Portal Spraw Zagranicznych psz.pl

Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies

Akceptuję
Back Jesteś tutaj: Home Europa Polska zawetowała kandydaturę Fina z Nord Stream na szefa unijnej dyplomacji

Polska zawetowała kandydaturę Fina z Nord Stream na szefa unijnej dyplomacji

04 wrzesień 2009
A A A
Polska zawetowała kandydaturę fińskiego polityka Paavo Lipponena na przyszłego szefa unijnej dyplomacji, ponieważ jest on zatrudniony przez spółkę Nord Stream, budującą Gazociąg Północny - dowiedziało się Polskie Radio od unijnych dyplomatów w Sztokholmie. Polska jest przeciwna budowie rurociągu, który ma omijać jej terytorium i łączyć Rosję z Niemcami.

Unijni dyplomaci powiedzieli, że szef polskiego rządu Donald Tusk poinformował o sprzeciwie premiera Szwecji Fredrika Reinfeldta w Gdańsku podczas obchodów 70. rocznicy wybuchu II wojny światowej. Polskie weto spowodowało, że kandydatura byłego fińskiego premiera Paavo Lipponena upadła.  

Z nieoficjalnych informacji wynika, że Polska otwarcie argumentowała, iż nigdy nie zgodzi się na to, by jedno z najważniejszych stanowisk we Wspólnocie objął polityk związany z konsorcjum zależnym od Gazpromu, który realizuje interesy zagrażające jej bezpieczeństwu energetycznemu. 

Rozmowy w Unii na temat stanowisk już się rozpoczęły. Jeśli okaże się, że traktat lizboński wejdzie w życie, pozycja szefa unijnej dyplomacji będzie wzmocniona, bo ma on być jednocześnie wiceprzewodniczącym Komisji Europejskiej. Poza tym do obsadzenia będzie nowe stanowisko - przewodniczącego Unii Europejskiej. Ostateczne decyzje w tej sprawie mają zapaść na szczycie pod koniec przyszłego miesiąca.