Portal Spraw Zagranicznych psz.pl

Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies

Akceptuję
Back Jesteś tutaj: Home

Filip Topolewski: Atak na WTC - osiem lat później

11 wrzesień 2009
A A A
11 września to dzień żałoby, dzień hołdu ofiarom terroryzmu. Nie można jednak w takim dniu uciekać od refleksji nad tym jak tamten poranek zmienił świat.

Dziś mija ósma rocznica ataków terrorystycznych na World Trade Center i Pentagon. Poranek 11 września stał się ostatnim porankiem dla ponad 3 tysięcy niewinnych ofiar. Życie setek tysięcy nigdy już nie było takie samo. 11 września to dzień żałoby, dzień hołdu ofiarom terroryzmu.

Nie można jednak w takim dniu uciekać od refleksji nad tym jak 11 września zmienił świat. Każdy świadek tamtych wydarzeń miał poczucie, że wpłyną one na bieg historii. Dziś, po ośmiu latach, można się już zastanowić, jakie skutki niosły ze sobą ataki terrorystyczne dla Ameryki, dla Polski, dla świata.

11 września dla USA oznaczał rozpoczęcie spirali przemocy i chaosu w polityce międzynarodowej. Ameryka rozpoczyna dziewiąty rok od tragedii będąc uwikłaną w dwie beznadziejne wojny. Solidarność międzynarodowa z ofiarą napaści zamieniła się w podejrzliwość po fałszywych teoriach na temat broni masowego rażenia w Iraku. Symbolami ostatnich ośmiu lat Stanów Zjednoczonych nie były Statua Wolności ani Golden Gate, a więzienia Guantanamo i Abu Ghraib. Cały czas nie udało się schwytać głównego wroga - Osamy bin Ladena.

Osiem lat temu mało kto, spośród blisko 20 tysięcy młodych Polaków, przypuszczał, że znajdzie się niedługo w Iraku lub w Afganistanie. Mało kto w Polsce lub w Europie słyszał o tajnych więzieniach CIA i lotnisku wojskowym w Szymanach. Polscy dziennikarze i inżynierowie nie byli celem porwań i ataków terrorystycznych.

Wojny rozpętane po 11 września pochłonęły życie blisko 120 tysięcy cywili; mieszkańców Iraku(1)  i Afganistanu(2). Zaledwie siedem dni temu bomby NATO zabiły kilkadziesiąt kolejnych niewinnych ludzi, wśród nich dzieci. Niektóre z nich, osiem lat temu, 11 września 2001 roku, jeszcze się nie narodziły.  

Przypisy

1.    iraqbodycount.org
2.    http://en.wikipedia.org/wiki/Civilian_casualties_of_the_War_in_Afghanistan_(2001%E2%80%93present)