Portal Spraw Zagranicznych psz.pl

Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies

Akceptuję
Back Jesteś tutaj: Home

Aleksander Siemaszko: Japonia - skryty kolos

04 luty 2010
A A A

Zmieniająca się sytuacja strategiczna w Azji Wschodniej wymaga od rządu Yukio Hatoyamy przewartościowania sojuszu z Waszyngtonem oraz przyspieszenia budowy japońskiego systemu obrony przeciwrakietowej.

Uwarunkowania wewnętrzne

Art. 9 Konstytucji Japonii stanowi, iż “naród japoński (…) wyrzeka się na zawsze wojny”. Japońska polityka zagraniczna miała być prowadzona według pacyfistycznych pryncypiów, jednak nasilająca się zimnowojenna konfrontacja sprawiła, że po niecałej dekadzie obowiązywania nowej ustawy zasadniczej, rząd w Tokio utworzył Japońskie Siły Samoobrony (JSDF) – obecnie jedną z najnowocześniejszych i najlepiej wyposażonych armii świata. Japońskie siły zbrojne mogą być jednak użyte wyłącznie w obronie własnego terytorium, wyłącznie w minimalnym zakresie potrzebnym do odparcia bezpośredniej agresji. Ograniczenia konstytucyjne wykluczają także możliwość posiadania niektórych rodzajów uzbrojenia o ofensywnych charakterze – balistycznych rakiet interkontynentalnych, lotniskowców czy bombowców dalekiego zasięgu. Tokio podkreśla także znaczenie cywilnej kontroli nad wojskiem oraz odrzuca możliwość produkcji, posiadania a nawet umieszczania na terytorium Japonii (w domyśle – przez wojska amerykańskie) broni atomowej. Jednocześnie jednak, kraj ten w pełni korzysta z parasola atomowego USA.

W 2007 roku rząd Shinzo Abe przeprowadził reformę podnoszącą Japońską Agencję Obrony (JDA) do rangi resortu gabinetowego, tworząc Ministerstwo Obrony, jeden z elementów postulowanej przez jastrzębi z Partii Liberalno – Demokratycznej „normalizacji” powojennej Japonii. Wciąż jednak armia może być rozbudowana tylko i wyłącznie do poziomu niezbędnego do odparcia agresji, a jej rozmiar nie może też budzić obaw wśród sąsiadów Japonii.  W konsekwencji, Siły Samoobrony liczą 239 tysięcy żołnierzy – z czego 148 tysięcy należy do sił lądowych (GSDF),  44 tysiące siły morskie (MSDF) a 46 tysięcy lotnicze (ASDF). Przy rezerwach liczących 59 tysięcy żołnierzy, czyni to Japonię najmniej zmilitaryzowanym państwem w regionie (średnio 2,3 żołnierza na 1000 obywateli). Braki w personelu rekompensowane są wysokimi nakładami na zbrojeniaJaponia przeznaczając ok. 1% PKB na budżet wojskowy (w 2009 roku – 46,3 miliarda dolarów) znajduje się w gronie dziesiątki państwo o największych wydatkach militarnych. Należy jednak przy tym zaznaczyć, że po okresie wyraźnego wzrostu nakładów w latach osiemdziesiątych, u progu XXI wieku wydatki te zaczynają powoli spadać – w ciągu dekady (1999 – 2009) zmniejszyły się o ponad dwa miliardy.

