Portal Spraw Zagranicznych psz.pl

Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies

Akceptuję
Back Jesteś tutaj: Home

Szczyt G20 niebezpieczny dla jedności UE

24 luty 2009
A A A
Fiński minister spraw zagranicznych, Aleksander Stubb, stwierdził na konferencji prasowej w poniedziałek, 23 stycznia, iż „jest wyjątkowo zmartwiony panującym w Unii instytucjonalnym chaosem”, który jest jego zdaniem spowodowany skłonnością niektórych członków Wspólnot do organizowania szczytów, będących odpowiedzią na światowy kryzys ekonomiczny, jedynie dla wybranych krajów UE.  
Komentarz fińskiego polityka pojawił się na jeden dzień po spotkaniu w Berlinie przywódców wielkiej Brytanii, Francji, Niemiec, Włoch oraz zaproszonych specjalnie z tej okazji Hiszpanii i Holandii, które odbyło się w celu przygotowania szczytu grupy G20 (skupia ona najszybciej rozwijające się państwa świata oraz UE, a jej celem jest dyskusja nad sprawami finansowymi), który planowany jest na 2 kwietnia w Londynie.

Odrębne spotkanie sześciu członków Unii zaniepokoiło również szwedzkiego ministra spraw zagranicznych, Carla Bildta. Jego zdaniem spotkanie nie tylko spowodowało konfuzję u małych państw UE, ale osłabiło również całą Unię i jej główne organy, Komisję Europejską oraz Rade Europejską. Oprócz Finlandii i Szwecji niedzielne (22.02) spotkanie w Berlinie podrażniło również Polskę, Portugalię, Luksemburg oraz Belgię. Premier Czech, które sprawują obecnie prezydencję Rady UE, Mirek Topolanek, stwierdził wprost, iż „jest oczywiste, że cztery kraje reprezentujące Unię w grupie G20 nie posiadają opinii zgodnych z resztą państw unijnych w wielu dziedzinach”. Chodzi przede wszystkim o wzrost protekcjonizmu w niektórych państwach zachodnioeuropejskich.

O skłonności państw tworzących Unię do partykularnych odpowiedzi na kryzys może świadczyć fakt iż spotkanie w Berlinie nie jest jedynym z serii „cząstkowych” szczytów państw członkowskich UE. Na pierwszego marca planowany jest bowiem szczyt dziewięciu państw środkowo- i wschodnioeuropejskich (inicjatywa polskiego premiera, Donalda Tuska), które chcą opracować własną strategię na unijny wiosenny szczyt poświęcony kryzysowi gospodarczemu. Celem spotkania jest przede wszystkim chęć sprzeciwienia się nowych członków Wspólnot protekcjonizmowi proponowanemu między innymi przez Francję.

Podziały w obrębie UE oraz szczyty wybranych państw unijnych rodzą obawy niektórych polityków, ponieważ mogą wpływać na skuteczność europejskiej odpowiedzi na światowy kryzys gospodarczy.

Na podstawie: euobserver.com, bbc.co.uk.