Portal Spraw Zagranicznych psz.pl

Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies

Akceptuję
Back Jesteś tutaj: Home Daleki Wschód Nepal/ Niech żyje republika

Nepal/ Niech żyje republika

28 maj 2008
A A A
Tysiące ludzi zebrało się w środę (28.05) w centrum Kathmandu, by celebrować odejście króla. Zgromadzenie konstytucyjne na swoim pierwszym posiedzeniu ogłosiło Nepal republiką.

„To jest zwycięstwo ludu – ustanowienie republiki to osiągnięcie tego, o co walczyliśmy” powiedział były maoistowski partyzant Kamal Dahal ciesząc się z historycznego triumfu. Podobnie myślą tysiące Nepalczyków, którzy świętowali na ulicach stolicy Dzień Republiki.

ImagePierwsze posiedzenie wybranego 10. kwietnia zgromadzenia konstytucyjnego rozpoczęło się z kilkugodzinnym opóźnieniem, mimo to ludzie manifestowali już od rana czekając na oficjalny koniec monarchii. Ostatecznie za ustanowieniem republiki głosowało 560 deputowanych, a tylko czterech było przeciw.

Nad bezpieczeństwem demonstrantów czuwało 10 tys. policjantów. Władze obawiały się zamachów, po tym jak wczoraj doszło do kilku niewielkich eksplozji w Kathmandu. Jednak głównym zagrożeniem dla porządku w mieście mogą być nie tyle antymonarchiści, co maoiści z młodzieżówki partii, których aż 20 tys. zjechało z całego kraju do stolicy.

Król Gyanendra, będzie musiał opuścić pałac w ciągu 15 dni. Monarcha, który według tradycji jest uważany za wcielenie hinduskiego boga Wisznu, stanie się teraz zwykłym obywatelem i zamieszka w prywatnej rezydencji w Kathmandu, którą zajmował przed wstąpieniem na tron.

Tymczasem w dniu pierwszego posiedzenia nowego parlamentu wiadomo już, że maoiści – zwycięscy kwietniowych wyborów, utworzą szeroką koalicję z Kongresem Nepalskim oraz Komunistyczną Partią Nepalu (marksistowsko-leninowską). Zgodnie z niedzielnymi kompromisem przyszły ustrój ma się opierać na silnej władzy premiera oraz czysto reprezentacyjnej funkcji prezydenta, mimo że maoiści zawsze optowali za silną pozycją głowy państwa. Do tej pory nie wiadomo, kto obejmie te dwa najważniejsze stanowiska: czy maoiści oddadzą jedno z nich koalicjantom, czy będą nalegać na osadzenie obu swoimi ludźmi.

Historyczne, pierwsze posiedzenie parlamentu wieńczy długi proces dochodzenia Nepalu do demokracji. W listopadzie 2006 roku maoistowscy partyzanci zgodzili się zakończyć trwające 10 lat krwawe powstanie przeciwko monarchii. W wyborach w kwietniu 2008 roku maoiści zdobyli 33 proc. głosów i, zgodnie z wcześniejszymi postulatami, zapowiedzieli jak najszybsze ustanowienie laickiej republiki federalnej. Dynastia nepalska panowała w himalajskim królestwie 238 lat, ostatni król Gyanendra 7 lat.

Na podstawie: thetimesofindia.com, new.bbc.co.uk