W wyniku eksplozji rurociągu w Chinach zginęło co najmniej 6 osób, a ponad 300 zostało rannych. Rurociągiem transportowano etylen - bezbarwny gaz, który w połączeniu z powietrzem tworzy mieszaninę wybuchową.
REKLAMA
Mapa Chin: źródło wikipedia commons
Do eksplozji doszło w Nankinie, na terenie opuszczonej fabryki tworzyw sztucznych. Wybuch był tak potężny, że podmuch rozbił szyby w budynkach oddalonych o 100 metrów.
Ze wstępnych ustaleń wynika, że przyczyną wybuchu było rozszczelnienie instalacji gazowej znajdującej się na terenie fabryki tworzyw sztucznych.
Siła wybuchu była tak wielka, że wokół fabryki zatrzęsły się budynki. Wśród ofiar są między innymi pasażerowie przejeżdżającego nieopodal autobusu. Wybuch poważnie uszkodził samochody i budynki w promieniu 100 metrów od zakładu.
Większość spośród ponad 300 rannych ma lekkie poparzenia, ale 52 osoby znajdują się w stanie ciężkim. W pewnym momencie placówki medyczne wyczerpały zapasy krwi niezbędne do ratowania rannych. Lokalna społeczność szybko się jednak zmobilizowała i mieszkańcy Nankinu masowo oddają krew w mobilnych centrach medycznych.
Agencja Xinhua podała, że co najmniej 52 osoby odniosły poważne obrażenia. Po eksplozji w fabryce doszło też do pożaru. Teren zniszczony przez eksplozję otacza kordon policji.
Komisja Europejska (KE), poinformowała w piątek (03.02) o ograniczeniu dostaw gazu przez rosyjski Gazprom. Powodem są mrozy jakie utrzymują się w na wschodzie Europy. Niemieckie koncerny E.ON i RWE skarżą się, że podaż gazu może spaść nawet o 30 proc.
Mądrzy ludzie powiadają, że krowa która dużo ryczy mało mleka daje. Od kilku tygodni przysłowie to można rozważać analizując zmiany na ukraińskiej scenie politycznej, zarówno te zapowiadane, jak i te, które już zostały przeprowadzone.