Inwestea Konsultea Wschod24 Afryka24 Pe24
Monika Paulina Żukowska: COP14 i co dalej? Drukuj Email
( 0 głosów)




Monika Paulina Żukowska   
13.12.2008.
Poczucie sukcesu po poznańskiej konferencji klimatycznej ONZ jest proporcjonalne do zadowolenia z rezultatów brukselskiego szczytu. Idąc dalej tym tropem – sukces Polski podczas negocjacji w Kopenhadze będzie równie zależny od jej miejsca na mapie polityki klimatycznej UE.
REKLAMA

Pierwsze wydarzenie międzynarodowe na tak wielką skalę (przewidywano, że podczas 12 dni w przedsięwzięciu weźmie udział ponad 10 tys. osób; ostatecznie liczba uczestników zbliżyła się do 12 tys.) było oczkiem w głowie polskich władz. Program działań na rok 2009 (minimum 4 sesje, na których ma zostać uzgodniony ostateczny kształt projektu nowego porozumienia), dokumenty umożliwiające prowadzenie negocjacji, sposób wykonania planu negocjacyjnego i uruchomienie Funduszu Adaptacyjnego – główne postanowienia zakończonej w sobotę nad ranem konferencji COP14 wyglądają obiecująco.

W istocie, w Poznaniu zrealizowano plan minimum, niezbędny do poważnego myślenia o przyszłorocznej, kopenhaskiej konferencji jako „nowym Kioto” i jest to sukces Polski jako gospodarza. Niewątpliwie nie byłoby to możliwe bez wspólnego stanowiska Unii Europejskiej, na które w piątkowe popołudnie czekali zgromadzeni w stolicy Wielkopolski negocjatorzy. Głód sukcesu Nicolasa Sarkozy’ego i spowodowany nim pośpiech na szczycie Rady Europejskiej działał na korzyść krajów niezadowolonych z pierwotnie przedstawionej propozycji w zakresie redukcji emisji dwutlenku węgla. Kwestią dyskusyjną pozostaje to, czy obejmująca 12% całości uprawnień pula przeznaczona na fundusz solidarnościowy wystarczy do zaspokojenia potrzeb koncesyjnych państw Europy Środkowej, których gospodarki w blisko 90% bazują na energii wytwarzanej z węgla. Również entuzjastyczne wypowiedzi premiera Donalda Tuska o 60 mld euro dla polskich elektrowni wydają się mocno naciągane. Po pierwsze, zakres ulg przewidzianych dla Polski określono jako „do 70%”, co nie jest jednoznaczne z zapisaniem sztywnego, trzydziestoprocentowego pułapu płatności. Po drugie zaś, wobec braku zdefiniowanych cen uprawnień emisyjnych, trudno mówić o jakichkolwiek szacunkach – lepsza była w tym kontekście postawa szefa czeskiego rządu, Mirka Topolanka, który podkreślając swoje zadowolenie z uzyskanych rezultatów przyznał, że o liczbach rozmawiać nie będzie, bowiem ich najzwyczajniej w świecie nie zna. To, co ważne, to zrealizowanie dwu z trzech głównych polskich postulatów – uznanie, że środkowoeuropejscy członkowie UE do ustalonych pułapów dochodzić będą stopniowo oraz uwzględnienie (choć ciągle tylko w sferze deklaracji) problemu konkurencyjności europejskich gospodarek w związku z kosztami pakietu oraz zjawiskiem tzw. wycieku węglowego.

Francuski kompromis ważny jest dla Polski w kontekście przyszłorocznego szczytu klimatycznego w Kopenhadze, na który zaplanowano podpisanie nowego protokołu emisji, zastępującego wygasający w 2012 roku protokół z Kioto. Dzięki temu, co wynegocjowano w Brukseli, polska delegacja będzie mogła odwoływać się bezpośrednio do wsparcia Wspólnoty, która w rozmowach również uczestniczy. Polakom już raz udało się uzyskać korzystne dla siebie regulacje – przy uzgadnianiu obowiązującego protokołu wynegocjowano, aby rokiem bazowym, od którego oblicza się całkowitą redukcję emisji CO2 był rok 1988, nie zaś 1990, jak w przypadku państw rozwiniętych. Takie rozwiązanie miało istotne pozytywne skutki – zamiast 6%, do których zobowiązała się polska delegacja, do 2004 r. emisję gazów cieplarnianych udało się obniżyć aż o 32%. Dzięki temu przed Polską stanęła możliwość odsprzedania jednostek z nadwyżki redukcji emisji w ramach mechanizmu tzw. wspólnych wdrożeń, co powinno stanowić kolejną kartę przetargową w dalszych rozmowach.

