"Nigdy nie było Rosji po erze Miedwiediewa"
Jak zgodnie stwierdzili eksperci debaty „Rosja po Erze Miedwiediewa” w trakcie Wrocław Global Forum, zarówno aspekty gospodarcze, polityka wewnętrzna, jak i działania na arenie międzynarodowej nie zmienią się radykalnie w najbliższych latach w Rosji.
Ekonomista Jewgienij Gawrilenkow przedstawiał obecną sytuację gospodarczą Rosji. Wskazał, że w pierwszym kwartale osiągnięty został wzrost gospodarczy na poziomie 4,9 proc. Mimo, że faktycznie żadnych reform w gospodarce nie można zaobserwować, to zaczyna ona działać coraz prężniej. Przyczynia się do tego popyt wewnętrzny. Gawrilenkow zwrócił też uwagę, że od ostatniego roku można mówić o poprawie sytuacji demograficznej Rosji. W jego opinii, to oznaka poprawy na lepsze.
Temat polityki międzynarodowej prowadzonej przez Rosję skomentował Dymitrij Susłow, szef Cetrum Stosunków Międzynarodowych, który powiedział, że nie spodziewa się dużych zmian w tym zakresie. Susłow zwrócił uwagę na kilka istotnych aspektów sytuacji międzynarodowej, które determinują politykę Rosji. Przede wszystkim w swoich relacjach z krajami europejskimi, zwłaszcza z Francją i Niemcami, kraj ten będzie utrzymywał status quo. Według Susłowa nie będzie również pogorszenia stosunków z USA, mimo, że Putin może próbować pokazać, że nie jest im przychylny.
Robert Nurick, moderator dyskusji, członek Atlantic Council, Putin uważa, że Rosja będzie kładła duży nacisk w swojej polityce zagranicznej na Wschód, co miałoby zrealizować jego dążenia do stworzenia silnego kraju.
W to, że Rosja może stać się superpotęgą wątpili Richard Burt i Paweł Kowal. Burt wskazał na duże obciążenia budżetu państwa np. emeryturami, które wzrosły w Rosji o 25%. A europoseł Paweł Kowal przypominał o obietnicach podniesienia pensji, jakie złożył podczas kampanii wyborczej Władimir Putin pracownikom budżetówki. To według Kowala może kosztować budżet państwa nawet 8% PKB.


Stefan Bratkowski nie żyje.
Prezydenci chcą zacieśnić współpracę polsko-słowacką