Grzegorz Mazurczak: To tylko interes
Nie tak dawno w Taifie, mieście leżącym w zachodniej Arabii Saudyjskiej, około 60 km. na południowy wschód od samej Mekki, policja dostała anonimową informację o działającym tu w najlepsze biznesie erotycznym.
Dochodzenie w tej sprawie rozpoczęto po kilkudniowej obserwacji wskazanego budynku, który okazał się dobrze funkcjonującym domem publicznym. W rezultacie przeprowadzenia czynności operacyjnych i zebrania dowodów obrazy moralności, aresztowano 50 letnią, Saudyjkę, współpracującego z nią Saudyjczyka oraz sześć kobiet.
Szefową całego przedsięwzięcia oskarżono o nakłanianie młodych kobiet, w wieku od 18 do 25 lat, do uprawiania seksu z klientami oraz czerpania korzyści z tego procederu. Kobieta nie miała problemów z namową dziewczyn, będących w trudnej sytuacji rodzinnej i materialnej, do świadczenia tego typu usług, oferując im za to znaczne sumy pieniędzy.
W tym niezwykle dochodowym biznesie pomagał jej Saudyjczyk, który ustalał ceny oraz na życzenie, dowoził dziewczyny do klientów, nawet na odległość do 100 km. od Taify. Niestety, ten prosty i skuteczny sposób na uszczęśliwianie siebie i innych, pomimo dużego zapotrzebowania na tego rodzaju usługi, nie trwał zbyt długo.
Trybunał w Taifie, przy udziale tzw. Komisji Promocji Cnoty i Zapobiegania Występkom, skazał przedsiębiorczą kobietę prowadzącą dom publiczny na 4 lata więzienia. Jej pomocnik został uwięziony na 18 miesięcy, natomiast wszystkie wykorzystywane kobiety skazano jedynie na 1 miesiąc pozbawiania wolności.
Kraje islamskie, szczególnie te bardziej tradycjonalistyczne, przyzwyczaiły nas do tego, że sprawy dotyczące moralności traktują bardzo poważnie, karząc surowo wszelkie odstępstwa od przyjętych zasad. W tym przypadku zastanawia jednak dosyć łagodne potraktowanie uczestników całego przedsięwzięcia, szczególnie, że głównymi jego aktorami były kobiety, poddawane zwykle krytyce ze szczególnym upodobaniem.
Być może cała sprawa ma drugie dno i dotyka wpływowych, ceniących anonimowość klientów a może po prostu łagodne wyroki są zasługą równie łagodnego klimatu Taify, miasta, leżącego 1879 n.p.m. Ostatecznie nie bez przyczyny to właśnie tu, w czasie najbardziej upalnych dni, przenosi się z Rijadu rząd i dwór saudyjski.
Pomimo zlikwidowania jednego przybytku rozpusty, można być pewnym, że podobne miejsca funkcjonują tu nadal, bo każdemu z uczestników tej gry to się opłaca. Moralność i zasady religijne schodzą w tym wypadku na drugi plan. Zostaje tylko dobry interes.



Jak Andaluzja stała się prawicowa
Pragmatyzm wygrywa w amerykańsko-chińskich relacjach
Trudne zadanie Rumena Radewa
Péter Magyar wzbudza pierwsze kontrowersje