Inwestea Konsultea Wschod24 Afryka24 Pe24
Strona główna
Grzegorz Mazurczak: Trudne wybory 2010 Drukuj Email
( 6 głosów)




Grzegorz Mazurczak   
06.03.2010.
 1 2 >>>
Prawie dwadzieścia milionów Irakijczyków weźmie udział w zaplanowanych na 7 marca wyborach parlamentarnych. Wybory, oprócz tego że będą świętem irackiej demokracji, (jeśli taka istnieje), prawdopodobnie staną się też okazją do zademonstrowania swoich frustracji przez różne, oficjalne i mniej oficjalne ugrupowania polityczne i religijne. Będą to już drugie, po upadku dyktatora, wybory parlamentarne w Iraku.
REKLAMA
Zostać czy wyjechać

Irakijczycy spodziewają się wzrostu fali przemocy i napięcia politycznego w kraju, zarówno w czasie wyborów jak i po nich. Niektórzy biorą nawet pod uwagę scenariusz całkowitego krachu politycznego a nawet przewrotu wojskowego. Nic więc dziwnego, że zaczęły pojawiać się głosy sugerujące Amerykanom, anulowanie lub przynajmniej znaczne opóźnienie swoich planów wycofania się z tego kraju.

Jednak nie wydaje się, by gromadzące się nad Irakiem chmury mogły mieć wpływ na termin ostatecznego i od dawna planowanego wycofania się armii USA z tego kraju. Nadal aktualny jest plan prezydenta Obamy, zakładający wycofanie wszystkich sił bojowych do 31 sierpnia tego roku, a także zapisany w amerykańsko – irackiej umowie, nieprzekraczalny termin wycofania wszystkich wojsk z dniem 31 grudnia 2011r.

Chociaż trzeba wspomnieć i o tym, że w lutym Pentagon przedstawił, tak na wszelki wypadek, pierwszy wniosek o oficjalne zatwierdzenie tzw. "planów awaryjnych", które zakładają opóźnienia w wycofywaniu sił bojowych, w przypadku znacznego pogorszenia sytuacji bezpieczeństwa w Iraku. Jednak wydaje się, że na razie jest to jedynie wyraz realizmu politycznego i posiadania koniecznego w takiej sytuacji, planu działania.

Swoją drogą, ewentualna wizja przedłużenia amerykańskiej obecności w Iraku nie jest dla wszystkich Irakijczyków złym pomysłem. Niektóre ugrupowania, jak chociażby rządząca obecnie koalicja, nie ma nic przeciwko dalszej obecności amerykańskiej, bo taki stan pomaga jej w realizacji swoich politycznych pomysłów, zapewniając realne wsparcie i większe bezpieczeństwo rządzenia.

Jednak niektóre partie regionalne a także pilnie monitorujący sytuację, rząd irański, nie chcą silnego i na dodatek wspieranego militarnie przez Amerykanów Iraku, wiedząc, że kraj ten, pozbawiony pomocy militarnej z zewnątrz, szybko ogarnie zamęt, który tradycyjnie będzie można wykorzystać do własnych celów.

Natomiast inne grupy, nastawione do rzeczywistości bardziej agresywnie, w tym sama al-Kaida, chętnie widziałaby Amerykanów nadal tkwiących w Iraku, chociażby po to, by mieć pretekst do prowadzenia niekończącej się wojny, która w międzyczasie stała się dla wielu bojowników w miarę wygodnym sposobem na życie.

Układy wyborcze i siła lustracji

Aktualne wybory postrzegane są jako kluczowe dla przyszłości Iraku, gdyż ustalą na najbliższe 5 lat układ sił w kraju. Do wyborów stanie ok. 6200 kandydatów reprezentujących ok. 600 przeróżnych ugrupowań politycznych. Będą one rywalizowały o 325 miejsc w parlamencie.

Jednak największe szanse będą miały nie pojedyncze partie a koalicje, których pojawiło się aż kilkadziesiąt. Realne szanse będą jednak miały tylko 3 do 6 koalicji. Z nich można będzie wybierać swoich reprezentantów w 18 prowincjach. Według prawa irackiego, koalicja która uzyska najwięcej głosów, będzie uprawniona do wyłonienia spośród siebie premiera i rządu.

