Wiceprezydent Stanów Zjednoczonych, Joe Biden ogłosił, iż jego kraj nie zamierza stawać na drodze Izraelowi, jeśli ten uzna, że irański program nuklearny stanowi dla niego rzeczywiste zagrożenie i zdecyduje się na jego zminimalizowanie przy użyciu siły wojskowej.
Biden przyznał, że Izrael jest suwerennym państwem i USA nie zamierzają w jakikolwiek sposób wpływać na jego decyzje, gdy ten uzna, iż konieczne jest militarne rozwiązanie kwestii irańskich ambicji nuklearnych. W wywiadzie udzielonym amerykańskiej stacji ABC stwierdził, że Izraelczycy sami wiedzą najlepiej jak poradzić sobie z zagrożeniem ze strony Iranu. „Nie możemy mówić innemu suwerennemu państwu co może robić, a czego nie (…) jeżeli uzna, że jest zagrożone” powiedział Biden.

Izraelski F-16
Zastępca izraelskiego ministra spraw zagranicznych, Danny Ayalon stwierdził, iż ani Izrael, ani Stany Zjednoczone nie mogą pozwolić Iranowi wejść w posiadanie broni nuklearnej. „USA, tak jak Izrael, stwierdziły jednoznacznie, że Iran nie może posiadać możliwości wykorzystania broni nuklearnej” powiedział Ayalon. „Militarna interwencja w Iranie jest czymś trudnym i złożonym, może także skutkować surowymi konsekwencjami, a także wielkimi zniszczeniami. Ale to jest znacznie mniej szkodliwe niż dopuszczenie do powstania nuklearnego Iranu” dodał.
Argumentem przemawiającym za tym, że Izrael jest w stanie przeprowadzić skuteczny atak na instalacje nuklearne państwa, ze strony którego odczuwa zagrożenie są wydarzenia z roku 2007. Wtedy to Izraelskie samoloty zbombardowały i doszczętnie zniszczyły praktycznie zbudowany już syryjski reaktor jądrowy, który powstał przy współpracy z naukowcami z Korei Północnej. „Jeżeli rząd Netanjahu zdecyduje się na podjęcie działań innych niż te obecne, to będą mieli do tego prawo. To nie jest nasz wybór” stwierdził Biden. Dodał również, iż „nie ma w tej chwili nacisku ze strony żadnego innego państwa na to, abyśmy zachowali się inaczej”.
Izraelczycy również przyznają, iż nie prosili Waszyngtonu o pozwolenie na prowadzenie swojej własnej polityki. „Oczywiście, jako sojusznicy koordynujemy różne rzeczy i dokonujemy wspólnych decyzji, ale chcę żeby to było jasne, robimy to, co jest dla nas słuszne i dobre, zgodnie z naszymi własnymi oszacowaniami” stwierdził Ayalon.
Izrael od dawna twierdzi, iż posiadający broń nuklearną Iran, będzie stanowił dla niego zagrożenie. Na potwierdzenie tej opinii przytacza słowa prezydenta Iranu, Mahmuda Ahmadineżada, który nawoływał swego czasu do „wymazania Izraela z mapy świata”. Iran z kolei zaprzecza oskarżeniom o wzbogacanie uranu w celach wojskowych, twierdząc, iż czyni to w celu skuteczniejszego uzyskiwania energii elektrycznej.
Źródło: www.reuters.com