Portal Spraw Zagranicznych psz.pl

Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies

Akceptuję
Back Jesteś tutaj: Home Podróże W gościnie u reniferów, czyli reportaż z Dalekiej Północy

W gościnie u reniferów, czyli reportaż z Dalekiej Północy

25 styczeń 2010
A A A
Przecinając Szwecję, Norwegię i Finlandię w drodze do najbardziej wysuniętego na północ krańca Europy zmienia się wszystko – krajobrazy, fauna i flora, nawet pamiątki w przydrożnych sklepikach. Najbardziej odczuwa się jednak zmianę czasu – nie godzin, lecz długości dnia i nocy. Pod koniec mojej podróży noc została ostatecznie pokonana przez słońce, które świeciło całą dobę. I dobrze, można było ze spokojem obserwować renifery.
Image
Stada reniferów to częsty widok na drogach Dalekiej Północy. Podczas podróży często zdarzało się, że powodowały one krótkotrwałe korki, gdy ku uciesze turystów wędrowały środkiem drogi i blokowały jakikolwiek ruch. Renifer nie jest już zwierzęciem dzikim, lecz odpowiednikiem polskiej krowy – każdy z osobników do kogoś należy. Wędruje gdzie chce, a właściciel raz w roku w okresie strzyżenia (wełna z reniferów jest wyjątkowa ciepła) poszukuje swojego stada w najbliższej lub dalszej okolicy.
 
{mospagebreak}

Image
Stopniowo po przekroczeniu kręgu północnego znikają bujne lasy sosnowe. Od tego momentu krajobraz jest pusty, porośnięty niską trawą, mchem i kosodrzewiną (bądź gatunkiem ją przypominającym).
 
{mospagebreak}

Image
Wioski i miasteczka Dalekiej Północy znajdują się zawsze w niewielkich zatoczkach fiordów, bądź na ich końcach. Wynika to z prostego faktu, że były one zakładane przede wszystkim przez rybaków, którzy zamieszkiwali je nierzadko tylko podczas sezonu połowów.
 
{mospagebreak}

Image
W wiosce Świętego Mikołaja w Rovaniemi (Finlandia) w miejscu przecięcia linii Koła Podbiegunowego grudniowe święta trwają cały rok. W otoczeniu komercyjnych błyskotek, bombek, elfickich przebierańców każdy przez chwilę czuje się dzieckiem. Z drugiej jednak strony przeważa tutaj komercyjna otoczka tych świąt. Z chęcią po dniu spędzonym w stolicy Świętego Mikołaja w Laponii, ruszamy dalej na północ. Warto wspomnieć drobny szczegół, że Mikołaj mówi… po polsku. Naprawdę! (wówczas był odgrywany przez migranta zarobkowego… z Polski).
 
{mospagebreak}

Image
Renifery beztrosko wędrujące środkiem drogi, a za nimi korek zachwyconych turystów z aparatami fotograficznymi. Daleka Północ to chyba jedyne miejsce w świecie gdzie kierowcy nie narzekają na utrudnienia na drodze i wręcz zachwalają „takie” zdarzenia wszystkim znajomym po powrocie do domu.
 
{mospagebreak}

Image
Kuter rybacki wychodzi z fiordu na Morze Północne w blasku wschodzącego słońca. Rybołówstwo niezmiennie od setek lat pozostaje jedną z najważniejszych gałęzi norweskiej gospodarki. Rekompensuje to praktyczny brak rolnictwa – Norwegia z powodu górzystego ukształtowania terenu posiada najniższy procent użytków rolnych wśród państw Europy – tylko 3 proc.
 
{mospagebreak}

Image
Wyspy Lofoty wdzierają się za Kołem Podbiegunowym w Morze Norweskie. Dzięki łagodzącego klimat Prądu Zatokowego są stosunkowo ciepłe – średnia temperatura w sierpniu sięga tutaj 12 stopni, w lutym i styczniu nieznacznie poniżej zera (-1). Na zdjęciu pokazane są drewniane konstrukcje, na których okoliczni mieszkańcy suszą ryby w polarnym słońcu.
 
{mospagebreak}

Image
O godzinie drugiej w nocy nieopodal najdalej wysuniętego na północ punktu Europy, w sierpniu słońce nadal góruje nad horyzontem. Ciemność tutaj nie zapadnie aż do początku tzw. nocy polarnej. Wtedy zapadnie, i to na długo. {mospagebreak}

Image
Nieodłącznym elementem wyobrażenia Dalekiej Północy jako stolicy Świętego Mikołaja są renifery, które rzekomo miały ciągnąć sanie tego sympatycznego świętego.
 
{mospagebreak}

Image
Do niektórych atrakcji, początków szlaków turystycznych czy też odległych wiosek można dostać się tylko łodzią. Cześć dróg jest przejezdnych tylko podczas krótkiego lata, zimą zaś są zasypane wielometrową pokrywą śniegu.
 