Te najsilniejsze sojusze, to przede wszystkim koalicja Państwa Prawa, kierowana przez aktualnego premiera al-Malikiego, Iracki Sojusz Narodowy, kierowany przez al-Hakima i Sadrystów oraz koalicja al-Iraqiya, kierowana przez świeckich nacjonalistów, w tym byłego premiera Iyada Allawiego, wiceprezydenta Tariqa al-Haszimi oraz Saleha al-Mutlaqa.

Licząca wydaje się też być koalicja kurdyjska na czele z tradycyjnymi liderami Kurdów, Jalalem Talabanim, obecnym prezydentem Iraku i szefem Patriotycznej Unii Kurdystanu (PUK) oraz Massudem Barzanim, kierującym Demokratyczną Partią Kurdystanu (KDP). Koalicja ta uzyskała w poprzednich wyborach dobre drugie miejsce.

Umiarkowana koalicja premiera Nouri al-Malikiego opiera się na partii Daawa, (która oderwała się od szyickiego Zjednoczonego Sojuszu Iraku) oraz Froncie Narodowym Anbar, ale obejmuje też mniejsze, niezależne grupy szyitów i sunnitów. Koalicja ta istniała również podczas wyborów lokalnych w 2009 r., jednak dzisiaj jest w dużo trudniejszej sytuacji.

Rząd al-Malikiego oraz jego samego, powszechnie obwinia się o poważne zaniedbania w sferze bezpieczeństwa, co uwidoczniło się przy okazji głośnych zamachów samobójczych, przeprowadzonych w ściśle strzeżonym centrum Bagdadu, czyli teoretycznie najbezpieczniejszej „Zielonej strefie”.

W tej sytuacji, al-Malikiemu trudno będzie powtórzyć dobry wynik z wyborów 2009 r., szczególnie, że jego szyiccy rywale połączyli siły i postawili sobie za punkt honoru, pozbawienie premiera stanowiska.

Iracki Sojusz Narodowy jest najważniejszym szyickim ugrupowaniem religijnym związanym z Najwyższą Islamską Radą Iraku zwaną SIIC. Koalicja ta wspierana jest przez Iran oraz zwolenników radykalnego antyamerykańskiego duchownego Muktady as-Sadra a także grupę religijną Fadhila. W koalicji jest też wspomniany wyżej Zjednoczony Sojusz Iraku.
 
SIIC poniósł kompromitującą porażkę w lokalnych wyborach 2009 r., być może dlatego, że był jednym z najgorliwszych zwolenników oczyszczenia życia publicznego Iraku ze zwolenników Saddama Husajna, w tym z ważniejszych urzędników, wyższych wojskowych oraz funkcjonariuszy służb bezpieczeństwa byłego reżimu. Z trzech głównych szyickich sojuszy to właśnie Iracki Sojusz Narodowy ma najściślejsze związki z Iranem.

Koalicja al-Iraqiya, czyli Iracki Ruch Narodowy skupia nacjonalistów, głównie dawnych prominentów i deklarujących świeckość Sunnitów, (ale i szyitów), w tym byłych funkcjonariuszy reżimowych, co stawia ją w silnej opozycji do SIIC. Z tego też powodu jej liderzy, Allawi i al-Mutlaq, są obiektem ostrej krytyki ze strony Irackiego Sojuszu Narodowego, do której niekiedy przyłącza się nawet premier al-Maliki.

Sam al-Mutlaq, wraz z 510 innymi członkami reżimowych władz, nie został dopuszczony do startu w wyborach, na mocy decyzji specjalnej komisji lustracyjnej, kierowanej przez Achmeda al-Chalabiego. Obecnie tę czarną listę ograniczono do 160 osób, jednak nie zmniejszyło to napięcia politycznego spowodowanego faktem wprowadzania tego rodzaju ograniczeń.

