Kwaśniewski: Skutki dzisiejszej sytuacji na Ukrainie mogą być nieodwracalne
Jeśli wybory na Ukrainie nie będą wolne i transparentne, to drzwi przed Ukrainą zostaną zatrzaśnięte – powiedział w trakcie Wrocław Global Forum Aleksander Kwaśniewski.
Pierwszego dnia Forum nad delikatną sytuacją Ukrainy dyskutowali były premier Jan Krzysztof Bielecki, były prezydent Aleksander Kwaśniewski, bokser i jeden z liderów ukraińskiej opozycji Witalij Kliczko oraz doradca prezydenta Janukowycza Anna Herman.
Według Kwaśniewskiego sytuację na Ukrainie w najbliższej przyszłości będą determinowały trzy czynniki: kryzys w Europie, plany średnio i długookresowe Rosji oraz sytuacja wewnętrzna Ukrainy.
Jak zauważa były prezydent, Unia Europejska w kryzysie jest trudnym parterem do rozmów. To powoduje zamrożenie spraw ukraińskich. Tymczasem Rosja ma swoje plany w stosunku do tej części świata – jak określił to Putin w swoim inauguracyjnym wystąpieniu – zamierza zbudować unię euroazjatycką. Prezydent Rosji będzie chciał pokazać swój kraj jako silnego lidera przy pomocy zarówno hard power (ceny gazu, wojna cenowa), jaki i soft power (rozwijanie kwestii kulturowych, promocja języka rosyjskiego, rozwój turystki). Kwaśniewski uważa, że w obecnej sytuacji polityka balansu Ukrainy między Europą a Rosją jest sensowna.
Na końcu były prezydent Polski komentuje także sytuację wewnętrzną na Ukrainie. Według niego w ostatnich latach w tym kraju zaobserwować można było pozytywne i negatywne czynniki warunkujące obecną sytuację. Jako pozytywny aspekt wymienia konsolidację władzy, parafowanie umowy stowarzyszeniowej z UE, czy choćby przygotowanie Euro 2012. Do negatywnych zalicza natomiast fakt, że ta skonsolidowana władza nie prowadzi dialogu z opozycją. Według Kwaśniewskiego podziały na dzisiejszej Ukrainie są większe niż w czasie pomarańczowej rewolucji. Ukrainie pilnie potrzebna jest decentralizacja, demokratyzacja, walka z korupcją, budowanie państwa prawa. Były prezydent podsumował, że sytuacja dziś jest bardziej dramatyczna niż w 2004 r. i jej skutki mogą być nieodwracalne.
Ukraina i Polska na początku lat dziewięćdziesiątych startowały z tego samego poziomu, miały podobne możliwości. Dziś jednak Polska jest bardziej podobna do Niemiec – zuważuł kolejny z panelistów, Witalij Kliczko.
„Ukraińcy wiązali duże nadzieje z rewolucją pomarańczową, ale ich nadzieje i oczekiwania nie zostały spełnione. Janukowycz mówił, że zrealizuje to co obiecywano w 2004 r., a po dwóch latach jego rządów sytuacja jest jeszcze gorsza.” - diagnozuje sławny bokser. Według Kliczki ponad 60 proc. Ukraińców uważa, że sytuacja kraju idzie w złym kierunku. Dodaje, że wielu polityków przewiduje nawet najgorszy scenariusz dla Ukrainy, podobny do wydarzeń w Egipcie, Tunezji czy Libii.
Zdaniem Kliczki Ukrainę można zmienić tylko w jeden sposób – całkowicie zmieniając system. Dlatego on ze swoją partią chce zdobyć większość, wygrać wybory i to będzie, zdaniem Kliczki, pierwszy krok do zmiany systemu.
„W sporcie dyskwalifikuje się za łamanie reguł, ale w ukraińskiej polityce nie ma reguł. Żeby wygrać trzeba walczyć i nikt nie wie tego lepiej niż ja” – powiedział Kliczko.
Podsumowując swoje wystąpienie Witalij Kliczko zaapelował o nie bojkotowanie Euro 2012: „Żaden bojkot imprezy sportowej nie został zapamiętany. Ani ten w Moskwie ani w Los Angeles. Na bojkotowaniu tracą jedynie ludzie. Euro to dla Polski i Ukrainy wielka szansa na zmianę i wizytówka w świecie. Za tydzień cały świat będzie się nam przyglądał.”
Anna Herman zapewniała, że ważniejsze od wygranej w wyborach są dla rządu wolne i uczciwe wybory i że do tego powinna dążyć również opozycja.


Stefan Bratkowski nie żyje.
Prezydenci chcą zacieśnić współpracę polsko-słowacką