Portal Spraw Zagranicznych psz.pl




Portal Spraw Zagranicznych psz.pl

Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies

Akceptuję
Back Jesteś tutaj: Home

Ławrow zmienia zdanie w sprawie rakiet Patriot


25 styczeń 2010
A A A

Moskiewski dziennik "Kommiersant" zwraca uwagę, że zmienił się stosunek szefa rosyjskiego MSZ do kwestii zainstalowania w Polsce amerykańskich rakiet "Patriot".

ImageW piątek Siergiej Ławrow powiedział, że nie rozumie, dlaczego Polska chce zrobić coś, co stwarza wrażenie zbrojenia się przeciwko Rosji. Tymczasem jeszcze w ubiegłym roku minister Ławrow mówił, że Rosję nie niepokoją rakiety "Patriot", lecz kwestia amerykańskiej tarczy antyrakietowej.

"Kommiersant" pisze, że sama Rosja wzmacnia swoje wojska w sąsiadującym z naszym krajem obwodem kaliningradzkim. W ubiegłym roku dowódca Floty Bałtyckiej wiceadmirał Wiktor Mardusin zapowiedział zwiększenie stanu osobowego podległych mu jednostek o 3,5 tysiąca żołnierzy. We Flocie Bałtyckiej mają też pojawić się nowoczesne samoloty.

Gazeta informuje, że Rosja jeszcze w latach 90-tych zainstalowała w obwodzie kaliningardzkim kilka kompleksów rakiet S-300, które są odpowiednikiem amerykańskich "Patriotów". Przy tym dwa kompleksy zostały ulokowane bezpośrednio przy polskiej garnicy. "Kommiersant" zwraca też uwagę, że polskie władze nie zadawały wtedy pytania, dlaczego Rosja umacnia swoje wojska w tym rejonie. Dopiero duże ubiegłoroczne manewry "Zachód 2009", które Rosja przeprowadziła w rejonie Kaliningradu, wywołały rekcję Warszawy.