Pomimo że komisja została rozwiązana kilka lat temu, jej decyzje nadal obowiązują. Jest to o tyle niezwykłe, że nawet iracki Sąd Najwyższy wypowiedział się już na ten temat orzekając, że ten dyskryminujący zakaz powinien być anulowany lub chociażby odroczony.

Jednak premier al-Maliki, jak dotąd, skutecznie blokuje wykonanie orzeczenia sądu, co jest powszechnie postrzegane jako jeden z wielu przykładów prześladowania przywódców opozycji. Premier nie przejął się nawet naciskami administracji amerykańskiej oraz ONZ – u, by wybory w Iraku były faktycznie demokratyczne a kandydowanie otwarte i możliwe dla wszystkich chętnych. Opór al-Malikiego godny lepszej sprawy, osłabia przy okazji system sądowniczy kraju, przez jawne lekceważenie prawomocnych orzeczeń sądu.

Inne sojusze reprezentują np. Zjednoczona Koalicja Iraku czy Iracki Front Zgody. Zjednoczona Koalicja Iraku jest młodzieżowym wsparciem koalicji al-Malikiego. Uczestniczy w niej  między innymi lider sunnickiej milicji z prowincji Anbar, znany z aktywnego udziału w sunnickich rebeliach i oskarżany o powiązania z Baatystami.

Iracki Front Zgody zwany al-Tawafuq jest kolejną koalicją reprezentującą społeczność sunnicką. Sojusz ten ma jednak stosunkowo małe szanse w wyborach, ze względu na osłabienie spowodowane zbytnim oddaleniem się od Irackiego Ruchu Narodowego (al-Iraqiya).


Drukuj Email
 
Powiązane tagi:

Panstwa:  Irak  
Region:  Bliski Wschód  
Inne:  Wybory  
Dodaj swój komentarz do tego artykułu...
Imię (wymagane)
Komentarz
Zaloguj lub zarejestruj się aby móc dodawać komentarze.

Jednostki Wojska Polskiego będą realizować szereg zadań w czasie Mistrzostw Europy w Piłće Nożnej Euro 2012.
więcej...
Wartość chińskiego eksportu spadła w styczniu, był to pierwszy spadek eksportu od ponad dwóch lat.  Wzbudziło to obawy chińskiego rządu co do wpływu globalnego spowolnienia gospodarczego na rozwój gospodarki kraju.
więcej...
Według najnowszego sondażu w wyborach na prezydenta Republiki w drugiej turze zwyciężyłby François Hollande z wynikiem 58% nad Nicolasem Sarkozym (42%). Co zaskakujące, największy rywal Hollande’a nie potwierdził zamiaru ubiegania się o reelekcję. Zdaniem ekspertów nastąpi to...
więcej...
 AnalizySystemy polityczne  Imigracja  Cywilizacje  Konflikty  Ekologia  Terroryzm  Polityka zagraniczna  Dyplomacja  Emigracja  Separatyzm  Stosunki międzynarodowe 
 GospodarkaWaluty  Ropa naftowa  Sektor bankowy  Giełdy  Rynek pracy  Nieruchomości  Surowce  Gaz ziemny  Media  Technologie  Przemysł samochodowy 
 OrganizacjeNATO  OBWE  OPEC  ONZ  Al-Kaida  G-20  MFW  WNP  ASEAN  WTO 
 PaństwaNiemcy  Francja  Izrael  USA  Wielka Brytania  Indie  Chiny  Rosja  Irlandia  Ukraina  Turcja  Hiszpania  Brazylia  Iran  Sudan  Włochy  Afganistan  Gruzja  Informacje dla wyjeżdżających 
 Po godzinachRecenzje  Film  Wywiady  Książka 
 RegionyUnia Europejska  Bałkany  Afryka  Bliski Wschód  Daleki Wschód  Kaukaz  Azja  Darfur  Krym  Kaszmir 
 StylSavoir vivre 
 Unia EuropejskaSłownik UE  Komisja  Prezydencja  Strefa Euro  Traktat lizboński  Strefa Schengen  Partnerstwo Wschodnie  Europejska Polityka Sąsiedztwa 
Zaloguj sie
         
     
SERWIS SPECJALNY
Dyplomacja_specjalny