Portal Spraw Zagranicznych psz.pl

Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies

Akceptuję
Back Jesteś tutaj: Home Europa Serbia/ Spór o rezolucję w sprawie Kosowa

Serbia/ Spór o rezolucję w sprawie Kosowa

05 marzec 2008
A A A
W serbskiej koalicji rządowej wybuchł konflikt po tym jak we wtorek (4.03) opozycyjni radykałowie i socjaliści oraz współtworzący koalicję blok Demokratyczna Partia Serbii i Nowa Serbia (DSS-NS) ustaliły tekst nowej rezolucji parlamentu o Kosowie.

W rezolucji, która po ewentualnym uchwaleniu przez serbską Skupsztinę (parlament) byłaby już trzecią uchwałą w sprawie Kosowa przyjętą przez parlament w ciągu ostatnich trzech miesięcy wzywa się, aby Unia Europejska jednoznacznie potwierdziła "całościowość i integralność terytorialną Serbii wraz z Kosowem i Metochią" oraz zdecydowała o unieważnieniu lutowej decyzji Brukseli o wysłaniu do prowincji swojej misji EULEX.

ImageWedług zapisów projektu rezolucji, taka deklaracja ze strony UE będzie "jedynym warunkiem, który Serbia stawia Unii po to, aby mógł być wznowiony proces integracji europejskiej. Jeżeli UE spełni ten najmniejszy z możliwych warunków, wówczas Serbia będzie rozmawiać o przyszłym członkostwie w Unii".

W projekcie uchwały znalazły się również słowa o konieczności ochrony integralności terytorialnej Serbii w stosunkach z organizacjami międzynarodowymi, w tym w szczególności z Unią Europejską.

Z propozycją uchwalenia przez Skupsztinę nowej rezolucji wyszła opozycyjna Serbska Partia Radykalna (SRS) Tomislava Nikolića, niedawnego kontrkandydata Borisa Tadića w wyścigu o fotel prezydenta kraju. Pomysł radykałów poparła postmiloszewiczowska Socjalistyczna Partia Serbii (SPS) oraz współtworzący koalicję rządową tzw. Blok Ludowy (serb. Narodnjački Blok) składający się z Demokratycznej Partii Serbii (DSS) premiera Vojislava Koštunicy i ugrupowania Nowa Serbia (NS) ministra infrastruktury Velimira Ilića.

Przy okazji przyjęcia tesktu rezolucji, rzecznik prasowy Demokratycznej Partii Serbii (DSS) Andrija Mladenović oświadczył mediom, że dobrym pomysłem byłoby zorganizowanie ogólnonarodowego referendum, w którym Serbowie wypowiedzieliby się w kwestii czy chcą, aby wejść do Unii Europejskiej wraz z Kosowem jako integralną częścią kraju, czy też bez swojej południowej prowincji. Zdaniem polityka, propozycja ta nie jest jednak tożsama z organizowaniem referendum na temat samej kwestii integracji europejskiej Serbii. Rzecznik współtworzącego koalicję rządową ugrupowania uważa także, że takie referendum powinno być przedmiotem konsensusu politycznego wszystkich serbskich ugrupowań politycznych. Rezolucja mogłaby zostać przyjęta przez serbskich posłów już na środowym (5.03) posiedzeniu Skupsztiny.

Projekt rezolucji i pomysł jej uchwalenia ostro skrytykowały dwa pozostałe ugrupowania koalicyjne: Partia Demokratyczna (DS) i stronnictwo G17 Plus. Do ich krytyki dołączył również wywodzący się z szeregów Partii Demokratycznej (DS) prezydent Boris Tadić. Przeciwnicy rezolucji uważają, że popsuje ona i tak bardzo napięte w tej chwili stosunki Belgradu z Brukselą i Zachodem.

We wtorek (4.03) wieczorem prezydent Boris Tadić nazwał projekt nowej rezolucji "szkodliwym i niebezpiecznym". Zdaniem głowy państwa, rezolucja nie ma na celu obrony Kosowa, lecz służyć będzie zastopowaniu procesu integracji europejskiej Serbii.

"Stanowisko tego dokumentu jest bezsporne. Serbia powinna jako całościowe państwo wejść do UE i nikt dzisiaj w naszym kraju nie prezentuje innego myślenia niż takie, że Serbia do Unii musi wejść tylko razem z Kosowem. Problemem jest jednak to, że fragment tej rezolucji domaga się od UE, aby formalnie powiedziała to, czego nie ma możliwości powiedzieć, gdyż UE nie przyznaje niepodległości państw, tylko jej poszczególne państwa członkowskie. (...) W wyniku tej rezolucji wcale byśmy nie obronili Kosowa bardziej, niż robimy to teraz. Nie byłoby dzięki temu żadnego pozytywnego efektu w kwestii Kosowa. Taka uchwała mogłaby jedynie pomóc wszystkim tym isłom politycznym w Serbii, które chcą odwieść nas od przyszłego członkostwa w UE" - wyjaśniał serbski prezydent.

