Portal Spraw Zagranicznych psz.pl

Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies

Akceptuję
Back Jesteś tutaj: Home Europa Wschód WNP/ Turkmenistan tylko państwem stowarzyszonym

WNP/ Turkmenistan tylko państwem stowarzyszonym

30 sierpień 2005
A A A
Jedną z informacji jaką przyniósł zeszłotygodniowy szczyt Wspólnoty Niepodległych Państw w Kazaniu było wycofanie się Turkmenistanu z pełnego członkostwa w organizacji. Tym samym środkowoazjatycki kraj stał się pierwszym „członkiem stowarzyszonym” w WNP. Prezydent Saparmurad Nijazow uzasadnił ten krok posiadaniem przez Turkmenistan statusu „państwa neutralnego”. „Wieczysta neutralność” to jeden z głównych wyznaczników polityki zagranicznej wpadającego w samoizolację Aszchabadu, dla którego WNP wydaje się być mało przydatna.

Turkmenistan, jako jedyny z krajów WNP, był reprezentowany podczas szczytu w Kazaniu nie na szczeblu głowy państwa, lecz zaledwie wicepremiera. Taka praktyka jest zresztą typowa dla prezydenta Nijazowa, który nierzadko krytykował działania podejmowane w ramach WNP. Turkmenistan nie uczestniczy w wielu z inicjatyw przedsiębranych w ramach organizacji, toteż niektórzy obserwatorzy zwracają uwagę, że de facto zredukowany status członkowski Turkmenistanu obowiązuje już od dawna. Nijazow w swoich wypowiedziach opowiadał się zwykle za prowadzeniem polityki dwustronnej, unikając angażowania kraju w układy multilateralne.

Na kazański szczyt Nijazow wystosował list do głów państw WNP, zatytułowany „Podstawowe zasady uczestnictwa neutralnego Turkmenistanu we Wspólnocie Niepodległych Państw”. Można w nim przeczytać m.in., że „Turkmenistan na zasadach dwustronnych będzie dalej rozwijał stosunki z państwami WNP w obszarach wspólnego zainteresowania. Możemy także uczestniczyć i w układach wielostronnych w ramach WNP, lecz z wyłączeniem tych zmierzających do tworzenia struktur siłowych i militarnych. (…) Podstawowe wskazania wyznaczające zakres uczestnictwa Turkmenistanu w WNP są oparte na fundamentalnych zasadach polityki zagranicznej Turkmenistanu, jako państwa posiadającego status „wieczystej neutralności”, co zostało potwierdzone przez rezolucję Zgromadzenia Ogólnego ONZ z 12 grudnia 1995 roku”.

Liczący 4,8 miliona mieszkańców Turkmenistan może sobie pozwolić na względną izolację. Kraj dysponuje gigantycznymi zasobami bogactw energetycznych - zwłaszcza gazu ziemnego - i jest poważnym eksporterem tego surowca. O kontrakty na turkmeński gaz zabiegają tak położone na zachodzie Ukraina i Gruzja, jak i leżące na południu Indie, planujące budowę gazociągu przecinającego Afganistan i Pakistan. O wpływy do budżetu władze w Aszchabadzie raczej więc nie musza się martwić. Praktycznie jedynym państwem, które z racji posiadania dominującej pozycji ekonomicznej mogłoby wywrzeć wpływ na politykę Turkmenistanu, jest Rosja.

Turkmeńska telewizja określiła częściowe wycofanie się kraju ze struktur WNP jako wielki sukces: „W przyszłości może to być oceniane jako wspaniałe zwycięstwo niepodległego, neutralnego Turkmenistanu w rozwoju stosunków z krajami WNP, których celem jest zwiększenie transparentności i wzajemnie korzystna współpraca”.

Analitycy wskazują, że motywami stojącymi za decyzją Nijazowa, poza rzeczywistą słabością i małą efektywnością WNP, może być też chęć jeszcze skuteczniejszego niż dotąd zamknięcia kraju na wszelkie wpływy i zwłaszcza krytykę z zewnątrz. Przynależność do WNP nie uchroniła bowiem autokratów rządzących w Gruzji, Kirgizji i na Ukrainie przed utratą władzy.

Turkmenistan jest określany przez organizacje ochrony praw człowieka jako „jeden z najbardziej opresyjnych reżimów świata” (Human Rights Watch). Naruszenia politycznych, socjalnych, ekonomicznych i kulturowych praw obywateli przez reżim Nijazowa-Turkmenbaszy („Ojca Turkmenów”) są powszechne, a w jednym z raportów HRW mówi się wręcz o praktykach przypominających najgorszy okres rządów Stalina (ich przykładem są przymusowe wysiedlenia prawdziwych i urojonych przeciwników na zajmujące znaczną powierzchnię kraju obszary pustynne).

[na podst. rferl.org, rian.ru, turkmenistan.ru]