Portal Spraw Zagranicznych psz.pl

Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies

Akceptuję
Back Jesteś tutaj: Home Europa Serbię czeka długa droga do UE

Serbię czeka długa droga do UE

17 lipiec 2012
A A A
Przy okazji wczorajszej (16.7) wizyty w Belgradzie delegacji Parlamentu Europejskiego, serbscy analitycy oceniają, że po ewentualnej decyzji Brukseli o rozpoczęciu rozmów akcesyjnych z Serbią, negocjacje z UE mogą potrwać co najmniej 6 lat.

Przedstawiciele Europarlamentu na czele ze słowackim dyplomatą Eduardem Kukanem, którzy spotkali się wczoraj w stolicy Serbii z prezydentem Tomislavem Nikolićem oraz desygnowanym na premiera szefem Socjalistycznej Partii Serbii (SPS) Ivicą Dačićem, ocenili, że priorytetem dla powstającego właśnie nowego rządu tego kraju powinno być rozpoczęcie rozmów akcesyjnych z UE. Serbscy liderzy ze swojej strony podkreślają, że Belgrad oczekuje jak najszybszego wyznaczenia przez Brukselę kalendarza negocjacji, uznając integrację z UE za cel strategiczny serbskiej polityki.

ImageŹródła bliskie unijnemu korpusowi dyplomatycznemu zapowiadają jednak, że najwcześniejszym terminem wyznaczenia początku rozmów euroakcesyjnych Serbii może być październik br., gdy Komisja Europejska ogłosi kolejny raport na temat postępów tego kraju w wypełnianiu standardów europejskich.

Tymczasem serbscy analitycy i komentatorzy są zdania, że sam proces rozmów akcesyjnych może potrwać minimum 6 lat. W tej optyce, najbardziej realną datą ostatecznego przystąpienia Serbii do UE byłby rok 2020.

"W tej chwili Zachodnie Bałkany nie są centralnym punktem zainteresowania walczących o utrzymanie strefy euro unijnych polityków. Jeżeli nasz region budzi jeszcze zainteresowanie, to tylko w przypadku problemów z Kosowem, wiążącej się z kwestią ogólnej stabilizacji w Europie Południowo-Wschodniej" - powiedział serbskiej telewizji publicznej analityk i redaktor pisma "Wyzwania integracji europejskiej" Nikola Jovanović.

Specjalista ocenił jednocześnie, że z rozmów z przedstawicielami Parlamentu Europejskiego wysnuć można wniosek, że dla UE pozostaje istotne, aby w pozostających poza UE krajach bałkańskich stale obniżał się wskaźnik przestępczości zorganizowanej oraz korupcji. Za ważny postęp Bruksela uznaje również wprowadzenie ruchu bezwizowego pomiędzy Serbią a UE

"Z drugiej strony, Belgrad i Bruksela są świadome, że w Serbii nie wydarzy się nagły cud gospodarczy i wejdziemy do Unii jako jeden z najbiedniejszych krajów Europy. Jednak ważne staje się, aby nawet biedny kraj dołączający do UE był państwem standardów prawnych, a nie szarą strefą" - dodał Jovanović.

Analityk jest także zdania, że jednym z warunków, jakie zostaną postawione Belgradowi w procesie akcesyjnym będzie uregulowanie relacji z Kosowem, oparte jeżeli nie nawiązaniu pełnych stosunków dyplomatycznych pomiędzy Belgradem a Prisztiną, to chociażby na pewnego rodzaju "normalizacji".

"Powinna to być jednak normalizacja oparta głównie na technicznym dialogu pomiędzy obydwiema stronami, a nie na tym, na co na nalegają głównie USA i Niemcy, czyli wzajemnym uznaniu swojej suwerenności i granic na wzór porozumienia dawnych RFN i NRD z 1972 roku" - wyjaśnił analityk.

Na podst: rts.rs. mfa.gov.rs

Na zdjęciu: delegacja PE podczas rozmów z prezydentem Serbii, Belgrad, 16 lipca, za: predsednik.rs