Portal Spraw Zagranicznych psz.pl

Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies

Akceptuję
Back Jesteś tutaj: Home

Bośniaccy Serbowie skonfliktowani z Wysokim Przedstawicielem ONZ

23 czerwiec 2009
A A A
W Bośni i Hercegowinie trwa spór pomiędzy Wysokim Przedstawicielem ONZ w tym kraju Valentinem Inzko a miejscowymi Serbami. Inzko unieważnił majową uchwałę parlamentu Republiki Serbskiej, krytykującą przenoszenie uprawnień tego podmiotu na władze federalne w Sarajewie.

Spór tli się od 14 maja, gdy parlament Republiki Serbskiej w Bośni (serb. Narodna Skupstina Republike Srpske), jednego z dwóch podmiotów tworzących federalną Bośnię i Hercegowinę, w specjalnej uchwale skrytykował wieloletnią praktykę przenoszenia samodzielnych uprawnień dwóch części Bośni na władze centralne, rezydujące w Sarajewie. Możliwość taką zapewniały postanowienia układu pokojowego z Dayton, podpisanego pod koniec 1995 roku, który położył kres ponad 3-letniej, krwawej wojnie domowej pomiędzy trzema zamieszkującymi kraj narodami: Bośniakami, Serbami oraz Chorwatami.

ImageW majowej uchwale serbscy parlamentarzyści stwierdzili, że dalsze przenoszenie uprawnionych decyzji dwóch bośniackich podmiotów na władze centralne jest "niedopuszczalne i stanowi wyraz niedemokratycznego sposobu narzucania rozwiązań prawnych niezależnym częścią federalnej Bośni". Deputowani wezwali także najwyższego przedstawiciela wspólnoty międzynarodowej w Bośni Valentina Inzko aby jak najszybciej zrezygnował ze stosowania tzw. "uprawnień bońskich", na mocy ktorych od 1997 roku Wysoki Przedstawiciel ONZ (OHR) może anulować ustawy uchwalane przez parlamenty dwóch bośniackich podmiotów oraz odwoływać ze stanowiska polityków, których działania mogą stanowić zagrożenie dla procesu pokojowego w Bośni.

Do zaostrzenia konfliktu doszło w minioną sobotę (20.6), gdy Valentin Inzko po kilkugodzinnej rozmowie z premierem Republiki Serbskiej w Bośni Miloradem Dodikiem oraz przewodniczącym parlamentu bośniackich Serbów Igorem Radojičićem postanowił skorzystać z "uprawnień bońskich" i anulować majową uchwałę parlamentu Republiki Serbskiej.

"Przyjęcie majowej uchwały zagroziło podziałowi kompetencji pomiędzy państwem federalnym a bośniackimi podmiotami" - ogłoszono w komunikacie wydanym przez kancelarię Wysokiego Przedstawiciela ONZ. W oświadczeniu dodano, że uchwała parlamentu Republiki Serbskiej może stanowić precedens, otwierający drzwi do podważenia roli przedstawiciela wspólnoty międzynarodowej w Bośni i ładu pokojowego powstałego w wyniku pokoju z Dayton.

Decyzję Valentina Inzko ostro skrytykowali prezydent Republiki Serbskiej w Bośni Rajko Kuzmanović, premier Milorad Dodik oraz przestawiciele prawie wszystkich serbskich ugrupowań politycznych działających w Bośni.

"Ta decyzja ma charakter negatywny, niepotrzebny, kontrproduktywny i niewspółmierny w stosunku do sytuacji w kraju" - oświadczył prezydent bośniackich Serbów.

Stanowisko bośniakich Serbów wsparł również Belgrad. Goszczący w poniedziałek (22.6) w Banjaluce prezydent Serbii Boris Tadić zwrócił uwagę, że stabilizacji Bałkanów nie służy sytuacja, gdy uprawnione decyzje legalnie wybranych przedstawicieli społeczeństwa obywatelskiego są unieważniane przez funkcjonariuszy wspólnoty międzynarodowej.

 "Serbia jest jednym z gwarantów poszanowania zasad porozumienia pokojowego z Dayton i z całych sił popiera integralność terytorialną oraz suwerennoś Bośni i Hercegowiny oraz nie odstąpi nigdy od takiej polityki. Jednocześnie Serbia nie przyjmuje polityki narzucania rozwiązań. Dla Serbii do przyjęcia są tylko takie rozwiązania, ktore przyjmują uprawnieni przedstawiciele wszystkich trzech narodów Bośni" - oświadczył w stolicy Republiki Serbskiej w Bośni Boris Tadić.

Jak na razie, w sprawie sporu bośniackich Serbów i Wysokiego Przedstawiciela ONZ nie zabrała głosu Chorwacja, inny sygnatariusz porozumienia pokojowego z Dayton.

Podzielone opinie w stosunku do ostatniego bośniackiego sporu panują wśród przywódców UE i Rosji. Wyoski Przedstawiciel UE ds. Polityki Zagranicznej i Bezpieczeństwa Javier Solana oraz szef NATO Jaap de Hoop Scheffer na wspólnej konferencji prasowej w Brukseli w poniedziałek (22.6) uznali, iż decyzja Wysokiego Przedstawiciela ONZ w Bośni "musiała byc podjęta w obecnych okolicznościach". Solana zwrócił uwagę, że UE utrzymuje swoją silna pozycję w Bośni, ale także politycy ze wszystkich trzech narodów zamieszkujących federację powinni uczyć się współpracy i zawierania kompromisów. Tymczasem wiceszef rosyjskiego MSZ Władymir Titow oświadczył w Moskwie podczas spotkania z przebywającym w stolicy Rosji z oficjalną wizytą prezydentowi Republiki Serbskiej w Bośni Rajko Kuzmanovićowi, że ostatnia decyzja Valentina Inzko była "niedopuszczalna, tak jak i inne naciski podejmowane wobec Republiki Serbskiej oraz stanowi złamanie zasad wypracowanych przez porozumienie pokojowe z Dayton".

Decyzja podjęta w sobotę przez Wysokiego Przedstawiciela ONZ w Bośni została zatwierdzona przez Radę ds. Implementacji Pokoju (PIC), międzynarodowy organ czuwający nad powojenną stabilizacją kraju. Przeciwko zatwierdzeniu głosował tylko przedstawiciel Rosji przy tym organie, Konstantin Szuwałow.

Na podstawie: rts.rs, rtrs.tv, dnevniavaz.ba