|
Kontynent afrykański jest jednym z tych miejsc, które najchętniej wskazuje się jako potwierdzenie słuszności teorii Samuela Huntingtona o „zderzeniu cywilizacji”. REKLAMA
Strona 1 z 3 Jego sytuacja jest jednak nieco bardziej złożona w porównaniu z innymi „punktami tarcia międzycywilizacyjnego”. Nie jest on bowiem polem bitwy pomiędzy dwiema silnymi, równymi sobie cywilizacjami. Ta zasadnicza różnica wiąże się z faktem, że Afryka, w przeciwieństwie do chociażby Azji, czy Ameryki prekolumbijskiej nie zrodziła wystarczająco silnego systemu kulturowego, które mógłby stać się atrakcyjną alternatywą dla silniejszych, „zewnętrznych” cywilizacji. Stąd w myśl teorii Huntingtona stanowi on pole ekspansji cywilizacji islamu, której stara się przeciwstawić zarówno tradycyjna kultura afrykańska jak i importowane z Zachodu chrześcijaństwo lub świeckie ideologie polityczne.
Niektórzy obserwatorzy mówią w tym kontekście o „tykającej bombie zegarowej”, która może uczynić z Afryki jeden z głównych frontów islamskiego dż ihadu. Na to, że takie zagrożenie rzeczywiście istnieje, miałaby wskazywać postępująca ekspansja islamu w Czarnej Afryce i trwające, bądź tlące się konflikty o podłożu religijnym w miejscach takich, jak Sudan, czy Nigeria. Czy jednak rzeczywiście fundamentalizm religijny jest przyczyną wszystkich tych zjawisk? A może stanowi on po prostu wygodny parawan dla rasowej nienawiści, bądź brutalnej walki o zyski i władzę?
Najlepiej zacząć od garści liczb i faktów. Islam jest obecnie drugą religią na świecie z 1,3 miliarda wyznawców, z czego 20 proc. zamieszkuje Afrykę. Czarny Ląd ma bardzo długą historię kontaktów z muzułmanami i Kalifatem. Słynny muzułmański historyk Ibn Chaldun napisał, że nazwa Ifriqijja pochodzi od Ifriqusa bin Qajsa bin Sajfiego, który był władcą Jemenu. Już w czasie życia Proroka Mahometa, muzułmanie najpierw udali się w hidż rę jako uchodźcy do al-Nadżasziego (Negusa - władcy Abisynii).
Pierwszy etap ekspansji islamu w Afryce przybrał wojenny charakter i był ściśle związany z podbojami arabskiego Kalifatu. W 642 roku armie Proroka zdobyły Aleksandrię, a w rok później już cały Egipt, Cyrenajka i Trypolitania znalazły się w rękach arabskich. Po opanowaniu Trypolitanii Arabowie przeniknęli do tzw. Maghrebu (Afryki Zachodniej), tu jednak napotkali na silniejszy opór Bizantyjczyków, którym z pomocą przyszli wojowniczy Berberowie, zadający im bolesne klęski. Po kilku latach Arabom udało się jednak pozyskać Berberów dla islamu, dzięki którym teraz szybko został złamany opór wojsk bizantyjskich.
Tzw. druga ekspansja islamu (XI-XVII wiek) była dziełem kupców oraz misjonarzy i przebiegała raczej drogą pokojową Do wschodniej Afryki islam zaczął docierać już od VII wieku: drogą lądową z Egiptu przez Sudan do Etiopii i drogą morską z Półwyspu Arabskiego do Somalii, Kenii i Tanzanii. Osadnictwo arabskich handlarzy na wybrzeżu wschodniej Afryki doprowadziło w ciągu wieków do powstania muzułmańskiej cywilizacji suahilijskiej. Penetracja islamu w głąb zachodniej Afryki przebiegała natomiast transsaharyjskimi szlakami handlowymi z Maghrebu. Krzewiciele religii muzułmańskiej starali się do niej nakłonić przede wszystkim lokalnych władców, za którymi podążali poddani. Od XI wieku, nową wiarę zaczęły krzewić warstwy rządzące w imperiach Ghany, Mali, Songhaju i innych. Proces islamizacji ludności przyspieszyła w XVIII i XIX wieku działalność reformatorów religijnych z ludów Fulanów, Tukulerów i Mande. Ekspansja islamu została jednak zahamowana wraz z kryzysem świata muzułmańskiego i postępującą penetracją Afryki przez mocarstwa Zachodu. Na zmniejszenie atrakcyjności religii Mahometa wpłynął również fakt, że jej arabscy wyznawcy byli przez czarną ludność aż nazbyt często kojarzeni z budzącymi postrach łowcami niewolników...
Obecnie islam wyznaje 40 proc. mieszkańców Afryki, podczas gdy chrześcijaństwo 32 proc, a religie tradycyjne 28 proc. Do najbardziej zislamizowanych należą kraje Maghrebu, strefy Sahelu (od Senegalu po Sudan), Somalia oraz nadmorskie rejony Kenii i Tanzanii. Afrykański islam jest bardzo zróżnicowany. Mamy tam bardzo skrajny, uciekający się do terroryzmu, islam Algierii i Libii Kadafiego, dość „liberalny” i otwarty islam tunezyjski. Niezwykle ciekawy jest z kolei tzw. „czarny islam” (obejmujący obszary Sahelu i Sahary, Afrykę Wschodnią i Zachodnią) w którym dogmaty i obrzędy islamu łączą się z wierzeniami animistycznymi (np. wiarą w duchy przodków) i rodzimymi rytuałami magiczno-religijnymi. Ten ostatni typ islamu pokrywa się zresztą w dużej mierze z obszarem występowania kultury Bantu, która była bardzo pokojowa, oparta na zasadzie współpracy i współdziałania. Afrykański islam wykazuje też dużą elastyczność, lepiej niż chrześcijaństwo adaptując lokalne obyczaje (np. poligamię), czy gdy nie zmusza kobiet do noszenia zasłon.
|