Wytyczne narodowego programy obrony Japonii z 2005 roku oparte są na dwóch filarach: budowie międzynarodowego środowiska bezpieczeństwa, które ograniczałoby możliwość powstawania ognisk konfliktów, destabilizacji i innych potencjalnych niebezpieczeństw oraz na rozbudowie defensywnych możliwości wojskowych, które mogą dać odpór na wypadek ziszczenia się czarnych scenariuszy konfliktu bądź inwazji. Pierwsze cele Tokio osiąga poprzez prowadzenie szeroko zakrojonej polityki zagranicznej, udzielaniu olbrzymiej pomocy rozwojowej i wspieraniu instytucji bezpieczeństwa zbiorowego, takich jak ONZ. Japonia bierze aktywny udział w misjach pokojowych i rozjemczych –  m.in. na Wzgórzach Golan, w Sudanie oraz w operacjach pomocy ofiarom katastrof naturalnych w Indiach, Pakistanie  i Timorze Wschodnim. Operacje te mają przeważnie cywilny i policyjny charakter, a japońscy żołnierze biorący w nich udział występują niekiedy nieuzbrojeni. Udział wojsk japońskich w stabilizacji Iraku w latach 2004 – 2006 w ramach Japońskiej Grupy Wsparcia i Rekonstrukcji, mający militarny (acz w wysoce ograniczonym stopniu) charakter wymagał przyjęcia nowych uregulowań ustawowych i sprowokował głosy z Chin i Korei ostrzegające przed odradzaniem się „japońskiego militaryzmu”. By rozwiać te obawy Japonia prowadzi intensywne konsultacje w sprawach militarnych z członkami NATO oraz osiemnastoma innymi państwami, m.in. Australią, Rosją i Chinami. Program z 2005 roku kładzie także nacisk na zabezpieczenie kluczowych dla gospodarki japońskiej dostaw surowców, przede wszystkim metali oraz ropy naftowej. W związku z tym, za istotne uznane zostało dalsze zmniejszenie ilości pirackich ataków na konwoje handlowe w basenie Azji Południowo – Wschodniej.

Współpraca na linii JaponiaUSA

Japonia powiązana jest bliskim sojuszem ze Stanami Zjednoczonymi, nakreślonym Traktatem o współpracy wzajemnej i bezpieczeństwie z 1960 roku. W tej chwili tzw. USFJ (United States Forces Japan) liczą 36 tysięcy żołnierzy (głównie III Marine Expeditionary Forces oraz personel 7 Floty), a ich stacjonowanie niezmienne budzi duże kontrowersje i protesty lokalnej ludności, nasilające się zwłaszcza po nieszczęśliwych wypadkach lub przestępstwach popełnianych przez wojskowych. Po zwycięstwie Demokratycznej Partii Japonii (DPJ) w wyborach parlamentarnych 2009 roku, charakter amerykańskiej obecności stał się przedmiotem negocjacji japońskich oficjeli z Pentagonem. Co istotne – Tokio nie podważa istoty sojuszu (będącego w istocie systemem jednostronnych gwarancji Waszyngtonu dla swojego najbliższego współpracownika w regionie Pacyfiku), lecz domaga się zmiany prawnego statusu żołnierzy oraz większego wpływu na ich rozmieszczenie i aktywność. Stany i Japonia ściśle współpracują w najważniejszej, z punktu widzenia Tokio, kwestii – systemu obrony przeciwrakietowej, mającą chronić Japończyków przed działaniami Korei Północnej.
{mospagebreak}
Program obrony przeciwrakietowej

Konsultacje w kwestiach obrony przeciwbalistycznej (BMD) prowadzone były już od 1993 roku. Wraz z rozwojem koreańskiego programu nuklearnego i balistycznego (testy rakiet Taepodong-1 w latach dziewięćdziesiątych oraz rozwój programów Taepodong-2 i Rodong-2 w XXI wieku) rozmowy te nabrały tempa, co zaowocowało podjętą w 2003 roku ostateczną decyzją rządu w Tokio o budowie  systemu obrony przeciwrakietowej wraz z Amerykanami. Deklaracja gabinetu Junichiro Koizumiego mówiła o dwóch komponentach systemu – bateriach Patriot PAC-3 oraz instalacjach zintegrowanego systemu kierowania ogniem przeciw balistycznym Aegis umieszczonych na czterech niszczycielach klasy Kongo i  dwóch klasy Atago. Japońsko-amerykański system obrony przeciwrakietowej zakłada trzy warstwy ochrony – terminalną, środkową oraz tzw. boost phase defense. W obecnej chwili operacyjne są wyłącznie dwie pierwsze fazy zapory antyrakietowej. W marcu 2007 zainstalowano pierwsze baterie Patriotów w Shinjuku Gyoyen, a 17 grudnia Siły Samoobrony przeprowadziły udany test systemu Aegis.