{mospagebreak}

Image
Dachy tradycyjnych norweskich domów zarasta trawa, mech, czasem nawet małe drzewa. Dodatkowo chroni to wnętrze przed wiatrem i łagodzi wpływy atmosferyczne. Latem chłodzi, a zimą ogrzewa.
 
{mospagebreak}

Image
Nordkapp, czyli Przylądek Północny, jest błędnie utożsamiany z najdalej wysuniętym punktem Europy. W rzeczywistości owy punkt znajduje się na tej samej wyspie i jest oddalony o 4 km drogi – trzeba tam jednak dotrzeć pieszo. Słynny globus na Nordkappie jest celem pielgrzymek turystów z całego świata.
 
{mospagebreak}

Image
Norweskie lodowce nieustannie się kurczą ze względu na globalne ocieplenie. Odłamujące się od nich bryły lodu są niezwykle niebezpieczne, a odłamki spadające do pobliskich jezior powodują zagrażające turystom wysokie fale.
 
{mospagebreak}

Image
Obserwacja zachodu słońca na Dalekiej Północy może spowodować niewielką konsternacje. Słońce po skryciu się za horyzont, pozostaje ukryte dosłownie kilka minut, po cczym… wynurza się w tym samym miejscu. Wschód jest zatem jednocześnie zachodem, a kompas i tak wówczas wskazuje północ?!
 
{mospagebreak}

Image
Alesund jest portowym miastem na zachodnim brzegu Norwegii. Znajduje się ono na półwyspie i kilku wyspach, do których kursują regularne połączenia promowe. Dzieli wraz z Sankt Petersburgiem zaszczytny tytuł „Wenecji Północy”.
 
{mospagebreak}

Image
Domy na północy Norwegii buduje się przede wszystkim z drewna, które jako towar deficytowy w tych regionach jest sprowadzane z południa państwa. Krystalicznie czysta i niezwykle zimna woda Norwegii odbija każdy detal wybrzeża, a ze strumyków bez obaw dla zdrowia można czerpać wodę wprost do ust.
 
{mospagebreak}

Image
Finlandia powitała nas porannymi gęstymi mgłami. Podróżując pustymi drogami nie zauważyliśmy nawet kiedy pokonaliśmy granicę państwową i opuściliśmy zalesioną Szwecję. Odkryliśmy, że jesteśmy w innym państwie, gdy fiński operator w fińskiej Noki powitał nas w jej rodzimych stronach.
 
{mospagebreak}
 
Image
Norwegia to fiordy, Szwecja to lasy i położone wśród nich przepiękne jeziora. Jest ona przede wszystkim celem pielgrzymek wędkarzy z całego świata, których kuszą tutaj oferty wypraw na legendarne szwedzkie szczupaki.
 
{mospagebreak}

Image
Plaże na północy Norwegii są piaszczyste i w promieniach słońca prezentują się iście tropikalnie. Pomimo lata i ostrego słońca, Norwegia cechuje się klimatem stosunkowo chłodnym, a nawet najcieplejszy dzień jest przeplatany częstymi opadami deszczu.
 
{mospagebreak}

Image
Renifer jest krewniakiem naszego jelenia. Co ciekawe, jego poroże porasta bujna szczecina.
 
{mospagebreak}

Image
Rybołówstwo i turystyki to podstawowe źródła utrzymania mieszkańców północy Norwegii. Wpływ mają na to jedne z najbogatszych łowisk, które tutaj się znajdują oraz niezwykle piękne krajobrazy, które przyciągają turystów. Ceny są jednak dla większości Europejczyków zaporowe i wielu z nich decyduje się na przyjazd wozami kempingowymi z własnymi zapasami jedzenia.
 
{mospagebreak}

Image
W miejscowości Alta odkryto malowidła naskalne sprzed ok. 6,2 tys. lat. Znajdują się one  na liście światowego dziedzictwa UNESCO.
 
{mospagebreak}

Image
Sámediggi – parlament Samów, rdzennych mieszkańców Lapponi. Dla Samów nazwa Lapończycy jest obraźliwa i kojarzy się z polityką ich wynarodowienia uprawianą przez wiele lat przez okoliczne państwa. Prawdopodobnie do dziś przetrwało 60 tys. Samów, jednak statystyki ich liczebności są prowadzone tylko w Rosji i Finlandii.
 
{mospagebreak}

Image
Szwedzkie jezioro widziane z okna samochodu. Po refleksach można poznać, że cechuje się krystalicznie czystą wodą, jak zresztą każde w tym regionie.
 
{mospagebreak}

Image
Woda, góry, interesujące zjawiska pogodowe – Skandynawia w pigułce.
 
{mospagebreak}

Image
Plaże u podnóży gór licznie oblegają turyści w samochodach kempingowych. Łatwo ich poznać, bo 80 proc. Norwegów to wysocy niebieskoocy blondyni. Reszta z dużym prawdopodobieństwem to turyści. Z równie dużym – z Niemiec lub Beneluksu.
 
