Portal Spraw Zagranicznych psz.pl

Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies

Akceptuję

Dilma Rousseff kolejnym prezydentem Brazylii

01 listopad 2010
A A A

Drugą turę wyborów prezydenckich w Brazylii wygrała Dilma Rousseff zdobywając 56 proc. głosów, podczas gdy jej rywal, Jose Serra, uzyskał 44 procentowe poparcie.

ImageDilmie zarzuca się brak charyzmy, która jest ogromnym atutem obecnego prezydenta (ostatnie sondaże pokazują, że poparcie dla Luli wynosi 82 proc.). Sam da Silva twierdzi, że Rousseff będzie doskonałym prezydentem ze względu na jej zdolności administracyjne.

Brazylia przygotowująca się do organizacji piłkarskich Mistrzostw Świata w 2014 roku i Igrzysk Olimpijskich w roku 2016 faktycznie może potrzebować dobrego menedżera. W wygraniu wyborów Dilmie pomógł sam Lula, który aktywnie promował jej kandydaturę. Dodatkowym atutem jest stan brazylijskiej gospodarki, który powodował, że wyborcy nie chcieli zmiany. O powadze tego argumentu może świadczyć fakt, że sam Jose Serra nie krytykował zbytnio rządu Luli w trakcie kampanii. Skupił się za to na skandalu korupcyjnym, który wstrząsnął kampanią Rousseff oraz na jej poglądach na problem aborcji. Zaraz po ogłoszeniu wyniku wyborów, główna partia opozycyjna zapowiedziała jednak, że Rousseff będzie już mniej oszczędzana niż kochany przez Brazylijczyków da Silva.

Faworyzowana przez prezydenta Luiza Inacio Lulę da Silvę Rousseff urząd obejmie 1 stycznia. Będzie pierwszą kobietą na tym stanowisku w historii Brazylii. W przemówieniu wygłoszonym po ogłoszeniu wyników obiecała kontynuację polityki Luli i wyciągnięcie z biedy kolejnych 20 milionów Brazylijczyków.

Na podstawie:bbc.com, reuters.com