Szef Komisji Europejskiej zapewnił, że Unia będzie wspierać europejskie aspiracje Kosowa. Jose Manuel Barroso składa wizytę w Prisztinie w towarzystwie unijnego komisarza do spraw rozszerzenia Stefana Fulle. Wcześniej obaj politycy gościli w Serbii.
REKLAMA
Pierwszy raz od czasu ogłoszenia niepodległości Kosowa do będących w sporze Belgradu i Prisztiny przyjechał tak wysoki rangą przedstawiciel Unii Europejskiej. Barroso chce zachęcić oba kraje do dialogu i do wprowadzenia niezbędnych reform. Bruksela od wielu miesięcy zapowiada, że normalizacja stosunków między Serbią a Kosowem będzie niezbędnym warunkiem dla przyszłego przyjęcia obu krajów do Unii Europejskiej.
Po spotkaniach z premierem i prezydentem Kosowa Jose Manuel Barroso podkreślił, że Bruksela będzie wspierać przeprowadzane przez Prisztinę zmiany wewnętrzne. "Jesteśmy z wami w tych reformach i wierzymy, że macie europejską perspektywę i że będziecie z nami pracować w tym kierunku. Komisja Europejska będzie nadal wspierać Kosowo, a wsparcie będzie się zwiększało” - powiedział Barroso.
Serbia chciałaby jeszcze w tym roku otrzymać status kandydata do Wspólnoty. W przypadku Kosowa negocjacje zabiorą znacznie więcej czasu. Pięć spośród krajów Unii nie uznało bowiem deklaracji niepodległości Kosowa sprzed trzech lat.
W trakcie nieformalnego spotkania Rady Europejskiej w Brukseli (23.05) przywódcy państw UE nie znaleźli porozumienia w sprawie środków koniecznych do osiągnięcia wzrostu gospodarczego w Europie.
Unia Europejska zaskarżyła Argentynę przed Światową Organizacją Handlu (WTO), zarzucając krajowi z Ameryki Południowej stosowanie niedozwolonych ograniczeń w imporcie.
Fala kryzysu finansowego, która w 2009 roku przelała się ze Stanów Zjednoczonych na kontynent europejski uderzyła w najsłabsze punkty gospodarek państw Unii Europejskiej, pogarszając sytuację w sektorze bankowym i/lub powodując zadłużenie finansów publicznych ponad progi...