Portal Spraw Zagranicznych psz.pl

Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies

Akceptuję

Starcie koreańskich statków na Morzu Żółtym

11 listopad 2009
A A A

Okręty Korei Południowej i Północnej stoczyły we wtorek (10.11) krótką walkę na Morzu Żółtym. Incydent może negatywnie odbić się na oczekiwanej wizycie prezydenta USA Baracka Obamy w Azji, która rozpocznie się za kilka dni.

Raport o wtorkowym (10.11) wydarzeniu został przedstawiony przez generała Marynarki Wojennej Korei Południowej Lee Ki-Shika. Zgodnie z raportem do starcia między morskimi siłami Korei Południowej i Północnej doszło u zachodnich wybrzeży tych państw, po tym jak północnokoreańska łódź patrolowa o godzinie 11:27 czasu lokalnego (3:27 czasu polskiego) naruszyła o ponad 2 km wody terytorialne Korei Południowej.

Image
(cc) Serendigity
Mimo natychmiastowej reakcji Korei Południowej, północnokoreański statek zignorował ponad 10-minutową serię upomnień. Po strzałach ostrzegawczych oddanych z południowokoreańskiej jednostki, okręt Korei Północnej zdecydował się na bezpośredni atak, w wyniku którego wystrzelono ok. 50 pocisków, z czego 15 trafiło w kadłub południowokoreańskiego statku. W odpowiedzi Koreańczycy z Południa wystrzelił ok. 100 pocisków, co zmusiło stronę przeciwną do wycofania się.

Źródła w Seulu poinformowały, że w trakcie 2-minutowej potyczki nie został ranny żaden z południowokoreańskich żołnierzy. Nieznane są straty po stronie północnokoreańskiej, aczkolwiek Korea Południowa ocenia, że wrogi statek został poważnie uszkodzony w wyniku ostrzału.

Po incydencie Naczelne Dowództwo Armii Ludowej Korei Północnej zażądało od Koreańczyków z Południa przeprosin za morskie starcie i podjęcia odpowiednich działań, które zapobiegłyby powstaniu tego typu sytuacji w przyszłości. Zdaniem Pjongjangu jednostka południowokoreańskiej marynarki wojennej naruszyła wody terytorialne Korei Północnej i zdecydowała się ostrzelać północnokoreański patrol.

Starcie sił morskich obu państw koreańskich sprawiło, że prezydent Korei Południowej Lee Myung-bak zwołał nadzwyczajne posiedzenie ws. bezpieczeństwa, na którym, mimo zaniepokojenia, zaapelował do wojskowych o "stanowczą reakcję, która jednak nie przyczyni się do pogorszenia sytuacji". Natomiast południowokoreański generał Lee Ki-Shik stwierdził, że wtorkowe wydarzenie było "godną ubolewania prowokacją ze strony Pjongjangu, przeciwko której musimy stanowczo zaprotestować".

Rzecznik Białego Domu Robert Gibbs poinformował, że "USA mają nadzieję, że Korea Północna powstrzyma się od dalszych działań na Morzu Żółtym, które mogłyby przyczynić się do eskalacji konfliktu". W podobnym tonie wypowiedział się rzecznik Pentagonu Bryan Whitman.

Analitycy oceniają, że działania Korei Północnej są związane z perspektywą wznowienia rozmów z USA, co zostało potwierdzone przez Waszyngton kilka dni temu. Yoo Ho-Yeol z Uniwersytetu w Seulu ocenia, że "północnokoreańska prowokacja ma na celu zwiększenie napięcia przed wizytą prezydenta Obamy w Korei Południowej". Kang Sung-Yoon z Uniwersytetu Dongguk podkreśla, że "działanie Korei Północnej ukierunkowane jest na zwiększenia nacisków na USA i Koreę Południową, co może wzmocnić pozycję negocjacyjną Pjongjangu".

Ostatnim tak poważnym starciem flot państw koreańskich była potyczka graniczna z czerwca 2002 roku. Wówczas dwie łodzie patrolowe Korei Północnej zaatakowały południowokoreańską jednostkę, zabijając sześciu marynarzy i raniąc dziewiętnastu. W odpowiedzi Korea Południowa ostrzelała wrogie oddziały, w wyniku czego zostało zabitych 30 marynarzy z Korei Północnej. W październiku 2009 roku Pjongjang przestrzegł Seul przed nierozważnymi prowokacjami wojskowymi w pobliżu granicy morskiej.

Na podstawie: english.yonhapnews.co.kr, koreaherald.co.kr, koreatimes.co.kr, news.xinhuanet.com, reuters.com