Z kolei w tym samym czasie premier Vojislav Koštunica oświadczył, że Serbia chce nadal integracji z Unią, ale nie za cenę całkowitego wyrzeczenia się południowej prowincji kraju. Zdaniem premiera, Serbia potrzebuje w tej chwili jedności narodowej i zgody zarówno na forum rządu jak i w relacjach z opozycją co do tego, że obrona Kosowa powinna być naczelną zasadą serbskiej racji stanu.

"W miejsce krajowych podziałów w kwestii Unii Europejskiej konieczne jest wspólne stanowisko Serbii, że chcemy kontynuować integrację europejską jako całościowe państwo. Jestem przekonany, że wszystkie ugrupowania polityczne mogą być z tekstu rezolucji zadowolone i żadna z nich niczego nie straci, jeżeli wszyscy wyrazimy jasny pogląd, że Serbia chce iść do Unii Europejskiej i chce tam iść ze swoją prowincją Kosowem i Metochią. Taką wspólną polityką mogą być usatysfakcjonowane zarówno partie, które zdecydowanie opowiadają się za integracją europejską, jak i partie, które zdecydowanie stoją na stanowisku obrony Kosowa. (...) Pozostawanie teraz za wszelką cenę na stanowiskach czysto partyjnych i naruszanie tym samym jedności narodowej przyniosłoby Serbii wielkie szkody" - wyjaśniał swój punkt widzenia serbski premier.

W podobnym duchu komentowali sytuację pomysłodawcy nowej rezolucji - politycy Serbskiej Partii Radykalnej (SRS). Jej lider, Tomislav Nikolić zapewniał, że uchwała nie zmniejszy szans Serbii na przyszłe członkostwo w UE, a jedynie potwierdza kształt granic Serbii, które przecież sama Unia uznaje.

"Jeżeli Boris myśli, że walczy o Kosowo, wówczas głosowanie za tą rezolucją, ewentualnie z jakimiś jego poprawkami lub postulatami, będzie przyjęciem dobrego kierunku" - skomentował stanowisko prezydenta Tomislav Nikolić.

Przewodnicząca klubu parlamentranego Partii Demokratycznej (DS) Nada Kolundžija jest z kolei zdania, że wspólna rezolucja radykałów, socjalistów i bloku Demokratycznej Partii Serbii i Nowej Serbii (DSS-DS) może oznaczać dązęnie do rozpadu "wielkiej koalicji" pomiędzy DSS-NS, DS i G17 plus oraz tworzenie się nowej większości parlamentarnej. Jej zdaniem, działania takie mogą w konsekwencji zaowocować rozwiązaniem przez prezydenta Tadića parlamentu i rozpisaniem przyśpieszonych wyborów parlamentarnych. Zdaniem działaczki Partii Demokratycznej (DS), do rozpadu obecnej koalicji może też doprowadzić próba odwołania spikera parlamentu Olivera Dulića z DS. Przewodniczący Skupsztiny zapowiedział bowiem, że dopóki rząd nie przekaże parlamentowi swojego jednoznacznego stanowiska w kwestii nowej rezolucji, serbscy posłowie nie powinni debatować i głosować nad uchwałą proponowaną przez Serbską Partię Radykalną (SRS), Socjalistyczną Partię Serbii (SPS) oraz blok Demokratyczna Partia Serbii i Nowa Serbia (DSS-NS).

Najnmowszy projekt rezolucji w sprawie Kosowa i integralności terytorialnej kraju w relacjach z organizacjami międzynarodowymi mógłby więc w Skupsztinie liczyć na poparcie 144 posłów z Serbskiej Partii Radykalnej (SRS), bloku Demokratyczna Partia Serbii i Nowa Serbia (DSS-NS) oraz Serbskiej Partii Socjalistycznej (SPS), co pozwoliłoby na przyjęcie deklaracji. Przeciwko rezolucji głosowaliby obok posłów z Partii Demokratycznej (DS) i G17 Plus także członkowie małych klubów mniejszości węgierskiej, Partii Liberalno-Demokratycznej (LDP) i Ligii Socjaldemokratów Wojwodiny (LSV), a także mniejszości bośniackiej i romskiej.

Na podstawie: rts.co.yu, predsednik.yu, gov.yu, tanjug.co.yu