Jeden z zaginionych w Afganistanie amerykańskich żołnierzy nie żyje
-
IAR

Rebelianci twierdzą, że porwali Amerykanów, gdy ci zapuścili się na kontrolowane przez talibów tereny. Wczoraj oświadczyli, że zabili jednego z nich, a los drugiego zależy od spełnienia ich żądań. Chodzi m.in. o wypuszczenie z więzień innych rebeliantów.
Wiadomo, że trwają negocjacje wojsk NATO z przedstawicielami starszyzny plemiennej z Logar. Nieoficjalnie wiadomo, że udało się przekonać talibów, by nie przekazywali drugiego żołnierza swoim towarzyszom z bardziej niebezpiecznych miejsc w Afganistanie i że Amerykanin nadal jest więziony na terenie prowincji Logar.


Brak nowego otwarcia. Wizyta Bidena na Bliskim Wschodzie.
Turcja: Nieudana próba zamachu stanu