Portal Spraw Zagranicznych psz.pl




Portal Spraw Zagranicznych psz.pl

Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies

Akceptuję
Back Jesteś tutaj: Home

Duńska prasa zadowolona z wyboru Komorowskiego


06 lipiec 2010
A A A

Ton duńskich komentarzy po zwycięstwie Bronisława Komorowskiego najlepiej charakteryzują tytuły w dziennikach. Brzmią one „Nowy prezydent Polski oznacza stabilizację" oraz "Zachód poczuł ulgę po przegranej Kaczyńskiego".
Image
Bronisław Komorowski: źródło wikipedia_commons
Największa gazeta kraju "Jyllands - Posten" w komentarzu podkreśla, że wybór Komorowskiego oznacza uspokojenie na polskiej scenie politycznej . Wyrażając podobną opinię, dziennik „Politiken" przypomina czytelnikom, że prezydent Lech Kaczyński osiemnaście razy blokował ustawy proponowane przez rząd. Dziennik przytacza też stwierdzenie Soerena Riishoeja eksperta z Instytutu Politologii, że wynik wyborów prezydenckich przyjęto ze szczególnym zadowoleniem w Brukseli.
Większość dzisiejszych duńskich mediów donosi też o błyskawicznej reakcji USA . Obok złożenia konwencjonalnych gratulacji przez prezydenta Obamę, strona amerykańska posunęła się dużo dalej, zapraszając w parę godzin po ogłoszeniu w Warszawie oficjalnych wyników głosowania, nowo wybranego polskiego prezydenta do odwiedzenia Białego Domu.