Ewolucja japońskich sił zbrojnych

Wraz z zakończeniem Zimnej Wojny i spadkiem napięć na linii Wschód – Zachód, Japonia rozpoczęła proces rewaluacji swoich sił zbrojnych. Wytyczne strategiczne zakładają odchodzenie od koncentracji na zagrożeniu atakiem wojsk pancernych na rzecz budowy zdolności do szybkiego reagowania na zagrożenia rakietowe, akcje z udziałem sił specjalnych i konflikty morskie. W związku z tym liczba pojazdów pancernych spaść ma z 900 do 600. Jednocześnie w latach 2010 – 2011 w fazę produkcyjną ma wejść nowy model czołgu Type 10. Redukcja ilości sprzętu łączyć więc należy z racjonalizacją wydatków i pozbywaniem się starszego uzbrojenia, nie zaś ze spadkiem znaczenia sił lądowych.

Tokio planuje się na nowo zorganizować i wzmocnić Siły Szybkiego Reagowania (Central Readiness Force, CFR) oraz rozmieścić łodzie podwodne na Morzu Japońskim i Wschodniochińskim. Modernizacja sprzętu obejmie również MSDF: w 2009 roku zwodowana została nowa łódź podwodna 16 SS Souryuu i niszczyciel 16 DDH Hyuuga. Oba modele zastąpiły stary sprzęt, pochodzący jeszcze z lat siedemdziesiątych. W latach 2012-2014 stan sił powiększyć mają nowe niszczyciele 5000t, mające pełnić rolę osłony wobec systemu Aegis.

Ogólna liczba samolotów ma spaść z 400 (w tym 300 myśliwców) do 350 (w tym 260 myśliwców). Jednocześnie jednak miejsce ma mieć intensywny program modernizacji istniejącego sprzętu – w szczególności myśliwców F-15 oraz dokończenia budowy 94 samolotów Mitsubishi F-2, wobec obecnie istniejących 76. W 2010 roku do służby mają wejść nowe transportowce Kawasaki C-X.
Z uwagi na zwiększone po 2001 roku zagrożenie terroryzmem zwiększone mają być nakłady na wywiad i kontrwywiad oraz na program satelitarny, mający ułatwić pozyskiwanie informacji przez Siły Samoobrony.

Wnioski

Ewolucji zdolności wojskowych Tokio powiązana jest ściśle z kondycją japońskiej gospodarki. Szybki rozwój gospodarczy w latach osiemdziesiątych przypadał na kadencję premiera Yasuhiro Nakasone, bliskiego sojusznika Stanów Zjednoczonych i polityka o poglądach nacjonalistycznych. Postulował on rozbudowę japońskich sił zbrojnych i utrzymanie ścisłej współpracy z USA. Spowolnienie gospodarcze lat dziewięćdziesiątych było czasowo powiązane ze spadkiem międzynarodowego napięcia, co pozwoliło Japonii ograniczyć wydatki zbrojne – co było zgodne z ogólną tendencją światową.

Chiński boom gospodarczy, uruchamiający dodatkowe fundusze na zbrojenia, koreański flirt z bronią nuklearną oraz wyjście Rosji ze stanu kryzysowego za prezydentury Władimira Putina skłoniło Tokio do ponownego przemyślenia swojej polityki obronnej. Junichiro Koizumi nawiązując do aktywnej polityki zagranicznej Nakasone podjął historyczną decyzję o udziale Japonii w stabilizacji Iraku. Wzrost zagrożenia koreańskiego ponownie zbliżył Tokio do Waszyngtonu. Ma to jednak miejsce w okresie relatywnego osłabienia Japonii, powiązanego z permanentnym, trwającym ponad dekadę kryzysem gospodarczym. W tej sytuacji inwestycje niezbędne z punktu widzenia bezpieczeństwa narodowego muszą być powiązane z cięciami w innych sektorach – redukcji personelu, czołgów i artylerii, co uznawane jest niekiedy za proces dostosowywania Sił Samoobrony do modelu wojny XXI wieku.

Źródła:

www.globalfirepower.com
www.globalsecurity.org
www.mod.go.jp
www.sipri.org
www.usfj.mil