{mospagebreak}

Image
Przeważnie zimą końce fiordów zamarzają i przystanie nie są wykorzystywana. Klimat jest tu jednak znacznie cieplejszy od tego w głębi lądu za sprawą przepływającego Prądu Zatokowego.
 
{mospagebreak}

Image
Podróż na północ można podzielić na dwa etapy – pierwszy zdominowany przez owce, drugi – renifery. Te pierwsze, niezwykle częste na południowym-zachodzie Norwegii upodobały sobie noclegi w tunelach drogowych, przez co trzeba zachować szczególną uwagę podróżując nocą.
 
{mospagebreak}

Image
Piękne krajobrazy dominują w Norwegii. Po kilku dniach spędzonych w podróży przestaje się na takie jak na załączonym obrazku zwracać uwagę, gdyż… apetyt rośnie w miarę jedzenia. Nietrudno go jednak zaspokoić, gdyż Daleka Północ potrafi zaskoczyć.
 
{mospagebreak}

Image
Wypoczywający renifer – obrazek typowy dla Dalekiej Północy. Utwierdza to fakt, że dla większości turystów Daleka Północ kojarzy się z fiordami, Świętym Mikołajem oraz… reniferami.
 
{mospagebreak}

Image
Dwójka emerytów z Holandii spędza kilka miesięcy w podróży po Skandynawii. Nigdzie im się nie śpieszy, na postoju, gdy żona obiera ziemniaki na obiad, jej współmałżonek rozstawia antenę satelitarną by uruchomić podręczny telewizor.
 
{mospagebreak}

Image
Norweskie miasteczka są wciśnięte pomiędzy zbocza gór i brzeg fiordu bądź jeziora. Czasami są wręcz budowane na palach nad powierzchnią wody.
 
{mospagebreak}

Image
Wiry Saltstraument to najsilniejszy na świecie prąd pływowy. Dwa fiordy połączone są wąskim przesmykiem o szerokości 150 metrów – jeden łączy się z morzem i podlega prawom przypływu i odpływu. Przez przesmyk przepływają zatem co 6 godzin masy wody, które tworzą wielkie wiry. Różnica poziomów wody w tych dwóch fiordach może sięgać nawet 1 metra.
 
{mospagebreak}

Image
Wielki trawler rybacki wypływa w morze na często wielodniowy połów. W blasku wschodzącego słońca jawi się jego czarny zarys na tle czerwonego nieba.
 
{mospagebreak}

Image
Rodzina reniferów pasie się na zboczach wzgórza przy fiordzie. Jest to częsty widok na północy Norwegii.
 
{mospagebreak}

Image
Woda i góry tworzą razem doskonałe połączenie i stanowią esencje Norwegii. Czerwień we fladze Norwegii oznacza, według oficjalnej symboliki, krew przelaną przez żołnierzy w walce o niepodległość, niebieski zaś… fakt, że Norwegia leży nad wodą.
 
{mospagebreak}

Image
Sztuka ludowa mieszkańców Lapponi bazuje na drewnie i surowcach pozyskiwanych z reniferów. Turystów kuszą przydrożne stoiska oferujące poroża i skóry reniferów w dowolnym rozmiarze i maści. Futra tych zwierząt pozyskuje się zimą, gdyż latem nie mają one grubego futra i nie prezentują się tak okazale.
 
{mospagebreak}

Image
Niewielkie chatki w charakterystycznym kolorze oferowane dziś turystom dawniej były wykorzystywane przez rybaków, którzy zamieszkiwali je tylko w sezonie połowów. Mieszkając w cieplejszych regionach, bardziej na południu, przybywali tutaj podczas krótkiego polarnego lata.
 
{mospagebreak}

Image
Chatka na brzegu fiordu w zupełnym odosobnieniu. Norwegia to raj dla tych, którzy chcą spędzić wakacje w ciszy, samotności, na łonie przyrody.
 
{mospagebreak}

Image
Polski akcent na Dalekiej Północy. Pomnik w Narviku poświęcony jest 185 Polakom, którzy zginęli tutaj w walce z nazistowskimi Niemcami. Tutaj też zatopiony został „Grom” i „Chrobry”. Poległych pochowano w Ankenes nieopodal Narviku.
 
{mospagebreak}

Image
Noc na Dalekiej Północy. Gdy po jednej stronie wyspy świeci słońce, po drugiej księżyc korzystając z cienia góry pozwala odczuć namiastkę prawdziwej nocy.
 
{mospagebreak}

Image
I znów renifery. Tutaj „rodzinka” wędrująca kamienistą plażą.
 
{mospagebreak}

Image
Wbrew pozorom to nie malowany obraz, lecz jeden z norweskich widoków. Wyzwaniem dla malarza byłoby oddać go na papierze, chociaż w połowie.
 
{mospagebreak}

Image
Chociaż jeziora są domeną Szwecji, nieliczne norweskie nie odbiegają „standardem” od nich. Kuszą one turystów malowniczym położeniem. Zazwyczaj na ich brzegach nocują podróżni w wozach kempingowych i namiotach (w Skandynawii biwakować można w każdym miejscu).