Portal Spraw Zagranicznych psz.pl

Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies

Akceptuję
Back Jesteś tutaj: Home

Jak w świetle prawa uchronić się przed bankructwem biura podróży?

15 marzec 2010
A A A
Co roku w sezonie urlopowym media donoszą o spektakularnym bankructwie jakiegoś polskiego biura podróży. Obraz załamanych i umęczonych ludzi koczujących w upale na lotnisku spędza sen z powiek wielu turystom. Co zrobić, aby wymarzony urlop nie skończył się katastrofą?

 

„Nie da się w stu procentach przewidzieć, że biuro podróży upadnie” – usłyszałem w Wydziale Turystyki Urzędu Marszałkowskiego we Wrocławiu – „dla nas również każde bankructwo jest zaskoczeniem”. Czy oznacza to, że turysta jest bezbronny? Nie, ponieważ przed wyborem biura możne sprawdzić jego wiarygodność w kilku instytucjach.

Zgodnie z ustawą z dnia 29 sierpnia 1997 r. o usługach turystycznych (Dz. U. z 2004 r., Nr 223, poz. 2268) każdy podmiot świadczący usługi turystyczne musi być wpisany do Centralnej Ewidencji Organizatorów Turystyki i Pośredników Turystycznych. Ewidencja jest skomputeryzowana, więc za pomocą wygodnej wyszukiwarki znajdującej się na stronie www.turystyka.gov.pl możemy sprawdzić, czy nasze biuro figuruje w Ewidencji. Jeśli nie, oznacza to, że firma nie ma prawa organizować wypoczynku, ani pośredniczyć w sprzedaży ofert. Zawarcie umowy z takim podmiotem może się dla nas skończyć bardzo źle.

Image

Kolejną bardzo ważną rzeczą, którą możemy sprawdzić w Ewidencji jest posiadanie przez biuro gwarancji ubezpieczeniowych. O ile nie można przewidzieć bankructwa firmy, o tyle możemy sprawdzić czy w razie niewypłacalności biura będziemy musieli na własny koszt wrócić do kraju, czy też ewentualne koszty powrotu pokryje ubezpieczyciel. Zgodnie z art. 5 ust. 1 pkt. 2 ustawy o usługach turystycznych każdy podmiot organizujący wypoczynek ma obowiązek zawrzeć umowę gwarancji bankowej lub ubezpieczeniowej albo umowę ubezpieczenia na rzecz klientów. Wyszukiwarka umożliwi nam sprawdzenie na jaką kwotę firma jest ubezpieczona i kiedy kończy się okres gwarancji. Najbezpieczniej jest zawrzeć umowę z taką firmą, której okres ubezpieczenia kończy się po naszym powrocie z wypoczynku.

Obowiązek posiadania ubezpieczenia ciąży na organizatorach wypoczynku, a nie na pośrednikach. Jeśli więc sprawdzimy, że pośrednik od którego kupujemy wycieczkę nie posiada gwarancji, nie jest to powód do paniki. Oczywiście pod warunkiem, że organizator jest ubezpieczony. Jeśli zarówno pośrednik jak i organizator nie są ubezpieczeni, stanowczo odradzam zawieranie umowy.

Dodatkowym zabezpieczeniem może być sprawdzenie, czy biuro podróży jest członkiem jednej z regionalnych izb – np. Dolnośląskiej Izby Turystyki. Członkowie izb muszą spełniać  szereg wymogów, m.in.: mieć dwuletni, nienaganny staż działalności w branży turystycznej i działalności na rzecz turystyki i otrzymać pozytywną rekomendację od dwóch firm turystycznych będących członkami izby. Spełnianie kryteriów członkostwa jest weryfikowane w grudniu każdego roku.

Pomocne może być również wykonanie telefonu do Urzędu Marszałkowskiego. Zgodnie z art.9 ustawy kontrolę nad biurami podróży sprawuje Marszałek Województwa oraz właściwy minister. Wydziały Turystyki Urzędów Marszałkowskich są zwykle w posiadaniu najbardziej aktualnych informacji na temat firm turystycznych.

Czy można zrobić coś więcej, np. poprosić biuro o zaświadczenie na piśmie, że nie ma ono kłopotów finansowych? Raczej nie. Firmy turystyczne nie mają obowiązku udzielania takich informacji klientom. Nasza prośba o stosowne oświadczenie zapewne spotka się z odmową ze względu na tzw. tajemnicę przedsiębiorstwa.

Gdyby nawet w jakiś sposób udało się uzyskać od biura podróży oświadczenie o dobrej sytuacji finansowej, nie polepszy to specjalnie naszej sytuacji. Co prawda moglibyśmy wówczas złożyć do prokuratury doniesienie o popełnieniu przestępstwa z art. 286 § 1 kodeksu karnego, czyli oszustwa, ale nie pomogłoby nam to w odzyskaniu pieniędzy. Istnieje możliwość wytoczenia w postępowaniu karnym tzw. powództwa cywilnego (art. 62 i następne kodeksu postępowania karnego), ale praktyka pokazuje, że sądy karne zasądzają niższe odszkodowania niż sądy cywilne.

Najmądrzejszym wyjściem jest więc wytoczenie powództwa o zapłatę z tytułu niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania, a do tego nie jest nam konieczne oświadczenie, o który była mowa.

Portal Spraw Zagranicznych pełni rolę platformy swobodnej wymiany opinii - powyższy artykuł wyraża poglądy autora.