowopowstałym Asian Infrastructure Investment Bank, do którego dostęp blokują Tajwanowi Chiny), poruszył także kwestie związane z udzielaniem przez Tajwan pomocy w przypadku klęsk żywiołowych w regionie (ma to związek z odmową przyjęcia tajwańskiej pomocy po niedawnym trzęsieniu ziemi przez rząd Nepalu, który zapewne bał się reakcji ze strony Pekinu). Są to kwestie, na których rozwiązanie trzeba będzie jeszcze poczekać, stąd brak przełomu. Spotkanie Xi i Chu jest jednak ważne w kontekście nadchodzących na początku przyszłego roku wyborów na Tajwanie – wydarzenie stanowi jasny sygnał dla społeczeństwa, że KPCh ma sprawdzone mechanizmy kontaktowania się z przedstawicielami KMT, czego zabraknie w przypadku spodziewanego zwycięstwa DPP.

Droga naprzód

W ostatnich latach można zaobserwować powolną, lecz stabilną poprawę w relacjach na linii Pekin-Tajpej. Oba rządy poczyniły postępy w szczególności w kwestii budowania wzajemnego zaufania po obu stronach Cieśniny Tajwańskiej, co udało się osiągnąć przede wszystkim dzięki ożywionym relacjom gospodarczym i zwiększeniu bezpośrednich kontaktów między oboma społeczeństwami. Należy spodziewać się, że trend ten zostanie utrzymany, zwłaszcza że w przygotowaniu są kolejne porozumienia dotyczące wzajemnych relacji finansowych, inwestycji oraz handlu usługami. W dłuższym okresie może to się przyczynić do zbudowania pokoju między skłóconymi rządami i być może nawet nawiązania bardziej znaczącego dialogu politycznego.

Zanim to jednak nastąpi, trzeba mieć na uwadze czynniki, które mogą destabilizować tor relacji między ChRL a Tajwanem. Przede wszystkim chodzi tu o wagę Tajwanu dla polityki zagranicznej Chin. W przeciwieństwie do innych sporów, w które uwikłany jest Pekin (takich jak spór na Morzu Południowochińskim, czy spór graniczny z Indiami), nie należy spodziewać się, że relacje polityczne zostaną zepchnięte na boczny tor po to by dać zielone światło dla kontaktów gospodarczych. Kwestia zjednoczenia kraju jest dla obu rządów zbyt ważna przede wszystkim z prestiżowego punktu widzenia,  stąd należy ją traktować odmiennie niż inne zagadnienia dotyczące regionu. Z tego też względu nie należy się spodziewać gwałtownych ustępstw, czy też nagłego przełomu – bardziej prawdopodobny jest powolny proces ocieplania się wzajemnych relacji. Ten zaś może zostać zakłócony m.in. przez brak cierpliwości ze strony Pekinu, co kilkukrotnie sygnalizował Xi Jinping. Istotne są także kwestie polityki Pekinu wobec problemów regionalnych, szczególnie kwestii Morza Wschodniochińskiego, sporu na Morzu Południowochińskim, czy szerzej wzrostu znaczenia Chin w rejonie Azji i Pacyfiku. Negatywnie na proces rekoncyliacji obu rządów może wpłynąć także wyścig zbrojeń, zwłaszcza że Pekin oficjalnie potwierdził możliwość zbrojnej interwencji w przypadku ogłoszenia przez Tajwan niepodległości w ustawodawstwie antysecesyjnym z 2005 r.

Podsumowując, można stwierdzić, że stosunki między ChRL a Tajwanem są na stabilnej drodze do poprawy. To nie wyklucza jednak epizodów negatywnych – takich jak choćby niedawne oskarżenia Pekinu o werbowanie przez służby bezpieczeństwa Tajwanu studentów z kontynentu. Ambiwalentne podejście jest nieodłączną cechą chińskiej myśli strategicznej, stąd oscylacje wokół obserwowanego od kilku lat trendu nie powinny dziwić. Istotna jest również kwestia odmiennego pojmowania czasu przez Chińczyków – jak zauważa część komentatorów, relacje między rządami w Pekinie i w Tajpej z pewnością są po obu stronach zaplanowane na lata do przodu (nawet jeśli nie wprost). Dlatego nie powinny martwić tymczasowe roszady na tajwańskiej scenie politycznej, takie jak prawdopodobne zwycięstwo DPP w styczniu przyszłego roku, które z pewnością przez asertywną politykę tej partii spowoduje czasowe ochłodzenie we wzajemnych relacjach.