|
USA/ Droga ropa już nie przeszkadza? |
|
|
|
Piotr Kuczyński, Xelion
|
|
24.04.2008. |
|
Z powodu braku publikacji makroekonomicznych w USA w środę nadal uwaga graczy skupiała się na raportach kwartalnych publikowanych przez spółki. Rynek akcji bardzo długo hamletyzował. Tylko NASDAQ bez problemów rósł. REKLAMA
Pomagały temu indeksowi raporty kwartalne spółek sektora wysokich technologii. Po wtorkowej sesji raporty opublikowały Yahoo i Broadcom. Pierwszy nie rozczarował, ale i niespecjalnie ucieszył. Jednak Broadcom swoim raportem i prognozami bardzo graczy zadowolił (kurs rósł kilkanaście procent). Drożały też akcje Apple, który miał opublikować raport po środowej sesji. Poza tym szef Microsoftu zapowiedział, że nie zwiększy oferty za przejęcie Yahoo, co inwestorzy nagrodzili wzrostem kursu akcji. Na NYSE też trafiły całkiem dobre raporty. Philip Morris poinformował o zysku wyższym od oczekiwań i podniósł prognozy. Również Boeing opublikował bardzo dobry raport i potwierdził prognozy. Akcje obu tych spółek drożały. Niezłą atmosferę psuł jedynie Ambac (ubezpieczyciel obligacji), który poinformował, że w pierwszym kwartale poniósł stratę. Zysk operacyjny spadł aż o 6,93 dolarów na akcję (oczekiwano spadku jedynie o 1,51 dolara). Akcje taniały o prawie 40 procent. Indeksy giełdowe po rozpoczęciu sesji i chwili wahania ruszyły na północ i rosły tak przez 1,5 godziny, poczym zaczęły się osuwać i o 18.30 S&P 500 wylądował na minusach. Od tego momentu byki jednak znowu przycisnęły pedał gazu i indeksy mozolnie pięły się do góry. Sesja skończyła się sporym wzrostem indeksu NASDAQ i niewielkim S&P 500. Jak widać droga ropa (znowu zdrożała) przestała (być może na chwilę) przeszkadzać we wzrostach indeksów. Po sesji raporty opublikowały Amazon.com, Apple, Starbucks i Qualcomm. Za wyjątkiem Starbucks, który zawiódł i poinformował, że działa w „najgorszym gospodarczym otoczeniu w jego historii”, reszta spółek podała wyniki lepsze lub zgodne z prognozami. Problem jednak w tym, że prognozy na ten rok wszystkich tych spółek (szczególnie, jeśli chodzi o marże) były gorsze od oczekiwań. Kursy po sesji spadały, więc nic dziwnego, że indeks handlu posesyjnego (AHI) spadł o 0,68 proc. (to sporo). Niedźwiedzie dostały zaliczkę, ale w czwartek i piątek mnóstwo spółek publikuje wyniki, więc wszystko się może jeszcze zdarzyć. |
|
|