|
Pierwszy pociąg ruszył w Kaszmirze |
|
|
|
Weronika Rokicka
|
|
11.10.2008. |
|
Premier Manmohan Singh inaugurował w sobotę (11.10) pierwszą linę kolejową w himalajskiej dolinie. Radość była jednak wymuszona. Separatyści nawoływali do bojkotu imprezy, więc większość sklepów i szkół była zamknięta. W piątkowych protestach przeciwko indyjskiej okupacji zginęły dwie osoby. REKLAMA
Ceremonia odbyła się z wielką pompą. Wstęgę przeciął indyjski premier, a towarzyszyli mu przywódczyni rządzącego Kongresu Sonia Gandhi, minister kolei Lalu Prasad Yadav oraz zarządzający Kaszmirem N. N.Vohra. Projekt czekał na realizację 10 lat, budowę linii rozpoczęto w 1998 roku. Trasa obejmuje obecnie tylko 66 kilometrów, ale wkrótce zostanie przedłużona do 117 kilometrów.
„Chcemy, żeby społeczna, ekonomiczna, polityczna przyszłość była jasna” powiedział Manmohan Singh w przemówieniu do mieszkańców Kaszmiru. Większość z nich nie zgadza się na politykę Delhi wobec ich regionu nazywając ją okupacją. Linia kolejowa miała być inaugurowana w te wakacje, ale otwarcie odwołano z powodu napiętej sytuacji w regionie.
Piątkowe manifestacje antyindyjskich kosztowały życie dwóch osób, 75 zostało rannych. Trwający od sierpnia konflikt o ziemię oddaną hinduskiej społeczności pochłoną 44 ofiary. Tym razem obiektem protestów stał się też pakistański prezydent Asif Ali Zardari, który w wypowiedzi dla Wall Street Journal nazwał kaszmirskich bojowników terrorystami.
Kaszmir jest jedynym stanem Indii, w którym większość mieszkańców stanowią muzułmanie. Od lat Kaszmirczycy walczą z ekspansją Hindusów i indyjskiej kultury na terytorium doliny, ale Delhi nie zamierza rezygnować ze swoich wpływów. W czerwcu władze centralne zadecydowały o rozwiązaniu kaszmirskiego rządu i wprowadziły zarząd prezydencki nad stanem.
Na podstawie: news.bbc.co.uk, thetimesofindia.com |
|
|