„Droga z Bali do Kopenhagi przez Poznań jest przetarta i prosta” – przekonywał zamykając COP14 gospodarz spotkania, Maciej Nowicki. Rzeczywiście, jest się z czego cieszyć. Biorąc pod uwagę skomplikowaną sytuację polityczną głównych graczy (jak choćby okres amerykańskiego „bezkrólewia”, kiedy przyszła administracja decydować jeszcze nie może, a obecna już nie powinna) oraz problemy światowej gospodarki, uzyskano tyle, na ile pozwoliły realia. Rolą Polski, przewodzącej przez najbliższy rok klimatycznym inicjatywom ONZ, jest dopilnowanie, by realizacja osiągniętych postulatów przebiegała możliwie sprawnie oraz jak najlepsze ich wykorzystanie.

Portal Spraw Zagranicznych pełni rolę platformy swobodnej wymiany opinii -powyższy artykuł wyraża jedynie prywatne poglądy autora.

Drukuj Email
 
Powiązane tagi:

Organizacje:  Unia Europejska  
Panstwa:  Polska  
Inne:  Polska polityka zagraniczna   Ekologia   Globalne ocieplenie  
Panie Bogdanie, a co ma piernik do wiatraka? Przecież Monika nie bawi się w Ala "Super Serious" Gore'a i nie próbuje udowodnić, że globalne ocieplenie ma miejsce i wynika z działalności człowieka. Tekst jest przecież tylko sprawozdaniem i przedstawia głównie fakty (wynegocjowane poziomy emisji CO2 itp).
piasecki, 2008/12/18 10:52
a pomijając legendę,może zechce Pani odpowiedzieć co jadły na Grenlandii owce,których mięso zabierali Wikingowie na drogę do Vinlandii?może też warto sięgnąć do polskiej historii?wtedy się okaże,że u początków państwowości polskiej produkowano w Polsce np.wino!i proszę sobie wyobrazić,wcale nie jabole!czyżby Mieszko I podgrzał klimat swoją gorącą miłością do Dobrawy?
Bogdan , 2008/12/16 10:45
mniemam,że Pan za to nie zna islandzkiej legendy o pochodzeniu nazwy wyspy i sprytnych Wikingach.
MPŻ, 2008/12/16 07:12
Dodaj swój komentarz do tego artykułu...
Imię (wymagane)
Komentarz
Zaloguj lub zarejestruj się aby móc dodawać komentarze.

W trakcie nieformalnego spotkania Rady Europejskiej w Brukseli (23.05) przywódcy państw UE nie znaleźli porozumienia w sprawie środków koniecznych do osiągnięcia wzrostu gospodarczego w Europie.
więcej...
Unia Europejska zaskarżyła Argentynę przed Światową Organizacją Handlu (WTO), zarzucając krajowi z Ameryki Południowej stosowanie niedozwolonych ograniczeń w imporcie.
więcej...
Fala kryzysu finansowego, która w 2009 roku przelała się ze Stanów Zjednoczonych na kontynent europejski uderzyła w najsłabsze punkty gospodarek państw Unii Europejskiej, pogarszając sytuację w sektorze bankowym i/lub powodując zadłużenie finansów publicznych ponad progi...
więcej...
 AnalizySystemy polityczne  Imigracja  Cywilizacje  Konflikty  Ekologia  Terroryzm  Polityka zagraniczna  Dyplomacja  Emigracja  Separatyzm  Stosunki międzynarodowe 
 GospodarkaWaluty  Ropa naftowa  Sektor bankowy  Giełdy  Rynek pracy  Nieruchomości  Surowce  Gaz ziemny  Media  Technologie  Przemysł samochodowy 
 OrganizacjeNATO  OBWE  OPEC  ONZ  Al-Kaida  G-20  MFW  WNP  ASEAN  WTO 
 PaństwaNiemcy  Francja  Izrael  USA  Wielka Brytania  Indie  Chiny  Rosja  Irlandia  Ukraina  Turcja  Hiszpania  Brazylia  Iran  Sudan  Włochy  Afganistan  Gruzja  Informacje dla wyjeżdżających 
 Po godzinachRecenzje  Film  Wywiady  Książka 
 RegionyUnia Europejska  Bałkany  Afryka  Bliski Wschód  Daleki Wschód  Kaukaz  Azja  Darfur  Krym  Kaszmir 
 StylSavoir vivre 
 Unia EuropejskaSłownik UE  Komisja  Prezydencja  Strefa Euro  Traktat lizboński  Strefa Schengen  Partnerstwo Wschodnie  Europejska Polityka Sąsiedztwa 
Zaloguj sie
         
     
SERWIS SPECJALNY
Dyplomacja_specjalny