Portal Spraw Zagranicznych psz.pl

Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies

Akceptuję
Back Jesteś tutaj: Home

Bartłomiej Derski: Rasizm ważnym aktorem austriackiej sceny politycznej

12 czerwiec 2009
A A A
Skala rasistowskich ataków w Austrii nie jest zaskoczeniem dla jej mieszkańców, a poparcie dla skrajnie prawicowych partii po niedzielnych eurowyborach wciąż jest wysokie. Może to oznaczać koniec otwartej i socjalnej Austrii.

  80 proc. Austriaków nie jest zaskoczonych gwałtownym wzrostem przestępstw na tle rasistowskim – wynika z zakończonej we wtorek ankiety przeprowadzonej na łamach Austrian Times. „Przygniatająca większość” ankietowanych zgadza się ze stwierdzeniem, że „ksenofobiczne myślenie zawsze było obecne w austriackiej mentalności” – podaje serwis.

Austrian Times przytacza także przykłady antysemickich zachowań wśród młodzieży. W maju, podczas uroczystości rocznicowych w jednym z obozów koncentracyjnych w Górnej Austrii, grupa nastolatków zaatakowała ocalałych z holocaustu Żydów. W kilka dni później podobny incydent miał miejsce podczas wycieczki austriackich uczniów do obozu w Oświęcimiu. Młodzi Austriacy wołali do oprowadzających ich, byłych więźniów obozu, „wszyscy Żydzi powinni byli być zwyczajnie zagazowani”. Zdecydowana reakcja władz szkoły – szybkie odesłanie sprawców do domu i wydalenie ze szkoły, nie mają jednak realnych szans by przyczynić się do rozwiązania poważnego problemu z jakim boryka się ten kraj.

Jak wynika z policyjnych statystyk, sprawcą ponad połowy przestępstw są obcokrajowcy. Wśród oskarżonych czołowe miejsca zajmują obywatele państw byłej Jugosławii, Turcji oraz państw afrykańskich (przede wszystkim Nigerii). Handel narkotykami jest jedną z największych bolączek wiedeńskiej policji, według której, większość tego biznesu skupiają gangi zatrudniające ciemnoskórych imigrantów. Ponadto austriackie władze wciąż nie są wstanie poradzić sobie z problemem asymilacji imigrantów. Według rządowych danych ponad 14 proc. obywateli tego niewielkiego kraju stanowią obcokrajowcy. Negatywne nastroje wśród Austriaków podsycają ponadto skrajnie prawicowe partie takie jak FPÖ i BZÖ (obie zasiadające w parlamencie).

Niedawno wiceprzewodniczący Rady Narodowej z ramienia postheiderowskiej BZÖ – Martin Graf nazwał przywódcę Społeczności Żydowskiej w Austrii „ojcem chrzestnym antyfaszystowskiego lewego skrzydła terroryzmu”. Natomiast Heinz-Christian Strache, przywódca FPÖ - drugiej partii, której szefował wcześniej Jörg Heider, wymachiwał krzyżem podczas manifestacji sprzeciwiającej się powiększeniu Centrum Kultury Islamskiej w Wiedniu.

Obie, opowiadające się za zaostrzeniem przepisów wizowych Unii, partie uzyskały w niedzielnych wyborach do Europarlamentu ponad 17 proc. FPÖ podwoiła swój wynik sprzed pięciu lat, natomiast nieistniejącej wówczas BZÖ niewiele zabrakło by przekroczyć próg wyborczy. Jednak obie partie mogą eurowybory uznać za nieudane, gdyż w ubiegłorocznych wyborach parlamentarnych uzyskały kolejno 17,7 oraz 10,8 proc. Mniej skrajne decyzje wyborcze Austriaków mogą być efektem coraz mniej otwartej względem cudzoziemców polityki rządzącej koalicji SPÖ-ÖVP.

Inicjatywy takie jak powołanie Austriackiego Funduszu Integracyjnego (wśród sześciu języków obcych w jakich można przeczytać stronę internetową Österreichischer Integrationsfonds znalazły się turecki, serbski i perski) czy stworzenie „Narodowego planu dla integracji”, nie odnoszą oczekiwanych efektów. Pogłębiający się kryzys gospodarczy (PKB Austrii w ciągu ostatniego roku zmalało o 5,6 proc.) zapewne jeszcze wzmoże frustracje nad Dunajem. Efektem tego mogą być dalsze reformy systemu socjalnego, prawa imigracyjnego i ograniczanie możliwości uzyskania obywatelstwa przeprowadzane przez rząd Wernera Faymanna. W przeciwnym wypadku poparcia dla FPÖ i BZÖ może wzrastać.

Na podstawie: www.austriantimes.at, raporty Bundeskriminalamt (www.bmi.gov.at), Österreichischer Integrationsfonds (www.integration.at), www.zaraz.or.at

Portal Spraw Zagranicznych pełni rolę platformy swobodnej wymiany opinii - powyższy artykuł wyraża poglądy autora.