Federacja Rosyjska w stosunkach międzynarodowych
-
Maciej Kraśniewski
pod red. Andrzeja Czarnockiego i Ireneusza Topolskiego
Wydawnictwo UMCS 2006

Realizm polityczny a rosyjska dusza, czyli paradoksy raskołu mocarstwa
Pierwszą refleksją na temat przesłania pracy zbiorowej „Rosja w stosunkach międzynarodowych” wydanej prze wydawnictwo UMCS w 2006 wydaje się być konstatacja, iż esencją rosyjskiej duszy jest raskoł, nieprzetłumaczalne pojęcie oznaczające rozszczepienie, rozbicie, tożsame znaczeniowo z opiewaną przez Dostojewskiego "anielską świętością ideału i zwierzęcą nikczemność rzeczywistości" rosyjskiej. Jednostkowe diagnozy autora „Braci Karamazow’ trafniej niż kiedykolwiek opisują dylematy Rosjanina, znajdują zastosowanie także w skali makro, w odniesieniu do całego kraju. Andrzej Czarnocki, autor chyba najbardziej wnikliwego eseju zawartego w książce- "Cywilizacyjno-kulturowej tożsamości Rosji" przytacza koncepcję zgodną z pojęciem raskołu dychotomiczną teorię M.Sokolskiego- koncepcję walki tożsamości euroruskiej- recepcji wartości europejskich i euroazjatyckiej-determinanty skłonności imperialnych. Rosjanin, a przede wszystkim jego ojczyzna, miotają się między "kulturowo-historycznym genotypem", określającym mentalność i cele, a rzeczywistą pozycją międzynarodową współczesnej Rosji.
Stan owego rozdarcia szczegółowo, z rzadkim dla polskich opracowań obiektywizmem opisują młodzi naukowcy. Przyjęta przez nich struktura dzieła uwypukla znaczenie czynników wewnętrznych w polityce zagranicznej Rosji( część pierwsza opracowania) określa jej położenie międzynarodowe, wynikający z niego potencjał(część druga), wreszcie w świetle powyższych opisuje stan współczesnych stosunków międzynarodowych FR(część trzecia). Jaki jest ich ogólny obraz? Czy Rosja nadal jest potęgą?
Odpowiedzi na te pytania nie otrzymamy wprost-poszczególne rozdziały zajmują się określeniem odrębnych relacji Rosji ze światem, holistycznego rysu nadaje książce dopiero szczegółowy opis rosyjskich możliwości wpływania na oblicze świata, jej strategii prowadzenia polityki zagranicznej. Te zaś ewoluowały: od proatlantyckiej czołobitności Pierwszego MSZ Rosji Andrieja Kozyriewa, oznaczającej wycofanie wojsk rosyjskich z Europy Środkowej, poprzez triumf Euroazjatów w latach 1996-1999, za czasów MSZ J. Primakowa, wyrażający się w sprzeciwie wobec NATO, zacieśnianiu więzów(także metodami nacisku) z "bliską zagranicą", po stanowiący swoistą hybrydę poprzednich modeli putinowski "pragmatyzm", zastępujący "interes mocarstwowy-interesem Rosji".
Zaskakującym dla polskiego czytelnika może bowiem wydawać się fakt, iż to właśnie Putin odstąpił od imperialnej retoryki, zastępując ją spójną koncepcją prowadzenia polityki zagranicznej-koncepcję „wielobiegunowej globalnej hegemonii”zastąpiło pojęcie "dynamicznej równowagi". "Rosja w stosunkach międzynarodowych" obala także pokutujący w polskiej świadomości mit, jakoby stosunki z USA stanowiły kluczowy kierunek polityki zagranicznej FR, podczas gdy w rzeczywistości pierwsze trzy pozycje wśród jej priorytetów zajmują WNP, kraje w ramach OBWE oraz UE. Powyższa analiza autorów nie skłania ich jednak do wysunięcia tezy o celowym skoncentrowaniu aktywności Rosji na obszarze cywilizacji zachodniej, jest raczej dokumentacją wymuszonej rozkładem imperium rezygnacji z aktywnej polityki w Afryce, marginalizacji wpływów politycznych Rosji w Ameryce Łacińskiej (prócz ścisłego partnerstwa z Wenezuelą).Skłaniają się oni do uznania owej koncentracji za dopełnienie aktywności Rosji w stosunkach z Północno-Wschodnią Azją, zwłaszcza z Chinami, traktowanymi jako przyszłościowy partner, za pomocą którego można wykorzystać potencjał surowcowy, niosącymi jednak groźbę kolonizacji rosyjskiego Dalekiego Wschodu.
W podsumowaniu pozycji Rosji nie odnajdziemy zatem odpowiedzi na trapiące Polaków pytanie o mocarstwowość FR. Podkreślana biegłość FR w antagonizowaniu UE i USA, zacieśnianie współpracy z UE oraz oparta na ekonomicznym przymusie integracja WNP mogą być odczytywane jako oznaki odradzającej się potęgi. Jednakże brak wypracowanej strategii współpracy z Chinami, niedocenianie znaczenia Indii, przestarzałość technologiczna rosyjskich sił zbrojnych za granicą oraz opowiadanie się za reżimami naruszającymi prawa człowieka, państwami hultajskimi (Iran, Kuba) odbierają, w mniemaniu autorów, FR miano mocarstwa, opowiadają się oni raczej za uznaniem jej " regionalną potęgą euroazjatycką". Wyważone, merytoryczne opracowanie jakim jest "Rosja w stosunkach międzynarodowych" powinno przebić się do świadomości społecznej Polaków, wnosząc nową jakość do pełnej uprzedzeń, emocjonalnej, skoncentrowanej na przeszłości debaty społecznej na temat FR. Czy udałoby się jednak nadać dyskursowi racjonalny charakter? Wydaje się, że przyjęcie się zdroworozsądkowego stosunku do Rosji jest dla przeciętnego Polak równie trudne jak dla Rosjanina rezygnacja z imperialnych ciągot.


"Laboratorium Palestyna. Jak Izrael eksportuje technologię przemocy na cały świat" - Antony Loewenstein
"Inna strona świata" – Wojciech Jagielski
"Odurzeni. Naziści, CIA i sekretna historia psychodelików" - Norman Ohler
"Kissinger" - Walter Isaacson