Kulczyk: Potencjał rozwoju dla EŚW widzę w Afryce
Mocne i słabe strony Europy Środowo Wschodniej oceniali paneliści dyskusji podczas drugiego dnia Globalnego Forum we Wrocławiu.
Zdaniem Jana Kulczyka Europejczycy powinni zmienić sposób myślenia – Jesteśmy częścią tego świata i stanowimy zaledwie siedem procent ludności. Europa musi zintegrować się z resztą świata, a Europejczycy przyjąć globalna perspektywę.
Kluczyk stwierdził, że środkowo-wschodnia część starego kontynentu ma szansę „pociągnąć” za sobą resztę Europy, bo to właśnie tu społeczeństwa są młodsze, ambitniejsze i nastawione na zdobywanie wiedzy. Dodał, że dziś, w przeciwieństwie do końca ubiegłego wieku, socjalizm jest na zachodzie Europy.
Jego zdaniem przedsiębiorstwa Europy Środkowo-Wschodniej mają większa szansę zdobyć lepszą pozycję w Afryce, niż we Francji. Tylko działając i myśląc globalnie mogą osiągnąć sukces: „W XX wieku mówiono, myśl globalnie, a działaj lokalnie, ale dziś należy myśleć globalnie i działać globalnie”.
Kulczyk zauważył, że pieniądze, które przeznacza się na ratowanie Grecji mogłyby ożywić gospodarkę Afryki - stanowią jedną czwartą PKB tego kontynentu. „Za trzydzieści lat liczba mieszkańców Afryki osiągnie dwa miliardy. To jest ogromny potencjał, wielki rynek zbytu, którym mało kto się w Europie interesuje, bo zbyt dużo mówimy o naszej odpowiedzialności wobec świata, a zbyt mało o naszych szansach na rozwój.” – skomentował.
Z Kulczykiem częściowo zgodził się były prezydent Niemiec Horst Köhler.– Średnia wieku w Afryce wynosi obecnie piętnaście lat – mówił. – Jeśli za jakiś czas ci ludzie nie znajdą pracy, to będziemy mieli ogromny wzrost migracji. To się może skończyć katastrofą.
Danuta Hubner dodała, że postępowanie Grecji jest przykładem nieprawidłowego wykorzystania funduszy unijnych - Należy zadać pytanie, dlaczego UE nie dostrzegała rosnących nierówności pomiędzy Grecją z jednej strony a Niemcami z drugiej?
W odniesieniu do roli funduszy unijnych i solidarności europejskiej Kulczyk stwierdził, że „solidarność” jest terminem politycznym, a w gospodarce liczy się rachunek ekonomiczny.
Mówiąc o regionie Europy Środkowo-Wschodniej, Norman Davis zwrócił uwagę, że ten region staje się coraz mniej rozpoznawalny ze względu na brak wiedzy o tej części Europy. Jego zdaniem gafa, którą popełnił prezydent USA Barak Obama wynika m.in. z tego, że EŚW nie przyciąga już uwagi Białego Domu. Davis uważa, że Polska ma słaby wizerunek w Stanach. Według opinii profesora, kluczem do poprawy sytuacji krajów regionu EŚW na świecie jest lepsza promocja i edukacja.


Stefan Bratkowski nie żyje.
Prezydenci chcą zacieśnić współpracę polsko-słowacką