Portal Spraw Zagranicznych psz.pl

Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies

Akceptuję
Back Jesteś tutaj: Home Opinie Polityka Maciej Jarecki: Kłopot z głowy? (komentarz)

Maciej Jarecki: Kłopot z głowy? (komentarz)

22 sierpień 2007
A A A

Niemiecko-rosyjska spółka budująca Gazociąg Północny postanowiła zmienić jego trasę. Łącząca Greifswald i Wyborg rura ominie wyspę Bornholm z północnej strony, tak by nie zahaczać o polską wyłączną strefę ekonomiczną. Czy to informacja dobra, czy zła? Dla MSZ dobra, zła dla Polski.

 

Zmiana trasy rurociągu zminimalizuje prawnomiędzynarodowe możliwości oddziaływania na jego budowę przez Polskę. Gazociąg ułożony na dnie morza otwartego oraz na duńskich wodach terytorialnych nie daje, wg konwencji praw morza, żadnej możliwości prawnego zablokowania go przez stronę polską. Dla przeciwników powstania rurociągu, których nie brakuje jest to raczej wiadomość zła.

Image
Przebieg nowej trasy Gazociągu Północnego

 

Z drugiej strony, zmiana trasy rurociągu pozwoli uniknąć kompromitacji naszej dyplomacji, która byłaby jak najbardziej realna gdyby gazociąg naruszył nieuregulowaną granicę morską (szerzej patrz: http://www.psz.pl/content/view/5236/ ). Wyobraźmy sobie sytuację gdy gazociąg przebiega przez polskie morze terytorialne, którego granica nie jest wyraźnie ustalona. Polska przegrywa spór przed MTS bowiem nie potrafi dokładnie wskazać, gdzie znajduje się linia podstawowa, od której liczy się szerokość morza terytorialnego. To by dopiero była kompromitacja! Dzięki decyzji spółki Nord Stream polskie MSZ może odetchnąć z ulgą.

Nie jestem zadowolony, że gazociąg zmieni bieg. Realne zagrożenie, że rura zahaczy o nasze wody terytorialne dawało nadzieję na uregulowanie kwestii linii podstawowej i granicy morskiej. Teraz, gdy ryzyko naruszenia naszych wód przez budowniczych rurociągu jest mniejsze, sprawa pewnie przycichnie i dalej będziemy żyć w państwie, które samo nie wie, gdzie ma granicę.