Portal Spraw Zagranicznych psz.pl

Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies

Akceptuję
Back Jesteś tutaj: Home

Prezydent Liberii zeznaje przed Komisją Prawdy i Pojednania

13 luty 2009
A A A
Prezydent Ellen Johnson-Sirleaf przyznała, że niegdyś wsparła Charlesa Taylora w jego próbie przejęcia władzy w Liberii. Dzisiaj Taylor sądzony jest w Hadze za zbrodnie, których dopuścił się w trakcie czternastoletniej wojny domowej.

Pani prezydent powiedziała, że w 1990 roku widziała konieczność zmian w Liberii i dlatego wsparła finansowo Charlesa Taylora. "Byli wśród nas tacy, którzy uważali, iż rebelia jest niezbędna. Ja także się do nich zaliczałam", powiedziała zeznając przed komisją. Zaprzeczyła jednak jakoby miałaby pomóc w jego ucieczce z amerykańskiego więzienia (Taloyr był poszukiwany za sprzeniewierzenie państwowych pieniędzy i po ucieczce do USA został aresztowany na mocy międzynarodowego listu gończego).

Image
Ellen Johnson-Sirleaf (cc.) flickr

Ellen Johnson-Sirleaf potwierdziła, że odwiedziła Taylora w jego bazie na granicy z Wybrzeżem Kości Słoniowej w 1990 roku, już w trakcie wojny domowej. Teraz przyznała się do błędu oraz przeprosiła za to, że wówczas "dała się nabrać". Prezydent zapewniała jednak, ze nigdy nie była członkinią ruchu Taylora.

Wojna domowa w Liberii wybuchła w 1989 roku, gdy Charles Taylor stanął na czele rebelii przeciwko ówczesnemu prezydentowi Samuelowi Doe. Wojna domowa, w którą wmieszały się sąsiednie państwa i która później rozszerzyła się na sąsiednie Sierra Leone, rychło przekształciła się w kompletną anarchię i łupieżczą wojnę o kontrolę nad złożami surowców (zwłaszcza diamentów), podczas której liczni „Panowie wojny” na czele swych band pustoszyli kraj grabiąc, mordując i gwałcąc bezbronnych cywilów. W trakcie czternastu lat wojny śmierć poniosło ok. 200 tys. ludzi.

Wojna zakończyła się dopiero w 2003 r. gdy wobec gwałtownej eskalacji konfliktu społeczność międzynarodowa wymusiła zawarcie pokoju i ustąpienie Charlesa Taylora ze stanowiska prezydenta.

Obecnie sytuacja w Liberii zdaje się powoli wracać do normalności. Postępuje też proces odbudowy państwa i demokratyzacji.

Pani prezydent rządzi w Liberii od wyborów w 2005 roku, kiedy zakończył się okres zamachów i niepokojów, które miały miejsce w tym zachodnioafrykańskim kraju przez ponad dwadzieścia lat. Liberyjska Komisja Prawdy i Pojednania (TRC), wzorująca się na swoim południowoafrykańskim odpowiedniku, działa od stycznia 2008 roku. Jej celem jest wyjaśnienie wielu kwestii dotyczących tamtego czarnego okresu w liberyjskiej historii.

Na podstawie: news24.com, reuters.com