Wenezuela/ Wyrok w sprawie strajków z 2002 roku
-
Agnieszka Lach
We wtorek (13.12.) jeden z czołowych przywódców wenezuelskiej opozycji, przewodniczący Wenezuelskiej Konfederacji Robotników (CTV), Carlos Ortega, został skazany na 15 lat i 11 miesięcy pozbawienia wolności. Uznano go winnym podburzania ludności i wywołania strajków skierowanych przeciwko prezydenturze Hugo Chaveza, które zaczęły się w grudniu 2002 roku.
Akcje protestacyjne trwały przez 2 miesiące i sparaliżowały przemysł naftowy; zwłaszcza że uczestniczyło w nich państwowe przedsiębiorstwo naftowe PDVSA. Ich celem było obalenie prezydenta Hugo Chaveza; nie przyniosły jednak oczekiwanego rezultatu. Zdaniem przywódców strajku, działania były legalne. Jednak prezydent Chavez twierdzi, że był to sabotaż. Za udział w nim zwolnił wielu pracowników PDVSA, a porażkę protestów wykorzystał jako narzędzie do konsolidacji swej kontroli nad sektorem energetycznym w Wenezueli.
Carlos Ortega został aresztowany w marcu 2005 roku w Caracas, po tym jak powrócił z politycznego azylu na Kostaryce, przyznanego mu przez ambasadę. Zgodnie z oświadczeniem oficera policji, posługiwał się dokumentami wystawionymi na fałszywe nazwisko. Ortega uciekł wraz z rodziną z Wenezueli na Kostarykę w 2003, w obawie o swoje życie, po tym jak władze zarządziły jego aresztowanie pod zarzutem współprzewodniczenia wspomnianym strajkom. Ortega wrócił do ojczyzny na początku 2005 roku (na skutek próśb władz Kostaryki o opuszczenie kraju), a jego bliscy w sierpniu 2005 roku.
W telefonicznej wypowiedzi dla stacji telewizyjnej Globovision przywódca opozycji powiedział: „Nawet z więzienia będę pracował i walczył o zachowanie w Wenezueli wolności, demokracji, i jedności narodu. Nie jestem spiskowcem i nie zdradziłem własnego kraju.”
Decyzją sądu karę odbędzie w Cepromilu, znanym jako Ramo Verde.
Zdaniem Carlosa Ortegi werdykt sądu ma podłoże polityczne, a jego prawnicy już zapowiedzieli apelację, zwłaszcza iż podczas procesu można było obserwować pewne nieprawidłowości. Podobnego zdania są przedstawiciele partii opozycyjnych.
Rząd Wenezueli zapowiedział, iż liderom opozycji, którzy poparli zamach i strajki, zostaną postawione zarzuty o niszczenie gospodarki i sabotaż przemysłu naftowego. Przeciwnicy Chaveza oskarżają go o rozprawianie się ze swymi wrogami i o zbliżanie Wenezueli do modelu kubańskiego, co uwidacznia się poprzez rosnącą kontrolę prezydenta nad sądami i innymi kluczowymi i instytucjami.
www.bbc.co.uk, www.int.iol.co.za, www.reuters.com, www.eluniversal.com


Powołano nowego wiceprezydenta Gwatemali